Wełniaste Podejście do Literatury

Alex - Pierre Lemaitre

11 grudnia 2013 , ,

"Mężczyzna uśmiecha się, jakby chciał przypomnieć jej o czymś oczywistym.
 - Cóż... zamierzam patrzeć, jak zdychasz, szmato.
I wtedy Alex to widzi. Na podłodze za nim widzi wiertarkę elektryczną, a obok niej drewnianą skrzynię. Niedużą. 
Wielkości człowieka." - Pierre Lemaitre

Wyobraź sobie kogoś, kogo znasz. 
Znasz dobre i złe strony tej osoby. Rodzeństwo, przyjaciel, ukochany, ktoś z rodziny, współpracownik. Nie ma znaczenia, kim ta osoba jest. W jej obecności czujesz się spokojnie, bo jej ufasz. Bezpiecznie. Macie wspólne cele. Łagodny szum fal. Tak? Dobrze. 
A teraz wyobraź sobie, że to wszystko kłamstwo. Nagle ukazuje Ci się zupełnie inne oblicze zaufanego człowieka. Przerażające fakty o osobie, którą przecież dobrze znasz. Wątpisz więc. Może to jednak nieprawda. Słychać dźwięk tłuczonego szkła. Wszystko było fałszem.
Nikt nie lubi być oszukiwanym. Nikt też świadomie nie pozwoli się oszukiwać. Chyba, że mówimy o Pierre Lemaitre i jego powieściach. Sięgając po nie, świadomie godzisz się na wodzenie za noc, dajesz zezwolenie na okłamywanie się, na przedstawianie Ci osób, które mogą okazać się kimś zupełnie innym. I czerpiesz z tego cholerną przyjemność.

Czy gdybyś zaginął, zniknął nagle bez śladu, ktoś by Cię szukał? Wiem, dziwne pytanie. Ale dookoła nas jest całkiem sporo ludzi, którzy znajomych mają niewielu, kontakty z rodziną utrzymują sporadycznie, nie dzielą z nikim mieszkania, sąsiedzi nie wiedzą o nich nic więcej poza tym, jak wyglądają. Samotnicy. Niektórzy powiedzą - dziwak, odludek. Ale to nie prawda. Oni po prostu - w przeciwieństwie do osób, które boją się samotności lub zwyczajnie nie potrafią zająć się sami sobą - nie potrzebują obecności innych na każdym kroku, by być szczęśliwymi.  Taką właśnie osobą była Alex.

Przepiękna kobieta. Właśnie zakończyła ostatnią pracę "na zastępstwo", spędziła miły wieczór w restauracji, gdzie obserwowała innych ludzi i wracała do domu spacerem. Było tak ładnie. Tak przyjemnie. Wtedy została zaatakowana, brutalnie pobita, wrzucona do samochodu i uprowadzona. Gdy oprzytomnieje, uświadomi sobie, że w zasadzie już nie żyje. Porywacz może ją bić, gwałcić, torturować. Efektem ma być przecież jej śmierć, na którą on będzie patrzył. Sam tak powiedział. Załamana poddaje się. Oczekuje najgorszego. Byle szybko. Byle to stało się już. Jej ciało zamknięte w skrzyni, w której może jedynie stać na ugiętych kolanach oraz z pochylonym karkiem, odmawia posłuszeństwa. Z Alex pozostaje tylko ledwie żywa powłoka. Ona sama, złamana, wyzuta z człowieczeństwa, pozbawiona jakiejkolwiek godności już odpłynęła. Byle szybko. Niech to się stanie szybko. Porywacz się jednak nigdzie nie spieszy.

Na szczęście dla Alex porwanie widział przypadkowy świadek i powiadomia policję. Jednak w jaki sposób szukać osoby, o której nie wie się nic? Kim jest, gdzie mieszka, skąd nadchodziła, dokąd zmierzała. Nic. Nikt z bliskich nie zgłasza zaginięcia. Śledztwo opiera się na następującej informacji: mężczyzna pobił i uprowadził kobietę. Sukces murowany. Prowadzący je Camille dopiero sam otrząsnął się z podobnej tragedii. Ktoś uprowadził jego ciężarną żonę. Gdy Camille ją odnalazł, była już martwa. Teraz znowu czyjeś życie leży w jego rękach. Osoby, o której nie wie zupełnie nic. Jak odnaleźć nieznajomą ofiarę? Gdzie jej szukać? I czy fakt, że ktoś jej szuka, jest rzeczywiście "na szczęście" dla Alex? Dużo pytań. Gdy jednak udaje się odnaleźć odpowiedzi na część z nich i namierzyć miejsce pobytu porwanej, jej już tam nie ma.

Powieść podzielona jest na trzy części, a bohaterką każdej z nich jest Alex. Kobieta, której na początku jest mi szkoda. Wręcz współczuję. Tego chce ode mnie autor. Później jednak zaczynam jej źle życzyć. Tak też ma być. A dalej? Huh. Pierre Lemaitre stworzył doskonały thriller ze zmyślną konstrukcją, dobrze napisanymi postaciami, których zachowania i myśli wydają się niezwykle realne, prawdziwie ludzkie. Gdybyś Ty, czytelniku, był świadkiem porwania - co byś zrobił? Krzyczał? Rzucił się na porywacza? Schował się i obserwował, by opowiedzieć wszystko policji? "Alex" naprawdę wciąga i kilkukrotnie mocno zaskakuje. Nawet nie zauważyłam, jak minął cały dzień podróży pociągiem. Nie było mnie tu. Byłam tam. W dziwnym Paryżu, pośród dziwnych ludzi. Śledziłam losy Alex i próbowałam rozgryźć, o co tak naprawdę tu chodzi. I gdy już wydawało mi się, że byłam "na szlaku", autor pokiwał paluszkiem i powiedział "nie-e".

To mocna historia, w której nie wiesz już sam, kto naprawdę jest ofiarą, a kto jest katem, ale przecież o to właśnie chodzi. By powieść trzymała w napięciu aż do ostatniej strony. Kawał dobrego thrillera, proszę Państwa.
Alex [Pierre Lemaitre]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Wełniaste myśli o innych książkach autora:
Pierre Lemaitre - Ofiara
_________________________________________________
tytuł: Alex (Alex)
autor: Pierre Lemaitre
tłumaczenie: Joanna Polachowska
wydawnictwo:  MUZA
data wydania: 13 listopada 2013 r.
ISBN: 9788377583388
ilość stron: 352



Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: