Wełniaste Podejście do Literatury

Tonąca dziewczyna - Caitlin R. Kiernan

5 lutego 2014 , , , ,

Imp, a właściwie India Morgan Phelps napisała, że "to straszne uczucie, gdy męczą cię myśli, które odmawiają ułożenia się w zdania". Myśl szczególnie prawdziwa w moim przypadku. Przewróciłam ostatnią stronę powieści, odłożyłam ją na bok i długo jeszcze wpatrywałam się w nic rozpostarte przede mną. Coś tam oczywiście było, jednak moje postrzeganie świata zewnętrznego ciągle pozostawało wyłączone. Mentalnie nadal znajdowałam się w małym pokoju, którego ściany miały kolor błękitny, niemal biały i wsłuchiwałam się w pozostawione w nich echo klawiszy maszyny do pisania. Imp już w pokoju nie było. Skończyła to, co chciała przekazać i odeszła. Ja zostałam ze stosem kartek na kolanach i zastanawiałam się co powiem/napiszę, gdy wrócę? Jakich słów użyć, by oddać to, czego właśnie doświadczyłam? Wszystkie wydają się zbyt żadne, niewystarczające, "...odmawiają ułożenia się w zdania". Najprościej byłoby nie próbować, pozostawić przeżycie tylko dla siebie i nie dzielić się nim. Byłoby to jednak tylko zamaskowanie faktu, że mam problem z tym, jak mogłabym to zrobić. Bo jest prawda i są fakty. India Morgan Phelps, udowodniła mi, że prawda i fakty to jednak nie to samo.

Gdybym próbowała wyrysować mapę fabuły "Tonącej dziewczyny", nanosiłabym na siebie kolejne okręgi, czasem nieregularne kształty i stworzyła plątaninę przecinających się czarno-szaro-sinych kresek i jednej karmazynowej plamy w rogu, które z pozoru bezładne, przybierają zharmonizowany układ linii, kiedy zrobi się trzy kroki w tył i spojrzy z dystansu na całość tego pozornego chaosu. Imp, główna bohaterka, postanowiła zrobić coś podobnego. Moje kreski i koła zamieniła jednak na słowa i właśnie za pomocą słów postanowiła stworzyć mapę własnych wspomnień, którym nie ufała zupełnie. Będąc świadomą swojej choroby, odziedziczonej po babci i matce schizofrenii uznała, że jedynym sposobem, by racjonalnie określić, jakie wydarzenia z jej niedawnej przeszłości mogły być prawdziwe, a jakie wytworzył dla niej jej chory umysł jest zapisanie tego, co wydaje jej się, że wie oraz tego czemu nie ufa. Oddaje w ręce czytelnika swój pamiętnik, który stanowi wrota do niezwykle mrocznej jaskini chorego umysłu.

Imp jest malarką. Delikatną, sympatyczną, niepewną. Czasem pisze opowiadania, zabiera też do siebie ludzi spotkanych na chodnikach. Tak właśnie poznała swoją dziewczynę - Abalyn. Niestety, schizofrenia ma na nią destrukcyjny wpływ. Zaburza postrzeganie czasu, nie pozwala utrzymać chronologii zdarzeń, tworzy ich przeinaczone odbicia i miesza z prawdziwymi. Rozgrywające się sceny nie mogą być przez nią prawidłowo ocenione - czy to jawa, czy kolejny chory wytwór wyobraźni? Jak je oddzielić? Które z pojawiających się w jej życiu osób są prawdziwe? Były dwie Evy, były syreny i wilk, który krzyczał dziewczyna, była Abalyn, jej uczucia i tak wiele mostów i rzek. Jednocześnie zagłębiając się w twórczość bohaterki czułam, że choć opisywany obraz brzmi nierealnie, to słowa Imp umieszczają go w drewnianych ramach prawdopodobieństwa. Wydają się możliwe. I sam zaczynałam wątpić... Wątpiłam zatem ja, wątpiła również Imp.

"Za górami, za lasami, mała owieczka się pasie, muchy i pszczoły tną ją pod oczami, a ona za mamą płacze".
Choć "Tonąca dziewczyna" nie jest powieścią łatwą i wymaga od czytelnika pełnego skupienia, bardzo szybko odwdzięcza się intrygującą historią osadzoną w atmosferze noir, która pozostawia po sobie uczucie niepokoju i nie pozwala o sobie szybko zapomnieć.  Najlepiej ją czytać zostawiwszy uprzednio racjonalność za drzwiami. Ta powieść to niezwykle przejmująca lektura, wycieczka po umyśle chorym na schizofrenię. Umyśle, który zrywa się ze smyczy terapeutycznej. Zdaję sobie sprawę, że książka nie trafi w gust każdego. Bo trzeba dla niej być odrobinę nieracjonalnym i po prostu dać się ponieść słowom. Jestem pełna podziwu dla C.R. Kiernan, bo udało jej się stworzyć coś wyjątkowego.
A ja nie czytałam do tej pory nic podobnego.


_____________________________________________________________________________
tytuł: Tonąca dziewczyna (The Drowning Girl)
autor: Caitlin R. Kiernan
tłumaczenie: Paulina Braiter
wydawnictwo:  MAG
data wydania: 15-01-2014 r.
ISBN: 9788374804172

ilość stron: 336

Powiązane tytuły

6 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy a jednocześnie trudny temat, jeśli ją zobaczę w bibliotece, z to z chęcią po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbyt często to piszę, ale naprawdę warto. Zostaje w głowie.

      Usuń
  2. Koło tak ocenionej książki nie można przejść obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Nie jest łatwa, ale zrobiła w moim domu duże wrażenie.
      Gdybym miała kota, pewnie i jemu dałabym do przeczytania (;

      Usuń
  3. marzy mi się ta książka już jakiś czas. właśnie wszystko to, co o niej napisałaś, tylko jeszcze bardziej mnie zachęca. z opisu wydawcy wydawała się właśnie taka - niebanalna i trudna, nie do porównania z niczym. ale zapowiedź zapowiedzią, już wiele razy tak się nacięłam, im większe oczekiwania, tym większy zawód. przekonałaś mnie, że w wypadku tej pozycji, zachwyty chyba jednak nie są przesadzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie są. Ale to tylko moje zdanie. Sama po sobie wiem, że często moje odczucia zupełnie nie idą w parze z gustem innych czytelników. Kręcę głową na książki, którymi wiele osób się zachwyca. Ale wynika to z faktu, że czytanie to rzecz bardzo subiektywna i ja tak właśnie do nich podchodzę - subiektywnie (: Mnie zachwyciła. Nie każdego jednak musi. Pozostaje mi tylko życzyć, by "Tonąca..." spełniła Twoje oczekiwania (:

      Usuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: