Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: lipiec 2014

25 czerwca 2014

Latem zdecydowanie wolę czytać gdzieś poza czterema ścianami domu. Na piachu na plaży, w parku na ławce czy w lesie na trawie (lasem nazywam trójmiejski park krajobrazowy). Zabieram koc, Ulubionego M., książki i sobie czytamy. A gdy brakuje już czasu/sił na spacerowanie, staram się choć przez chwilę powietrzyć książkę na balkonie. O ile nie pada, rzecz jasna, bo deszcz jest naturalnym zaganiaczem owiec ku kanapie. Mamy już lato, więc jak co miesiąc rzuciłam okiem na to, co potencjalnie mogłabym w lipcu wyprowadzić i dzielę się efektami.
A Wy wyprowadzacie swoje książki na spacer?
_______________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabymDlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka.
_____________________________

Clara Sanchez: Skradziona (wyd. ZNAK, 16-07-2014) - swego czasu Hiszpania trzęsła się na skutek okropnej afery, jaka miała miejsce w jej granicach. Nie mniej niż 60 tysięcy Hiszpanów zostało zaraz po narodzinach porwanych i sprzedanych. Ich matki informowano, że dzieci umierały podczas porodu. Ta nagrodzona w Hiszpanii opowieść, nawiązuje fabułą właśnie do tamtych wydarzeń. Cóż, słabe książki nie dostają Premio Planeta de Novela. 

Christina Baker Kline: Sieroce pociągi (wyd. Czarna Owca, 16-07-2014) - wiedzieliście, że w latach 1854-1929 w Stanach Zjednoczonych prowadzono akcję społeczną "Sieroce pociągi"? Kolej regularnie wywoziła porzucone, bezdomne, czy osierocone dzieci ze wschodu kraju na zachód do potencjalnie nowych rodzin. Przewieziono tak ponad ćwierć miliona dzieci. Ile z nich naprawdę znalazło dom i jaki spotkał je los? Podobnie jak poprzednio mamy tu powieść opartą na prawdziwych wydarzeniach. Zaintrygowały mnie te pociągi. Nigdy o tym nie słyszałam.

Adam Bodor: Ptaki Wierchowiny (wyd. Czarne, 09-07-2014) - pan Piotr Kofta powiedział o tej książce tak: "Trudno porównywać rzeczy nieporównywalne. Bo oczywiście można stwierdzić, że u Adama Bodora Marquez zderza się z totalitaryzmem, a Kafka z surową pustką górskich dolin, ale to nie wystarczy, by dojrzeć dojmującą samotność prozy znakomitego węgierskiego pisarza, jej lakoniczne wyczucie absurdu, smutek zabarwiony ponurą ironią". Jak mogłabym się nie zainteresować? RECENZJA



Eliezer Sztejnbarg: Żydowskie bajki z Czerniowców (wyd. Austeria, 07-07-2014) - zastanowiłam się chwilę i doszłam do wniosku, że chyba nie znam żadnej bajki żydowskiej. A jeśli znam to nie wiem, że jest jidyszową opowieścią. Wy znacie? W każdym razie ten zbiór ośmiu bajek pozwala poznać lepiej żydowskie święta, obyczaje i symbolikę. Dla ciekawskich bajkolubów i kulturolubów.


Sahar Delijani: Dzieci drzewa jakarandy (wyd. Albatros, 16-07-2014) - nigdy nie widziałam tytułowego drzewa; jest przepiękne (zerknijcie w googla), a nazwa jacaranda pochodzi z języka guarani i znaczy tyle, co "pachnące". Powieść jest debiutem literackim autorki, która w oparciu o własne doświadczenia oraz historie jej rodziny i znajomych, opowiada czytelnikowi w sposób emocjonalny, zmysłowy i poetycki (informacja z notki wydawniczej, bo ja nie mogę jeszcze tego potwierdzić) o pokoleniach ludzi doświadczonych przez rewolucję islamską w Iranie. Zainteresowała mnie tematyka powieści. Ostatnio w Wełniastym domu dużo kanapowych rozmów dotyczy Iranu i Persji, teraźniejszości i przeszłości, kraju i ludzi, bo Ulubiony M. czyta Stworzenie świata G. Vidala, więc powieść Dzieci drzewa jakarandy będzie do tych rozmów pasować.

J.K. Johansson: Laura (wyd. Literackie, 02-07-2014) - rozmyślałam sobie ostatnio nad przeczytaniem jakiegoś kryminału. Podczas przygotowywania tego przeglądu natrafiłam na kilka, ale uwagę zwróciłam właśnie na Laurę, kryminał psychologiczny, którego akcja rozgrywa się gdzieś na idyllicznej fińskiej prowincji. Lubię skandynawskie kryminały, a to podobno ma być fińskie Miasteczko Twin Peaks. Pozostaje mi zatem zmrużyć oczy, uśmiechnąć i rzec: challenge accepted, Lauro.

_____________________________

A w ramach czegoś letniego, lekkiego, niezobowiązującego i leniwego:
tak się złożyło, że w lipcu wydawane są trzy opowieści, których tematem przewodnim są księgarnie, ogromne ilości książek oraz kochający je i buszujący w nich ludzie. Może kogoś zainteresuje(:



Nina George: Lawendowy pokój (wyd. Otwarte, 30-07-2014) - opowieść o księgarzu ze złamanym sercem, który w swojej "Aptece literackiej" (fajna nazwa dla księgarni) sprzedaje książki niczym farmaceuta leki. Patrzy, słucha, rozpoznaje, co komu ciąży na sercu, i wybiera właściwą fabułę na konkretny problem stojącego przed nim człowieka. Niezwykła umiejętność i - co z tego wynika - wrażliwość. Oczywiście sobie samemu nic nie potrafi dobrać, cierpi więc w milczeniu.

Gabrielle Zevin: Między książkami(wyd. WAB, 23-07-2014) - księgarz, którego mała księgarnia nie przynosi niestety dochodów, odnajduje któregoś dnia między jej półkami dwuletnią dziewczynkę. Tak zaczyna się przewrót w jego życiu. "Pogodna opowieść o tym, że zawsze jest czas na nowy początek" (cytat z notki wydawniczej).

Wendy Welch: Księgarenka w Big Stone Gap (wyd. Black Publishing, 30-07-2014) - jeżeli do małej miejscowości na końcu świata przybywa nagle  38 tysięcy książek, dwa psy, dwa koty i jedno małżeństwo, może to oznaczać początek czegoś niezwykłego. Autorka książki i jej mąż pewnego dnia postanowili zmienić swoje życie. Księgarenka... opowiada o ich początkach w górskiej miejscowości Big Stone Gap, spełnianiu marzeń i budowaniu więzi z lokalną społecznością. 

No. To tyle (:

_____________________________
Zamieszczone w poście okładki książek pochodzą ze stron publikujących je wydawnictw.




Powiązane tytuły

17 komentarzy

  1. Tak, ja też bardzo lubię czytać na świeżym powietrzu :) A jeśli chodzi o nowości, bo bardzo chętnie przeczytałabym "Laurę" oraz "Żydowskie bajki..." :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kradnę tytuły na swoją listę książek do przeczytania, bo wiele interesujących mnie się tu objawiło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. To jest naprawdę fajne, jak ktoś w tych moich przeglądach znajduje coś dla siebie (:

      Usuń
  3. Ja zwykle czytam w domu albo na balkonie. Gdy jestem poza domem np. w parku otoczenie mnie rozprasza i nie mogę skupić się na książce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawiarenka w Big Stone Gap przyciągnęła moją uwagę i chyba zdecyduję się na zakup - w końcu nie ma to jak książka o książkach, ba, o całej księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma bardzo fajną okładkę. Zwraca uwagę (:

      Usuń
  5. "Sieroce pociągi" brzmią ciekawie. Przeczytałam sobie też informacje od wydawnictwa i faktycznie zapowiada się na coś dla mnie.
    Dziękuję za fajny cykl i wskazanie fajnej książki :)
    K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! Nie chcę się narażać na trwałe odcięcie mnie od kawy i ciastka w Twoim towarzystwie, ale... Tak a propos tych trzech ostatnich książek to w zasadzie Ty byś mogła, moja droga, otworzyć taką księgarenkę:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się lepiej nie narażaj, Zabiegańcu (:

      Usuń
  7. Choć latem i wiosną lubię wyjść często na spacer, to moje książki wolą siedzieć na kanapie ;) Z listy książek interesują mnie te o książkach - jaki czytelnik nie lubi takiej tematyki? :)
    ksiazka-jest-ciekawsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czytać w sopockim parku i na plaży, tuż przy klifie w Orłowie :) W centrum, ale zacisznie.

    Ciekawe literackie wybory. Ja z Twojej listy na pewno zapoznam się z "Bajkami żydowskim z ...". Cenię "skarbnice" kultury jaką znajdziemy w baśniach i bajkach różnych narodów, szczególnie cenię bajki cygańskie, ale też indyjskie.

    Zaciekawił mnie "Lawendowy pokój", to chyba lektura jakiej ostatnio bardzo potrzebuję.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja najczęściej czytam w domu, czasami zabieram książki na hamak, koniecznie w samochodową podróż i prawie zawsze do szkoły - na nudne lekcje. ;)
    Kilka z książek, które wymieniłaś sama bym przeczytała. :)
    Miałaś absolutnie świetny pomysł na bloga, owieczko Justyno! ;) Będę zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Aleksandro Kropko :)

      Usuń
  10. Uwielbiam czytać na świeżym powietrzu, np: wylegując się na kocu, albo siedząc na ławeczce w parku. Z tej listy czytałam tylko 2 książki, ale spisałam sobie resztę tytułów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czytałaś? No pozazdrościć... (:

      Usuń
  11. A ja uwielbiam czytać na hamaku. Sprawia mi to wielką przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię czytać na zewnątrz, chociaż przyroda mnie rozprasza, bo zasługuję się w ptaki, zagapiam w niebo zamiast czytać.Dla mnie rajem czytania jest łódka płynąca po mazurskich jeziorach ;) Tytułu książek wybierasz takie... nietypowe. Dla mnie u Ciebie jest jak w kinie studyjnym, gdzie zamiast wciąż tych samych, popularnych i oklepanych autorów, znajduję inne, intrygujące i wartościowe lektury, o których pewnie bym nie usłyszała... Bardzo lubię beczenie w księgarniach ;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: