Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: kwiecień 2014

21 marca 2014

Postanowiłam podzielić się z Wami tym, co sama dla siebie robię w połowie każdego miesiąca. "Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym, lub kiedyś może przeczytam. Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu. I kropka.
_____________________________________



Jordan Belfort: Polowanie na Wilka z Wall Street (Świat Książki, 02-04-2014)
z racji tego, że wiem co działo się wcześniej, niezdrowo byłoby nie dowiedzieć się, co wydarzyło się później.

Jonas Gardell: Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek (WAB, 02-04-2014)

Szwecja i lata 80-te, rozprzestrzenianie się AIDS i żniwo jakie choroba zbiera w środowisku homoseksualistów, młodzi ludzie i rodząca się w nich świadomość. To hasła, które zostały mi w głowie po zapoznaniu się opisem powieści - pierwszym tomem trylogii, która podobno jest jedną z najważniejszych powieści queer ostatnich lat.

Florian Werner: Ciemna materia. Historia gówna (Czarne, 02-04-2014)
bo jest we mnie jeszcze dużo z dziecka i ciągle mnie bawi słowo kupa.

Gavin Extence: Wszechświat kontra Alex Woods (Wydawnictwo Literackie, 02-04-2014)
dlaczego? Bo zawiera brytyjski humor, faceta, którego uderzył meteoryt, urnę z prochami kiedyś-człowieka i kilogram marihuany. A także żołnierza pacyfistę i podróż. Właśnie dlatego.
Link do wełniastej opowieści o książce - Klik!


Giles Whittell: Kobiety w kokpicie. Zapomniane bohaterki II Wojny Światowej (Wiatr od Morza, 07-04-2014)
Opowieści o kobietach za sterami samolotów, które miały na swoich kontach awaryjne lądowania, katastrofy, a także szalone eskapady, bo przecież też lubiły i chciały się zabawić. Zapowiada się ciekawie i jeśli mi się spodoba być może - gdy dorosnę, zostanę pilotem.

Peter Harris: Słuszny opór (Czarne, 07-04-2014)
prawdziwa historia ostatnich lat apartheidu i czterech żołnierzy, którzy w imię sprzeciwu oraz własnych przekonań przekraczają granicę bohater-zbrodniarz. Tortury, oskarżenia i zeznania, które nie zawsze są zgodne z prawdą. Jest to zapis głośnego procesu, a narratorem wydarzeń jest prawnik oskarżonych.


Raymond Queneau: Psia trawka (WAB, 23-04-2014)
bo autor stworzył wcześniej moją kochaną Zazi w metrze. Bo wiem, że będę się doskonale bawić. Absurd, niebanalny humor i pisarstwo lekko kabaretowe. Bo więcej rekomendacji właściwie nie potrzebuję.
 Link do wełniastej opowieści o książce - Klik!

Terry Pratchett: Para w ruch (Pruszyński i S-ka, 29-04-2014 premierę przesunięto na 15-05-2014)
jedna z moich półek w całości zajęta jest przez Świat Dysku. I choć od kilku książek zauważam, że śmieję się jakby mniej i tak wiem, że nowej powieści nie odpuszczę. Może to już siła rozpędu, a może wieczna wiara w to, że następna powieść na pewno będzie doskonała. W każdym razie czekam na ten 29 kwietnia i zacieszam. [Przez przesunięcie premiery na maj zacieszam jakby mniej, ale i tak książkę tu pozostawię].



Taras Prochaśko: W gazetach tego nie napiszą (Czarne, 30-04-2014)
To taki wykład do wyboru - wstęp do ukrainoznawstwa - prowadzony przez pisarza, botanika i dziennikarza. Po lekturze Barszczu ukraińskiego i w obliczu ostatnich wydarzeń politycznych mam ochotę zobaczyć Ukrainę odległą od tego wszystkiego. Może ta książka mi to da.

Geert Mak: Śladami Steinbecka (Czarne, 14-04-2014)
bo sentymentalna podróż 50 lat później w te same miejsca i tymi samymi bocznymi drogami, którymi poruszał się Steinbeck, może być naprawdę niezwykła. Jestem zaciekawiona.

Mariusz Czubaj: Martwe popołudnie (Albatros, 30-04-2014)
znów Edward Hopper na okładce przyciągnął moją uwagę, a następnie opis fabuły zaciekawił. Jest Gdańsk, jest trup i kupka amfetaminy obok niego, niejasne okoliczności jego śmierci oraz polska Święta Trójca: brudna polityka, krwiożercze media oraz wielki biznes. Dlatego chętnie pójdę w stronę kryminału.

Jeff VanderMeer: Unicestwienie (Otwarte, 30-04-2014)
uwielbiam fantastykę i sf, dlatego ta opowieść nie mogła zostać przeze mnie niedostrzeżona. Bo pojawia się tajemnicza strefa X, która pożera wkraczających w nią ludzi - sprawia, że zabijają się nawzajem, popełniają samobójstwa. Tych zaś, których wypuszcza, zmienia zupełnie. Świat, który wpływa na nasze głowy. Brzmi doskonale. Autora porównują do Silverberga, Harrisona czy Lema. Przekonamy się. To będzie trylogia i podobno już wykupiono prawa do sfilmowania całości. I tak jej nie obejrzę (cierpię bardzo, gdy film psuje mi dobre sf), ale książki z pewnością przeczytam.





Albert Espinosa: Jeśli powiesz mi, bym przyszedł, rzucę wszystko i przyjdę... ale musisz mnie poprosić (Albatros, kwiecień 2014)
tytuł. Bezapelacyjnie przyciągnął mnie tytuł, który zajmuje połowę okładki. Przyciągnął już dawno, jednak data premiery była przekładana. Teraz podobno koniec kwietnia jest prawdopodobny. Wygląda więc na to, że uda mi się w końcu kiedyś poznać historię karła, który zawodowo zajmuje się poszukiwaniem zaginionych dzieci.

Karl Ove Knausgard: Moja Walka (Wydawnictwo Literackie, kwiecień 2014)
Lubię skandynawskie kryminały za ich mrok i depresyjny klimat. Ta opowieść jest historią autobiograficzną, skandynawskim kryminałem, który wydarzył się naprawdę. Pojawienie się tej historii wywołało podobno skandal. Może to być tylko tani chwyt marketingowy, ale może też być zapowiedzią czegoś naprawdę dobrego.

A na koniec Paul Auster w dwóch odsłonach (ZNAK, 31-03-2014 lub 1-04-2014):
Dziennik zimowy, po którym spodziewam się ponownego przeniesienia mnie do świata fascynacji i niezwykłej wrażliwości (Link do wełniastej opowieści o książce - Klik!)
oraz Tu i teraz , czyli korespondencja autora z J.M. Coetzee. Dwaj tak odmienni od siebie autorzy pisali do siebie listy i dzielili się między sobą wszystkim tym, co chodziło im po głowie. Rozmawiali. A ja chciałabym sprawdzić, o czym.
_____________________________________

I weź tu teraz wybierz jedną.






Powiązane tytuły

8 komentarzy

  1. Piątek, dzień wiosny. Jak zwykle odpalam jeden z moich ulubionych blogów i jak (nie)zwykle czytam, dziś wyjątkowo, bo zapomniałem że miałem znaleźć przecież przepis na kisiel. Niemal od razu moje skupienie i misję poszukiwacza rozprasza chęć wybrania książki. Banał, tylko jedną... po chwili uradowany umysł myśli - mam!. Tak, to ta, ten las.... Po czym ze zdziwieniem odkrywa palcem kółko w myszce... (a jednak się kręci! - spalić na stosie!) o nie jeszcze cztery... o nie... nieeeee. A miało być tak pięknie i słonecznie dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budyń, Q., budyń.
      A w maju wychodzi nowa wow'owa książka ^^ więc dostaniesz prezent.

      Usuń
  2. Ho, ho, ho. Naprawdę pokaźna lista lektur zwróciła Twoją uwagę. Mnie szczególnie interesująca wydaje się "Psia Trawka" Raymonda Queneau. Po pierwsze nie miałem jeszcze okazji zapoznać się z twórczością tego pana, a po drugie powieść wydano w ramach serii "Nowy kanon", która b. dobrze mi się kojarzy za sprawą utworów Georges'a Simenona oraz "Kontekstu" Leonardo Sciascii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, im mniej mam czasu, tym więcej książek chciałabym zdążyć przeczytać (:
      A nieznajomość twórczości Queneau polecam naprawić. Odwdzięczy się niezwykłymi historiami.

      Usuń
  3. Powinnaś założyć własną księgarnię, w której można by pogawędzić o książkach przy filiżance dobrej herbaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pod warunkiem, że Ty będziesz piekła sprzedawane w niej do tej herbaty ciastka.

      Usuń
    2. Świetny pomysł:) jestem chętna. Zawsze marzyłam o jakiejś a'la kawiarni:)

      Usuń
    3. Pozostaje znaleźć kogoś ze sporym czekiem, coś się da wymyślić... :)

      Usuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: