Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: sierpień 2014

24 lipca 2014

Wraz z końcem miesiąca ponownie podglądam półki u wydawców, by podchwycić kilka tytułów na nadchodzący sierpień. Swoją drogą mam taką specjalną półkę w domu, na której znajdują się jedynie moi ulubieńcy. Książki czytane przeze mnie po wielokroć i do których  z przyjemnością co jakiś czas powracam. Nie ma znaczenia, że wiem doskonale kto co powie i co się za parę zdań wydarzy. Macie takich swoich ulubieńców? Podczas układania kolejnego "Co zabeczy" zawsze się zastanawiam, czy któraś z wybranych książek trafi kiedyś na półkę specjalną. Szanse może nie są wielkie, skoro przez tyle lat czytania stanęło na niej raptem 9 pozycji, ale jednak jakieś istnieją...
_______________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabymDlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka.
_____________________________

Iljas Churi: Jalo (wyd. Karakter, 18-08-2014) - usłyszałam kiedyś, że Churi jest jednym z najwybitniejszych współczesnych arabskojęzycznych twórców, ale nie miałam jeszcze okazji czytać jego twórczości. Zauważyłam jego książkę, bo zaintrygowała mnie okładka. Minimalizm. W stylu Książkowych Klimatów. Piękny. A wewnątrz: "Obsesyjna, niemal transowa powieść, której nie sposób streścić, tak jak nie sposób ustalić, co tak naprawdę wydarzyło się w życiu głównego bohatera ani kim on właściwie jest"[z notki wydawniczej]. I pomyślałam, że się skuszę. RECENZJA

Jenny Lawson: Udawajmy, że to się nie wydarzyło| przeważnie prawdziwa autobiografia (wyd.Black Publishing, 27-08-2014) - też się pewnie zastanawiacie, kto to jest i co to za biografia, prawda? Za wielką wodą pani jest jednak znana. A jej książka znalazła się tu z dwóch powodów. Po pierwsze -  jako ciekawostka z misiem na okładce. Od razu zaznaczę, że miś jest z pewnością martwy i wypchany przez ojca autorki. Machająca łapa jest upozowana. Po drugie - miałam okazję przeczytać fragment, w zasadzie początek książki. I mnie te dwie czy też trzy strony całkiem rozbawiły.

Stefan Kisielewski: Materii pomieszanie (wyd. Prószyński i s-ka, 26-08-2014) - poproszę o uniesienie łapki w górę tego, kto nie zna felietonów Kisiela lub o nich nie słyszał. Podejrzewam, że wśród młodszego pokolenia może być takich łapek całkiem sporo. To taki znak czasów odrobinę. Współcześni mają swoich komentatorów rzeczywistości oraz swoje krzywe zwierciadła i nie pamiętają o tych z przeszłości. Mnie do felietonów Kisiela przekonał kilka lat temu pan Łysiak w swoim "Salonie". Porzuciłam wtedy "Salony" dalsze na rzecz Kisiela solo. Tak zabawnie wyszło. "Materii pomieszanie" to zbiór tekstów przeróżnych: artykuły, recenzje, krótkie myśli, a nawet eseje i reportaże z kisielowych podróży.




Alexandra Fuller: Rozmowy pod drzewem zapomnienia (wyd. Czarne, 20-08-2014) - w tym wypadku zadziałał tytuł. O poprzedniej książce pani Fuller ("Dziś wieczorem nie schodzimy na psy") słyszałam same pochlebne opinie, zatem może przyszedł czas, by samej się przekonać, jak to jest z tym afrykańskim wspomnieniem po kolonializmie, magią spalonego słońcem kontynentu i wyborach, które wpływają na innych.

Iza Klementowska: Samotność Portugalczyka (wyd. Czarne, 25-08-2014) - kiedy w głowie zaczyna mi się kłębić pomysł wyjazdu, nie kupuję przewodników. Lubię za to poczytać o miejscu do którego chcę się wybrać, o jego ludziach, przeszłości i o tym, co w nim drzemie. Bez tego całego turystycznego lukru, pomników i zatłoczonych miejsc. Dlatego tak cenię reportaże i właśnie dlatego wybór padł na "Samotność Portugalczyka". Wielkie plany zazwyczaj zaczynają się od małej myśli. RECENZJA!


Charles Bukowski: Najpiękniejsza dziewczyna w mieście (wyd. Noir sur Blanc, sierpień 2014) - wznowienie przez oficynę twórczości Bukowskiego podsunęło mi pomysł, by przy okazji odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ja Bukowskiego kocham, czy też go jednak nienawidzę. Na tego typu testy opowiadania wydają się być jak znalazł. Można poznać język i styl autora w krótkiej formie literackiej. To taka asekuracja w obawie przed możliwością "chyba jednak nienawidzę".


No i na koniec:
Jaume Cabré: Głosy Pamano (Marginesy, 13-08-2014) - wreszcie wychodzi nowy Cabré. Pisałam o nim, gdy miał się pojawić na rynku w maju, nie będę się zatem powtarzać. Chciałam jedynie podkreślić słowo: w końcu (: (RECENZJA)
_________________________________


Zamieszczone w poście okładki książek pochodzą ze stron publikujących je wydawnictw.

Powiązane tytuły

12 komentarzy

  1. Kolejne nowości, a ja nadal mam zaległości. Nie wiem, kiedy to wszystko ogarnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fuller, Klementowska, Bukowski - schrupałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mi się wydaję, że "Rozmowy pod drzewem zapomnienia" to coś idealnie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij jeszcze na wcześniej wydany tytuł "Dziś wieczorem nie schodzimy na psy".

      Usuń
  4. O proszę, nie wiedziałem, że wznawiają twórczość Bukowskiego. Ja tego gościa bardzo, bardzo lubię. Podoba mi się jego bezkompromisowość, ten olewczy stosunek do życia, cynizm oraz zgorzknienie ukryte pod cienką warstwą ironii.

    Zainteresował mnie również Churi i jego "Jalo" - mnie także ogromnie podoba się okładka. Wydawnictwo Karakter też robi swoje - regularnie czytam recenzje Ekrudy, spośród których cała rzesza poświęcona jest lekturom, które ukazały się na łamach Karakteru właśnie i za każdym razem obiecuję sobie, że wreszcie sięgnę po którąś z tych pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już wiesz, a post spełnił swoje zadanie (:
      Patrząc na Twoją krótką charakterystykę twórczości Bukowskiego wnoszę, że może być jedynie dobrze, o ile nie lepiej.

      Usuń
  5. Alexandra Fuller oraz Charles Bukowski to moje ,,must have" . Bukowskiego już wcześniej miałam w planach, ale z dostępnością książek było różnie, teraz na całe szczęście pojawią się wznowienia. Co do Fuller, to ze wstydem przyznać muszę, że przyciągnęła mnie do niej okładka Rozmów pod drzewem zapomnienia, bo wcześniej nie miałam o niej pojęcia. Poczytałam trochę o pierwszym tomie (Dziś wieczorem...) i się w niego zaopatrzyłam. Jeśli będzie dobry, to wezmę się i za Rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że wybierałaś książki specjalnie dla mnie :) Styl Przemka Dębowskiego bardzo mi odpowiada. Kisiela warto by było odkurzyć, a Bukowskiego wypadałoby wreszcie lepiej poznać. Za to Cabre muszę mieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. Lista zakupów dla Dominiki ;p

      Usuń
    2. Takie listy zakupów lubię...

      Usuń
    3. Ja Ci pomogę je zanieść do domu, ale co w trakcie niesienia upadnie to moje (;

      Usuń
  7. Nie mogę się doczekać Cabre - i Tokarczuk (ma być jesienią - październik?). Już ręce zacieram:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: