Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: luty 2015

27 stycznia 2015

Luty - mały, zimny, nieprzyjemny. Jednak jeśli się przyjrzeć tytułom, które zostaną wtedy wydane, to przyznać trzeba, że wyjątkowo skurczybyk będzie owocny. Ale to dobrze, to bardzo, bardzo dobrze, bo będę miała z czego wybierać, żeby sobie samej w marcu zrobić duży, nie, co ja piszę - ogromny! i wielostronicowy prezent. Z kokardką. Jak co rok. Z okazji starzenia się.
_______________________________
"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym. Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka.
_____________________________

Jamil Ahmad: Wędrowny sokół (Czarne, 04-02-2015) - opowieść o chłopcu urodzonym w skalistej scenerii, o wędrującym duchu, który imię ma po sokole, o obserwatorze, o donosicielu i o istocie, która milczy o samej sobie. Mam nadzieję, że przeczucie mnie co do tej powieści nie myli. (RECENZJA)

Ian Mcdonald: Brasyl (MAG, 04-02-2015) - jako kolekcjoner Uczty Wyobraźni nie przegapiam premiery żadnej z kolejnych powieści wchodzących w jej skład. W lutym pojawią się aż cztery! Jedną z nich będzie "Brasyl" i ją przeczytam jako pierwszą. Dalej "Diaspora", "Laguna" i zbiór twórczości Iana R. Macleoda. Wspominałam już, że lubię UW? (;

Karel Čapek: Fabryka absolutu (FIR Dowody na istnienie, 06-02-2015) - co tu dużo pisać: jeżeli w Czechach wyprodukowano boga na masową skalę, to ja muszę o tym wiedzieć. Muszę. (RECENZJA)


Weronika Mazurek: Uprawa roślin południowych metodą Miczurina (Czarne, 12-02-2015) - najpierw przyciągnęła mnie okładka, następnie tytuł podbił moje serce, a opis fabuły zaintrygował do tego stopnia, że z chęcią sprawdzę, czy moja potrzeba dużej ilości absurdu (mam stałe niedobory i muszę uzupełniać) zostanie faktycznie zaspokojona.

Arturo Perez - Reverte: Dzień gniewu (ZNAK, 09-02-2015) - pan Arturo to autor niezwykle pomysłowy, co przyzna każdy, kto miał do czynienia z choćby jedną z wymyślonych przez niego przygód i zagadek. Ja w każdym razie ogromnie lubię jego wyobraźnię. "Dzień gniewu" przeniesie mnie do XIX-wiecznej Hiszpanii obstawionej barykadami, oraz do obrazów Goi.

James Scott: Bez litości (WAB, 18-02-2015) - thriller, który zaskarbił sobie sympatię dużej liczby przerażonych, drżących serc. Jak informuje okładka, będzie mrok, będzie zemsta i będzie tajemnica. I będzie zima. Coś dla Bombla i pozostałych fanów drżenia (;

Marin Mălaicu-Hondrari: Bliskość (Książkowe Klimaty, luty 2015) - w lutym wydawnictwo KK obchodzi urodziny. Z tej okazji ruszają w tym roku dwie nowe serie: rumuńska i bułgarska. Rumuńskie klimaty otwierać będzie powieść o ludziach oraz o tych wydeptywanych, krzyżujących się ze sobą ścieżkach i walce z samym sobą, choć "właściwie jest o literaturze i jej oddziaływaniu". (Premiera książki została przesunięta).
_____________________________________
A na koniec dwie pozycje niepowieściowe, ale dotyczące cenionych przeze mnie autorów.

Plinio Apuleyo Mendoza: Marquez. Listy i wspomnienia (Bellona, 19-02-2015) - biografia nieobiektywna, napisana przez bliskiego przyjaciela Marqueza, który zebrał listy, swoje wspomnienia, historie o autorze - zabawne i niezabawne, a następnie je spisał. A przynajmniej mam nadzieję, że skoro za podobne wydawnictwo bierze się przyjaciel, to to takie gawędziarstwo o człowieku będzie, a nie same suche wióry. Ale ocenić to będę mogła dopiero, gdy wspomnienia pojawią się już na półkach.
Data wydania przeniesiona na 8 kwietnia 2015!

Kurt Vonnegut: Listy (Albatros, 20-02-2015) - spotkałam kiedyś człowieka, który nieustannie powtarzał, że w Vonnegucie nic nie ma i ta moda na książki o niczym go przeraża. Cóż. Gdyby chcieć długą historię opowiedzieć krótko, brzmiałaby tak: człowieka bez wyobraźni już nie ma, a Kurt V. jak mnie lata temu zachwycił, tak nadal mnie zachwyca. Jego listy, a właściwie osobiste eseje, bo takie właśnie listy pisał, z pewnością będą "o czymś".
______________________________
Zamieszczone w tekście okładki książek pochodzą ze stron publikujących je wydawnictw.

Powiązane tytuły

32 komentarzy

  1. Zabrzmi to bardzo dramatycznie, ale w przyszłym miesiącu planuję NIE kupować ani jednej książki :D Już TAKI tłum na mnie czeka, tyle gapi się na mnie z rzeczywistych i wirtualnych półek, że coraz bardziej mam wrażenie, że nigdy nie uda mi się ich przeczytać :D Ale jak zwykle zestawienie jest piękne! Czekam na Twoje zachwyty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taki wielki plan ;3 Szczególnie, że w tym miesiącu zaopatrzyłam się nie dość, że papierowo to jeszcze tłumnie ebookowo. Chociaż z tym zarzekaniem może być ciężko, wszak chociażby nowa książka Bondy...Ech ;)

      Usuń
    2. jakiś czas temu ustaliłam limit nieprzeczytanego stosu na max 10 książek. Jeśli jedna z niego zniknie, wtedy dopiero może pojawić się następna. Dzięki temu nie mam lasu zaległych stosów na podłodze, a jedną małą półeczkę (:

      Usuń
  2. "Bliskość" i "Fabrykę absolutu" muszę mieć i koniec :) Całą resztą też bym nie pogardziła, ale te dwa tytuły kuszą mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zestawienie! Ja na pewno połakomię się na "Uprawę roślin" o boskiej okładce i "Bez litości" - czas wprowadzić trochę napięcia do życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie poznałabym "Bez litości". Czuję, że to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, a mnie ostatnio jakoś Čapek strasznie chodzi po głowie... To chyba przeznaczenie! Tylko czy kupować? Może lepiej zapolować na stare wydanie? Hmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można polować, można szukać w bibliotece, najważniejsze, że poczuło się zainteresowanie do tytułu.

      Usuń
  6. Zacofanam w lekturach i w zapowiedziach też (wszystkie pierwszy raz na oczy widzę, dobrze, że jest Owca!). Po tytule zgarnęłabym książkę W. Mazurek. :-) Spodobał mi się też luty-skurczybyk. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupić to pewnie nic nie kupię (chociaż może coś dostanę, bo miesiąc urodzinowy), bowiem od dłuższego czasu konsekwentnie staram się płacić za daną książkę mniej niż 20 zł, ale wiele tytułów na pewno przyciąga moją czytelniczą uwagę. Najbardziej interesuje mnie Karel Čapek, jako artysta, mason i pionier science fiction. Ogromnie podoba mi się okładka "Fabryki absolutu" (zresztą Absolut to też piękne słowo) i aż serce boli, że to tylko miękkie wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja od dłuższego czasu przymierzam się do Uczty wyobraźni, z której czytałam tylko N.Geimana i chciałabym wreszcie to zmienić, tylko nie mam pojęcia od czego zacząć... Podpowiecie coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję zajrzeć z prawej strony do zawartości linku seria: uczta wyobraźni (:

      Usuń
    2. Ach ta ślepota ;p Dziękuje, zajrzę na pewno. :)

      Usuń
  9. Dla mnie:
    "Sokół wędrowny", "Fabryka absolutu", "Uprawa roślin południowych", "Bez litości", i obie książki z listami.
    Na jaki adres przesłać psa (bo my się jakoś utrzymamy, ale na psa już może nie wystarczyć)? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A da się sprawić, by zamienił się w małego czarnego kociaka? Od pewnego czasu staramy się takiego adoptować i okazuje się, że to jakiś wielki problem. Da się? Pies się może nie pozna, że się skocił...

      Usuń
    2. Znam Twoją kreatywność, na pewno wymyślisz coś, żeby z psa dysponującego sierścią jedynie białą i brązową zrobić czarnego kotka ;) Ale może poznać, bo czasem żartuję, że kupię mu kocią karmę i się obrusza! Czyli co? Nie wysyłać? Psiakość, myślałam, że się uda ;)

      Usuń
    3. Ja wiem, co Ty robisz. Najpierw pies, potem przypadkiem niby jakiś członek rodziny, a potem kolejny i kolejny. I w końcu zostaniesz sama i cały domowy budżet będziesz przeznaczać na książki! O!
      Niedoczekanie. Idź nakarm psa!

      Usuń
  10. Tyle super książek, że nie wiem na co czekam najbardziej, ale moją uwagę przede wszystkim przykuł ,,Wędrowny sokół", to może być super książka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez litości brzmi dobrze, reszta co najwyżej do wypożyczania, bo z zakupami muszę przyhamować. Rozglądam się za czymś, co mocno uderzy - wtedy kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Wędrowny sokół" i "Uprawa roślin.." u mnie pojawią się obowiązkowo. A przez to owcze lokowanie produktów zaczynam się interesować "Bez litości" - jak można taką świetną okładką ludzi WABić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie lokowanie. To tak jakbyśmy szły ulicą, oglądały wystawy i pokazywałabym palcem: o, to jest fajne, to wygląda fajnie, to też zapowiada się ciekawie. A Ty w komentarzu odpowiadasz mi: zgadzam się, albo daj spokój, pogrubia cię. Tylko spacerujemy tak wirtualnie - za pośrednictwem tej strony. Tak to widzę :D

      Usuń
    2. Haha, żartowałam oczywiście. Ale dobrze, że publikujesz te zestawienia - zawsze coś jeszcze w nich dla siebie znajduję, oprócz tytułów, które już mam na mojej długaśnej wishliście :)

      Usuń
  13. Reverte to dla mnie must-have. Reszta jak mnie najdzie ochota. Choć nie ukrywam, że kolekcji UW nie mam zbyt dobrze "obadanej" i mam w swych ambitnych planach zgłębienie jej w całości.

    A tak w ogóle Droga Pani Owco, to bardzo proszę poinformować Śniącego, kiedy nastanie ten sądny dzień, w którym liczba zmarszczek z pewnością się powiększy (owce w ogóle mają zmarszczki? Widać je pod wełną? :v). Machnę Ci jakieś klawe życzonka ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno nikt Ci piór z tyłka nie wyrywał chyba.

      Usuń
    2. Jakbym takową posiadał to bym napisał, iż "wełna zjeżyła mi się na karku" :v

      Usuń
  14. widzę tutaj kilka ciekawych pozycji dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też postanawiam w najbliższym czasie nie obciążać półek jeszcze bardziej... W dodatku obowiązki, ech, te obowiązki...

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej z tej listy zaintrygowała mnie nowość Kurt Vonnegut Listy. Przeczytałem tego autora tylko jedną książkę Kocia kołyska, ale na prawdę zapadła mi w pamięć te czarne poczucie humoru i pokazania człowieka w taki sposób. Dziękuję że wspomniałeś o tej książce, bo miałem problem na co się zdecydować w lutym, bo zaraz kończę książkę Solista, a ja bez książki to jak żołnierz bez hełmu :P

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: