Wełniaste Podejście do Literatury

A do tablicy poproszę... Wełniaste.

6 listopada 2014

Podejrzewam, że idea Liebster Blog Award jest tak stara, jak samo blogowanie. Krąży po stronach, zatacza koła i w końcu wraca, by rozpocząć cały cykl od nowa. A o co w tym chodzi? O to, że ktoś docenia to, co i jak robisz, czy też z innych sobie tylko wiadomych powodów, następnie cię nominuje i zadaje jedenaście pytań. Niedawno LBA dotarło również i do mnie. Wskazać mnie i przepytać postanowiła Magda z Magdallene Magazine. Nie będę kłamać. Najpierw pomyślałam: "eee, nie". A po chwili - "to może być jedyny wywiad, w którym to ty odpowiadasz na pytania". I tak się właśnie przekonuje samego siebie, proszę państwa (:

Rozdział 1
O tym, co chciała wiedzieć Magdalena.

1. Jaki jest Twój ulubiony cytat, który inspiruje Cię do działania?

Pewnie spodziewasz się czegoś z literatury. Owszem, sporo jest takich cytatów, ale tak naprawdę ten, który jako pierwszy przyszedł mi do głowy, pochodzi od Ulubionego. Kiedyś, gdy stanęłam w życiowym martwym punkcie i kręciłam się już tylko w kółko, powiedział mi, że szczęśliwym jest tylko ten, kto robi w życiu to, co jemu sprawia radość, a nie ten, kto spełnia oczekiwania innych, by ich uszczęśliwić. To mnie zainspirowało do działania i inspiruje nieustannie.

2. Wolisz książki papierowe czy e-booki?


Nie mam nic przeciwko e-bookom. Naprawdę. Też korzystam, choć niezbyt często, bo nie mam czytnika, a na tablecie czytanie dłużej czegokolwiek to złooo. Najczęściej e-bookuje w podróży pociągami. Bo wygoda. Bo wielka biblioteka w jednym urządzeniu. Dla przykładu taka Catton lub nowa Tokarczuk nagle nic nie ważą i można je nosić wszędzie, gdzie się tylko zapragnie. Ale jeżeli stawiasz przede mną wybór, to oczywiście powiem, że wolę papier. I oba te opasłe tomiska mam w papierze. Bo tu chodzi o rytuał: głaskanie okładki, przerzucanie papierowych kartek, rozmyślanie o ustawieniu tytułów na półkach, ścieranie z grzbietów kurzu i podziwianie. No i moli dokarmianie.


3. Najczęściej wybierasz papierowy notes czy może elektroniczny gadżet?


Jeśli muszę coś szybko zanotować, to nie ma dla mnie znaczenia, czego użyję. Zdarzyło mi się już notować na dłoni, czy reklamówce z zakupami.

4. Co robisz, gdy brakuje Ci natchnienia do pisania?


Nie piszę. Po prostu. Czekam spokojnie, aż pomysł sam napłynie. Zmuszanie się na siłę do pisania kończy się średnio-ciekawym tekstem, z którego może płynąć nijakość. Zachowujesz termin i to jest jedyny pozytyw. Na szczęście jestem chomikiem i mam pokaźny zbiór gotowych tekstów, które "mogą poczekać" (:


5. Co oznacza dla Ciebie sukces?

Nie mam pojęcia. Wszystko i nic. Mnie cieszą w życiu takie drobiazgi, że wszystko jest dla mnie fragmentem sukcesu. Ten duży nastąpi chyba na sam koniec życia, gdy wszystkie te małe radości pozbieram w jeden worek i nakleję na nim kartkę z napisem: "sukces".

6. Jaki masz stosunek do mody? Ulegasz obowiązującym trendom?


Jak powszechnie wiadomo - trampki i sweter są zawsze modne (;
Co chwila pojawia się jakiś nowy trend. Ubranie, jedzenie, czytanie, muzyka, sztuka i lifestyle. Ja je śledzę i obserwuję. A potem decyduję, czy jestem na tak, czy na nie. Na modę na bieganie zareagowałam uniesieniem głowy sponad książki i myślą: "dobrze, dobrze. To biegajcie sobie". Taki mam właśnie stosunek do mody. Jestem modna wtedy, gdy mi to odpowiada.

7. Jaki deser lubisz?


Jabłka, a w sezonie truskawki. 
Biją na głowę każde słodkości.

8. Czy zmieniłabyś coś w swoich blogowych początkach?

Trzy rzeczy.
Po pierwsze zaczęłabym dużo wcześniej. Pisanie sprawia mi przyjemność, było i nadal jest dla mnie czymś w rodzaju terapii, dlatego dziś żałuję, ze Ulubiony musiał mnie przekonywać do tego tak długo.
Po drugie nie przejmowałabym się zupełnie tymi, którzy z tego kpili. A tak, chwilę z radości blogowania jednak przyćmiło zwątpienie. Na szczęście bardzo krótką chwilę.
Po trzecie odważyłabym się pozadawać nurtujące mnie na początku pytania tym, którzy już na blogosferze zjedli zęby. Ale ja się wstydziłam i wiele mi pewnie umknęło, do wielu rzeczy doszłam zbyt późno. Choć istnieje możliwość, że pytania miałam tylko ja, bo tak naprawdę inni nie mają żadnych wątpliwości i od początku wszystko wiedzą. 

9. Artysta, którego najbardziej cenisz?


Odpowiem dyplomatycznie: każdy, którego cenię jest tym, którego cenię najbardziej (:
Bo jeśli napiszę, że Cabre, to się Llosa obrazi. Napiszę, że Llosa, to Zafon strzeli focha, a Cela trzaśnie mi drzwiami i wyjdzie. Wymienię któregokolwiek z nich, to Pavel, Kundera, Rudis i Hasek zaczają się na mnie w praskim zaułku i pobiją, a Kafka będzie na to patrzył. A to tylko artyści pióra! Nie chcesz wiedzieć, co mogliby zrobić cenieni przeze mnie malarze, czy muzycy, gdyby się dowiedzieli, że "wybierałam". 

10. Jakie miejsce lubisz najbardziej w swojej miejscowości? Uzasadnij.


Bezsprzecznie swój dom, ale domyślam się, że nie o to chodzi. 
Lubię siedzieć na plaży, gdy turyści już odjadą. Lubię Kiermasz Książek. Lubię chodzić po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym i gubić się w lesie. Miałam w centrum kawiarnię, gdzie parzyli pyszną kawę i podawali (ocenzurowany przymiotnik) tartę szpinakową. Ale pewnego dnia kawiarnia zniknęła. Tak z dnia na dzień. I chyba prawdę mówiąc, poza domem i moim balkonem do czytania, nie mam obecnie takiego miejsca.


11. Wymarzony biznes, który chciałabyś prowadzić?


Wczoraj wiedziałam, dziś już nie jestem pewna, jutro uznam, że to jednak kiepski pomysł był. I tak co dzień. Masz może jakąś propozycję?
____________________

Rozdział 2
O tym, kogo wskazała Justyna.

Takie są reguły zabawy, dlatego teraz wybieram ja. Nie wiem, co się dzieje, gdy wskazana osoba już kiedyś brała udział w LBA, dlatego na potrzeby dokonanych przeze mnie wyborów uznaję, że zupełnie NIC i że tak można.

Dlaczego.
Bo zawsze są, nawet jeśli od niedawna. Bo lubię wszystko, co robią, piszą, tworzą. Bo lubię ich samych, choć wydawałoby się, że prawie ich nie znam. Bo tolerują fakt, że nie zawsze zabieram głos, choć zawsze jestem. Bo tworzą mały wycinek blogosfery, do którego mnie przyjęto i który współtworzę razem z nimi. Bo bez nich to już nie byłoby to samo (:

Parszywa Jedenastka (kolejność alfabetyczna), bo dwunasta jestem oczywiście JA:

Ambrose - czołowy dyskutant i wnikliwy obserwator (Klub AA)
Asia - czytająca mnie zawsze do końca i tester niepewnych spaślaków (Klub Recenzenta Książki)
Bombelek - podkładająca mi regularnie bomby z optymizmem (Wielki Buk)
Dominik - dostawca klimatu grozy i strażnik (pewnie już i tak obsranego) pomnika Edgara (Śniący za dnia)
*  Dominka - z którą można gadać i gadać, i nigdy nie ma się dosyć (Czytam, bo chcę i już)
Ekruda - matka chrzestna Błyszczącej Owcy i mój człowiek wewnątrz następnego CF'a (Ekruda)
Fibula - czyta w myślach innym i rozrzuca te własne, które ja lubię zbierać i układać (Myśli rozrzucone)
Helen - bo była "najpierwsza" ze wszystkich i ciągle jest (tutaj gotuje, a tutaj testuje różne rzeczy na sobie)
Karolina - chyba najżyczliwsza istota w całej globalnej wiosce (: (Tanayah czyta)
Lina - miłośniczka słów i emocji, którą podejrzewam o bycie elfem (Villentretenmerth)
Yosun - moja przewodniczka, dilerka tureckiej herbaty, kawy oraz tureckich owiec (I z czym do ludzi)

Tutaj zamieszczam udzielone odpowiedzi!

linki: Fibula, TanayahBombelDominik, Asiek, Ekruda, Yosun
Lina i Ambrose odpowiedzieli w komentarzu poniżej.

A nadprogramowo nominuję KAŻDEGO, kto to czyta i ma ochotę odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytania. W końcu zasady są dla ludzi, nie dla Owiec (:
____________________

Rozdział 3
O tym, co chciała o nich wiedzieć.

Możecie sobie poodpowiadać w komentarzu. Możecie poodpowiadać na własnej stronie (tylko mi potem linka tutaj podrzućcie, dobrze?). Możecie też zupełnie to zignorować, bo nie uznajecie takich zabaw i w ogóle, owco dajżesz spokój, idź już sobie, sio
Feel Free.

Pytania możecie potraktować dosłownie lub nie (; Odpowiedzi możecie bardzo uzasadnić lub nie.

Gonią Cię Niemcy!
1. Pierwsza książka, jaką zabierasz z półki przed ucieczką to...?
2. Będziesz biec w stronę gór, czy raczej w stronę morza?
3. Odwracasz się, by sprawdzić, czy są już blisko, czy zaciskasz powieki i po prostu pędzisz?
4. Uratujesz po drodze jakieś zwierzę? Jeżeli tak, to jakie i dlaczego będzie to owca?

Niemcy odpuścili, jest już bezpiecznie i leniwie.
5. Chciałabyś/chciałbyś spisać kiedyś swoje lub cudze przygody - być może zupełnie zmyślone, ale jednak sygnowane Twoim nazwiskiem?
6. Gdy zamykasz oczy i wyobrażasz sobie "spokój", to co widzisz?
7. Dokończ: nie wyobrażam sobie leniwej niedzieli bez...? (może być więcej niż jedna rzecz)
8. Dostajesz ode mnie jednorazowy wehikuł czasu. I co z nim  zrobisz?
9. Wodzisz palcem po mapie świata. Zatrzymujesz go. Dlaczego akurat w tym miejscu i gdzie ono jest?
10. Twój wzrok częściej przyciągają okładki w kolorze...?

I ostatnie pytanie:

11. Odpowiadasz na te pytania z własnej woli, a za Twoimi plecami wcale nie ma żadnej owcy-ninja z gotowymi do użycia shurikenami, prawda?

No. Ja się w każdym razie ze swojego zobowiązania wywiązałam.

Abrazos! (:







Powiązane tytuły

47 komentarzy

  1. Nie no, ja się obraziłem :P To za ten pomnik, który, notabene, wciąż stoi majestatycznie i wciąż pozostaje nieobesrany! Niedobra owca! Be!

    W zabawie z chęcią wezmę udział i to już niedługo :> Bardzo dziękuję za nominację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Dominik, Dominik. Nie "be", tylko "bee, bee". Co Ty, owiec nigdy nie słyszałeś?
      Jak już się uwiniesz z odpowiedziami to proponuję wybrać się na wycieczkę zwierzoznawczą na jakieś pastwisko (:

      Usuń
  2. Jeszcze nie przejęłam CF, a już czerpię korzyści :D Je, je, je! Odpowiem chętnie, pomyślę jeszcze w jakiej formie, ale na pewno to zrobię, bo jesteś najfajniejszą Owcą jaką znam :* I masz świetne poczucie humoru, a z Owcami z takim dowcipem bawię się z najprawdziwszą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje poczucie humoru jest Ci wdzięczne. Ja się natomiast bawię trochę słabiej, babrząc się w żelu i lepiąc parzystokopytne dla Ciebie na przekąskę. Ale się nie poddaję, bo cel jest zacny ^^

      Usuń
    2. Napisałam w końcu :) http://ekruda.blogspot.com/2014/11/jest-owczo.html Przepraszam, że tak długo to trwało, mam nadzieję, że Ci się spodoba. Miłego wieczoru :)

      Usuń
  3. Oby było tak, że wszystkie dostępne worki będą za małe na upchanie w nich wszystkich Owczych sukcesów! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby fajnie. Kto wie. Może też tych drobiazgów nie wystarczy na zapełnienie nawet jednego. Czas pokaże (:

      Usuń
  4. Ooo! To najwspanialsze pytania, jakie do tej pory widziałam! :D Oczywiście, że odpowiem- takie cudnej Owcy się nie odmawia :D Może nawet uda mi się jeszcze w ten weekend? Muszę ogarnąć sytuację czasową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to się boję, Bombelku, że jak Ty byś wyskoczyła na Niemców z tą swoją euforią, entuzjazmem i radością, to raczej oni by uciekali :D ...Przypomniał mi się "Najzabawniejszy kawał świata" Monty Pythona :D
      Czekam, czekam niecierpliwie zatem.

      Usuń
    2. Haha :D no ja mam taki literacki entuzjazm, ale nie wiem, czy akurat przekonałabym jakiegokolwiek Niemca do ucieczki, nawet szczerząc się obłąkańczo i pokrzykując przypadkowe cytaty :D

      Usuń
    3. Łapaj :D

      http://wielkibuk.com/2014/11/09/blogowa-zabawa-3-czyli-liebsterlobster-w-wersji-meee/

      Usuń
  5. Ło matko! jaa????? Dopiero doczytałam do końca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Zapamiętać. Szokujące informacje zostawiać Fibuli na sam koniec :D
      Tak. Ty też. Jeśli chcesz oczywiście (:

      Usuń
    2. Przepraszam za taką prymitywną reakcję, ale Owca zabiła mi ćwieka kopytkiem ;-) i czuję się trochę oszołomiona, jakbym dostała obuchem.
      Raczej nie biorę udziału w takich zabawach, ale te pytania są takie cudne, że wszystko jest możliwe. ;-) Pomyślę, jak ochłonę. ;-)

      Usuń
    3. jeśli naturalna spontaniczność to dla Ciebie prymitywność, to błagam - bądź zawsze prymitywna ;p

      Usuń
    4. Sympatyczna Owco z Książką,
      w najbliższych dniach chyba nie uda mi się napisać czegoś dłuższego, więc dziś postaram się tu odpowiedzieć na Twoje zmyślne pytania. Myślę, że takie odpowiedzi będą najszczersze. A może kiedyś powstanie do tego jakaś otoczka. ;-)

      Usuń
    5. Gonią Cię Niemcy!

      1. Pierwsza książka, jaką zabierasz z półki przed ucieczką to...?

      Myślę, że sięgnęłabym po którąś z książek W. Myśliwskiego, pewnie "Ostatnie rozdanie".
      Ale kto wie, czy nie zawahałabym się nad "Wyznaję" J. Cabrego albo czy w ramach daaaawnych sentymentów nie chwyciłabym "Lotu nad kukułczym gniazdem" K. Kesseya...


      2. Będziesz biec w stronę gór, czy raczej w stronę morza?

      W stronę morza, ale z nadzieją, że zabierze mnie stamtąd jakiś masztowiec, bo skok do wody byłby moją ostatnią podróżą i cały bieg na nic. ;-)
      Oczywiście, gdybym dała dojść do głosu rozsądkowi, to w górach łatwiej o kryjówkę, ale czy w takich sytuacjach słychać rozsądek?


      3. Odwracasz się, by sprawdzić, czy są już blisko, czy zaciskasz powieki i po prostu pędzisz?

      Odwracam się z zaciśniętymi powiekami. ;-) Chyba jednak bym biegła - już taka jedna oglądała się w stronę Sodomy i nie chciałabym podzielić jej losu.


      4. Uratujesz po drodze jakieś zwierzę? Jeśli tak, to jaki i dlaczego będzie to owca?

      Uratowałabym, oczywiście, Owcę, bo jabłka są dostępne w Polsce przez cały rok i zazwyczaj tańsze niż mango czy czereśnie dla bardziej wybrednych zwierząt. A sezonowo karmiłabym Ją truskawkami. ;-) Chociaż z ratowaniem Owcy wiązałaby się konieczność dźwigania kolejnych książek... ;-)

      Usuń
    6. Niemcy odpuścili, jest już bezpiecznie i leniwie.

      5. Chciałabyś spisać kiedyś swoje lub cudze przygody - być może zupełnie zmyślone, ale jednak sygnowane Twoim nazwiskiem?

      Raczej nie.
      Swoich to chyba nigdy - już blog jest, jak na moją introwertyczną duszę, dostateczną ekstrawagancją i ekshibicjonizmem.
      Cudze - nie wiem, czy miałabym odwagę się z tym zmierzyć.
      Zmyślone - za mało we mnie kreatywności i systematyczności.


      6. Gdy zamykasz oczy i wyobrażasz sobie "spokój", to co widzisz?

      Świetlistą zieleń. Ciepło.
      I chyba jednak Bliscy w zasięgu wzroku, słuchu, dotyku - bez nich ten spokój, choć może spokojniejszy to jakby niepełnowymiarowy.


      7. Dokończ: Nie wyobrażam sobie leniwej niedzieli bez... (może być więcej niż jedna rzecz)

      Dzbanka mocnej, liściastej herbaty, książki, pledu - jeśli zimno, spaceru - jeśli choć względnie ciepło.


      8. Dostajesz ode mnie jednorazowy wehikuł czasu. I co z nim zrobisz?

      Zachowam na czarną godzinę... na przykład, gdyby gonili mnie Niemcy. ;-)
      A wtedy... hmm, tu można by wymyślić jakąś intrygującą historię, ale jeśli ma być szczerze, to przypuszczam, że przeniosłabym się w czasy niezbyt odległe, bo w sumie dobrze mi tu, gdzie jestem. Do przeszłości, najchętniej chyba tej starożytnej, pozaglądałabym chętnie, ale tylko na chwilę (nie chciałabym się zmagać z tym, co, szczęśliwie, już minione, a na co znając moje "szczęście" bym trafiła i nie chciała pozostawić jakim jest; te wszystkie pańszczyzny, zniewolenia, ograniczenia, niedostępność do wiedzy, zabobony, sztuczne konwenanse - brrr, wiem, wiem, to w pewnym sensie nadal istnieje, ale jednak nie na taką skalę) a patrząc na kierunek, w którym zmierza ludzkość, chwilami wątpię w odległą przyszłość.


      9. Wodzisz palcem po mapie świata. Zatrzymujesz go. Dlaczego akurat w tym miejscu i gdzie to jest?

      Lizbona. Nie wiem czemu, bo nawet nigdy tam nie byłam. Widocznie gdzieś tam jest jakiś magnes, który fibulę przyciąga, i to nie jest tylko fado.


      10. Twój wzrok najczęściej przyciąga okładki w kolorze...

      Raczej te ascetyczne lub z jakimś magnetyzującym zdjęciem czy ciekawą grafiką. Chociaż okładka może być i "gęsta", jeśli to w jakiś sposób odnosi się do treści. Chyba kolor nie ma aż takiego znaczenia.
      Oczywiście, nie jest to najistotniejsze w książce, ale zwracam uwagę na ładną czcionkę, stronę tytułową, lubię papier lekko kremowy i przejrzyste interlinie czy marginesy - to takie detale, ale dzięki nim lektura jest przyjemniejsza.
      Zdarza mi się sięgnąć po książkę właśnie ze względu na okładkę (chyba ostatnio tak było w przypadku Cabre - opis okładkowy mnie zraził, ale jednak zdjęcie mnie zatrzymało).
      Są i takie, które mnie zniechęcają, na przykład wzdrygam się przed sięgnięciem po opowiadania A. Munro właśnie ze względu na te okładki (szkoda, że biblioteki zaniechały szarego papieru ;-)).


      I ostatnie pytanie.

      11. Odpowiadasz na te pytania z własnej woli, a za Twoimi plecami nie ma żadnej owcy-ninja z gotowymi do użycia shurikenami, prawda?

      Nnnnie mmma. ;-)

      Usuń
    7. Owieczko, dziękuję za uroczą zabawę. :-)
      Odpowiedzi nie są przemyślane, ale powiedzmy, że to ich atut. ;-)
      Miłego dnia!

      Usuń
    8. Ale fajnie! A teraz Owca-cwaniak zachowa sobie odpowiedzi, i gdy otrzyma wiadomość, że Fibula jest sławna i w ogóle uwielbiana, to będzie miała piękny wywiad z czasów "przed" :D
      A poważnie - bardzo dziękuję, że zechciałaś poświęcić mi swój czas (:

      Usuń
    9. Cha, cha, cha. ;-)
      Spędziłam ten czas z równie nieoczekiwaną co dużą przyjemnością. Dziękuję. :-)

      Usuń
    10. A w podziękowaniu - bajka: http://myslirozrzucone.blogspot.com/2014/11/bajka.html ;-)

      Usuń
  6. Ojej, ojej. Tak mnie miło opisałaś, że aż się zarumieniłam :* Odpowiem, oczywiście, niedługo - jakie ciekawe, owcowe pytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś mam gest, komplementy rozdaję. Ale spokojnie - wszystkie są szczere (:

      Usuń
    2. Nic innego nawet sobie nie pomyślałam ;)

      Usuń
  7. Dzięki za nominację - ale po cichutku się przyznam, że mam tyły i jeszcze nie odpowiedziałam na pytania Magdallene. Zmagam się z brakami w czasie i przestrzeni. Tzn. powinnam być o tej samej porze w kilku miejscach i mi nie wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, Dofi. Mnie się nigdzie nie spieszy. Możesz sobie zachować pytania i wrócić do nich za miesiąc, pół roku, rok. W jakiejś wolnej chwili albo wcale (:

      Usuń
  8. omamo! ale super, że pamiętasz, że czytam cię do końca (a to przecież był mój pierwszy komentarz tutaj, tysiąc lat świetlnych temu)
    trochę mnie przerażają ci niemcy, bo moje jedyne koszmary senne to te, w którym właśnie... gonią mnie niemcy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli poprawi Ci to komfort uciekania, to mogą Cię gonić Norwegowie :D

      Usuń
    2. okej, norwegowie nie mają negatywnych skojarzeń ;)

      Usuń
    3. http://klubrecenzentaksiazki.blogspot.com/2014/11/na-dywaniku-liebster-blog-award-od-owcy.html
      proszę, Owco! :)

      Usuń
  9. Nigdy o tym nie pomyślałam, że sprawy, dotyczące artystów, przybiorą tak dramatyczny obrót, jak u w pytaniu nr 9. A może warto zaryzykować i zaprosić do zabawy Agatę Christie i jej koleżankę po fachu Camillę Läckberg.
    Dzięki za ciekawe odpowiedzi, warto było zaryzykować :) i dowiedzieć się czegoś o "wełniastym" podejściu do życia Owcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, nie wywołuj mi tu kobiet kryminału z lasu. Jak usłyszą, to nawet nie poczuję, co mnie zabrało. Pomijając fakt, że do ostatniej strony nikt nie będzie wiedział, kto zabił. Tak więc ciiiii... (:
      Dziękuję za nominację. Bawiłam się jak dziecko ;p

      Usuń
  10. Lepszych pytań jeszcze nie widziałam :) no i odpowiedzi - przemyślane, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto powagę odstawić na chwilę do szafy i o niej zapomnieć (;

      Usuń
  11. Ufff, Owco! Tę notkę pisałam chyba najdłużej ze wszystkich, bo chciałam wyczerpująco odpowiedzieć na pytania :D Oto jest! http://tanayahczyta.wordpress.com/2014/11/08/liebster-blog-award/

    OdpowiedzUsuń
  12. Owieczko kochana, dziękuję za nominację :) Zrobiło mi się cieplutko na serduszku, że o mnie pamiętałaś i takie miłe słowa o mnie napisałaś! A Twoje pytania są cudne! I z chęcią na nie odpowiedziałam :D

    1. Pierwsza książka, którą zabierasz z półki to…
    To zależy, ale… będzie to albo ta, którą właśnie czytam. Albo ta, którą ostatnio kupiłam, a której zdobycie kosztowało mnie trochę wysiłku, więc kiedy już przestanę uciekać to chętnie ją przeczytam.
    Albo porządne wydanie encyklopedii, która w razie czego może służyć za narzędzie obronne lub też schodek do przeskoczenia przez mur ;)

    2. Biegniesz w stronę gór czy morza?
    Biegnę na wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja ;)

    3. Odwracasz się czy zaciskasz powieki?
    Trudno się biegnie z zaciśniętymi powiekami, więc… odwracam się. Może to nie Niemcy mnie gonią tylko ktoś inny. Warto sprawdzić wcześniej zanim się zmęczę bieganiem :)

    4. Uratujesz zwierzę?
    Wolałabym uratować jednorożca, ale owca jest bardziej praktyczna – dostarcza mleka, mięsa, skór, wełny i rozkoszy, a przy okazji dobrze, choć wolno kosi trawnik i od razu rozrzuca nawóz. Bardzo praktyczne ;)

    5. Swoje opowiadanie
    Pewnie, że tak. Czasem myślę, że powinnam zacząć spisywać swoje sny, to wystarczy na porządną lekturę z fantastyki ;)

    6. „spokój”
    Trumnę - cisza, spokój, czas na refleksję, ciemność i koniec zawracania tyłka ;)

    7. Leniwa niedziela:
    Wyobrażanie sobie jak zniszczyć świat ;)

    8. wehikuł czasu
    Stłukę albo zgubię, kurczę, a mogłabym się przenieść w świat Wikingów ;(

    9. mapa świata
    Tajga syberyjska, bo tam żyją niedźwiedzie, szamani i są tajne laboratoria medyczne ;)

    10. okładki w kolorze
    Co tam kolor, liczy się grubość książki ;)

    11. Nigdy w życiu, bym nie udzieliła takich odpowiedzi, gdyby Owca nie stała mi za plecami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny elf okazuje się być całkiem pragmatycznym stworzonkiem. Ta encyklopedia, ta chłodna kalkulacja pożytków płynących z posiadania owcy. Jestem pod wrażeniem. Ale chyba najbardziej zaskoczyło mnie planowanie unicestwienia świata. Już wiem skąd tyle powieści SF u Ciebie :>
      Dzięki za poświęcenie mi kawałka swojego czasu (:

      Usuń
    2. Rozbroiła mnie Tajga syberyjska. ;-)

      Usuń
    3. Dziękuję Owieczko za świetną zabawę. Hmm, wychodzi na to, że jestem chłodną i wyrachowaną istotą, która chce rozmontować świat na części. Ale to nieprawda, wszak jestem słodkim, wrażliwym, delikatnym stworzonkiem, które czasem... zdejmuje maskę ;)
      Fibula, bo tajga syberyjska ma w sobie tyle tajemnic, które chciałabym poznać ;)

      Usuń
  13. O rany, bardzo nie lubię takich zabaw, ale w obawie przed zabłąkanymi shurikenami:

    1. Jeżeli gonią mnie Niemcy, to oczywista sprawa, że pierwszą książką jaką zabieram ze sobą, gdy zaczynam salwować się ucieczką jest Głos Pana autorstwa Staszka Lema. Lektura na pozór ma niewiele wspólnego z narodem Germanów, bowiem traktuje o tajemniczym komunikacie z Kosmosu, który uważany jest za sygnał od obcej cywilizacji, ale znajduje się w niej znakomity fragment, gdzie wyjaśniono, dlaczego Niemcy potrafili być tak nieludzcy dla Żydów czy Słowian.

    2. Jako, że zdecydowanie bliżej mi do gór to będę kierować się w ich stronę. Zalesione kotliny bądź niedostępne górskie ścieżki to dobre miejsce na znalezienie bezpiecznej kryjówki.

    3. Biegnę, po prostu biegnę, ile mam tylko sił w płucach. Oczywiście cały czas walczę z pokusą, żeby odwrócić się i sprawdzić, jaką przewagą dysponuję nad przeciwnikiem, ale ciągle mam na uwadze moje senne koszmary, w których przystaję, by przyjrzeć się zagrażającemu mi niebezpieczeństwu, w efekcie czego jestem przez nie dopędzany.

    4. Pierwszą opcją, jaka przyszła mi do głowy był kot, ale skoro wybór został tak drastycznie ograniczony, to na dobrą sprawę uświadomiłem sobie, że targanie ze sobą puszek Whiskasów i innych Kitty Catów byłoby doprawdy kłopotliwe. Owca lubi książki, a wobec istot miłujących słowo pisane nie można przebiegać obojętnie.

    5. Nie, raczej nie. Bardziej marzy mi się napisanie utworu, do stworzenia którego jako budulca użyłbym dobrze znanej mi rzeczywistości, łącznie z pewnymi elementami własnych przeżyć. Ale to na pewno nie dziś, nie jutro, ani w najbliższej przyszłości. Może za sto lat. Pisanie biografii (nawet fikcyjnych), własnej czy też cudzych, raczej mnie nie interesuje.

    6. Same standardowe widoki. Soczysta, zielona trawa, kwitnące mlecze, szum drzew i dobra książka.

    7. Ha, przykro mi, ale nie wypada mi kończyć tej sentencji.

    8. Pełen obaw, ale trawiony ciekawością wyruszam w przyszłość. Celuję gdzieś w okolice XXIII wieku. Mam wątpliwości czy w przypadku dalszej podróży zastałbym jeszcze ludzką cywilizację, a jeśli tak, to czy byłbym w stanie cokolwiek zrozumieć z tego co widzę.

    9. Japonia. Od pewnego czasu poznaję ten kraj za sprawą jego literatury i wydaje mi się on ogromnie ciekawy, intrygujący. Bardzo chciałbym w nim kiedyś zamieszkać, chociaż na kilka miesięcy.

    10. Czarnym. Na półkach antykwariatowych oraz bibliotecznych wypatruję PIWowskiej czarnej serii. Z książek współczesnych mogę trafić na utwory Philipa K. Dicka albo Mistrzów Literatury REBISu. Czarne grzbiety mają też dzieła zebrane Staszka Lema.

    11. Na na na, fiu fiu fiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co pojawiają się kolejne odpowiedzi to nie mogę uwierzyć, że nikt się nie stawia, tylko każdy potulnie ratuje tę owcę. Zaskoczyłeś mnie, bo sądziłam, że nie zechcesz wziąć w tym udziału. A tu proszę. I to jak ciekawe (: Dziękuję, że poświęciłeś mi chwilę swojego czasu, panie A. (:

      Usuń
  14. Przeczytałam opowiadanie Dominika (bardzo oryginalna odpowiedź na Libstera)- Owco, ależ talenty budzisz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w Dominiku talentów nie budziłam, a jedynie zadbałam o rozwój już posiadanych (;

      Usuń
  15. Najpierw pomyślałam, że ktoś ma bardzo podobny nick do mojego :D A potem, że to chyba jednak o mnie, tylko się chochlik zaplątał w owcze kędziory ;) Chyba odpowiem, jak tylko ochłonę, nie spodziewałam się wyrwania do tablicy :) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owca żadnych chochlików w kędziorach nie trzyma. Wyborów dokonała świadomie i z premedytacją. Bo od nietuzinkowych ludzi można się spodziewać nietuzinkowych odpowiedzi. A ja lubię nietuzinkowość (;

      Usuń
  16. Owco, proszę :) http://izczymdoludzi.blogspot.com.tr/2014/11/11-na-100.html

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: