Wełniaste Podejście do Literatury

Czas się oficjalnie powyzywać! - podsumowanie

3 stycznia 2015


Aby uczciwie rozliczyć się z rokiem, który mamy już za sobą, należy poświęcić choćby jedno zdanie na podsumowanie. Tutaj szaleństwa nie będzie żadnego, bo i moje wyzwania czytelnicze żadne wymagające nie były, ale to (oraz dlaczego) wiecie z szybkiego podsumowania półrocza.  Sumujmy zatem!



52 książki w 52 tygodnie

ilość przeczytanych książek: 65
papierowe: 60 / ebooki: 5
ilość przeczytanych stron: 26 988

***
Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu

Wełniaste bez kapelusza mierzy: 170cm
wysokość przeczytanej wieży książek: 200,5cm

***
Największe czytelnicze zaskoczenie roku, 
czyli rok się skończył, a one ciągle w głowie

w ubiegłym roku tylko pięć książek zostało ocenionych najwyżej, ponieważ w gruncie rzeczy nie jest łatwo mnie czytelniczo czymś zaskoczyć, zaczarować, poruszyć, porwać, potrząsnąć i wypluć poza okładki zupełnie oniemiałą. A im się to udało.

-obrazki klikalne-





***
Czy był to zatem udany rok?


Tak, był.
Przeczytałam dużo naprawdę fajnych książek. Zdarzyło się również kilka słabszych, ale żadna z nich w tym roku nie była wyjątkowo gorzkim rozczarowaniem, o którym należałoby tu wspomnieć. Wnioskuję zatem, że coraz lepiej dobieram sobie lektury.

Rok 2014 był również rokiem, w którym Wełniaste miało okazję podjąć się współpracy z paroma wydawnictwami. Uczyłam się tego, pozostałam w swej ocenie przeczytanych książek szczera i asertywna, co przyniosło kilka ciekawych obserwacji i wniosków, ale także pozytywne zaskoczenie.

Był to rok, w którym - z niewiadomych dla mnie względów - ktoś nieustająco podbijał (i nadal to robi, co widać po prawej stronie) wejścia na wpis dotyczący "Sezonu burz" Andrzeja Sapkowskiego. Byleby tylko tytuł wyświetlał się w najczęściej czytanych. Jak go coś wyprzedziło, natychmiast cieszył się dziwnym zainteresowaniem. Cały rok! Zadziwiające i zabawne. Oczywiście może to być ustawiony przez kogoś - no właśnie, kto na tym miałby coś zyskać? - robot. Zastanawiam się, co biedak zrobi, jeśli cały wpis nagle zniknie. Czy roboty płaczą? Zdziwniej i zdziwniej, jak mawiała Alicja.

Był to też rok spotkania z innymi blogerami, rok szalonego tripu na Targi Książki w Krakowie, rok ogromnych zmian,  rok który pozwolił mi poznać wiele niezwykłych osób - WAS, rozszerzyć swoją znajomość blogosfery o kolejne terytoria (nie tylko stricte książkowe), zaobserwować kilka przemian z bloga książkowego na (nazwijmy to ogólnie) lifestylowy, ułożyć sobie kilka przemyśleń na temat blogosfery i tego, co w niej piszczy, brzęczy, a czasem pokrzykuje.

Tak, to był dobry rok. Dzięki Wam. Dzięki temu, że tu jesteście i bierzecie udział w tym, co akurat przyjdzie mi do głowy. Za co z całej swej wełniastości dziękuję i ściskam (:

A w nowy rok i nowe wyzwania wchodzę już tutaj.



Powiązane tytuły

39 komentarzy

  1. Życzę Ci, aby rok 2015 był jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale książkowo, bo ja już wyższa być nie chcę ;p

      Usuń
  2. Często mnie inspirujesz swoimi wpisami, za co jestem wdzięczna:)
    Już od zawsze twierdzę, że owieczki to najsympatyczniejsze zwierzątka na świecie!
    W 2015 "owczego pędu" do dobrej literatury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałaś, że przeczytałaś 65 książek, w tym 51 papierowych i 5 ebooków. Czy tylko mi się coś nie zgadza? :D A wysokość stosu jest imponująca. :3
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie,nie, masz rację. Patrzę i mi też się nie zgadza. Więc jest nas przynajmniej dwie (;
      Dzięki wielkie za to, że czytasz uważnie. Już naprawione.

      Usuń
  4. Gratuluję imponującego wyniku przeczytanych książek:) Życzę Ci aby rok 2015 był jeszcze bardziej owocny:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. PIĘKNY rok, mnóstwo cudownych buków i teraz ja muszę polować na "Półbrata" i "Neuland" i "Musimy porozmawiać o Kevinie" <3 W ogóle tyle wspaniałych książek się szykuje! Ach, życzę Ci samych wełniastych, zaczytanych wspaniałości w tym roku! I szczęścia! I uśmiechu! I mojej ukochanej owczej energii, która tak bardzo mnie zawsze cieszy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Bombelku. Jak mi braknie energii, to jak zwykle przydreptam do Ciebie po kolejną dawkę (:

      Usuń
  6. Życzę Ci dużo weł... weny (prawie to samo) i całe mnóstwo dobrych książek do czytania (dlaczego tylko ja mam się męczyć) :-D i dużo dobrych wpisów do czytania dla nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że Kruk przyjdzie się oddziobać ;p

      Usuń
  7. Ładnie wyszło. Niech i ten rok obfituje w dobre książki! :D I inne szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i jeszcze fajniejszych książek, nowych autorów i literackich przygód :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Obfity miałaś rok, sporo się w nim zdążyło wydarzyć - życzę aby ten 2015 był równie interesujący i bogaty w ciekawe czytelniczo-literackie przygody - jestem pewny, że bee-dzie się działo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ściskam owcową wełenkę i życzę wszystkiego najwspanialszego w kolejnym roku!

    PS. "Półbrat" i "Neuland" są na mojej liście must-read.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że tam są! Teraz tylko przeczesz półki w swojej bibliotece i te dwa grubaski zabierz do domu (:

      Usuń
    2. Nie mamy ich w bibliotece :( "Neuland" mam w e-booku, a "Półbrata" muszę gdzieś zdobyć.

      Usuń
  11. Dobrych lektur i do siego roku!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ja dobrze widzę: "Tonąca dziewczyna" w podsumowaniu? Aż mi serce szybciej zabiło. ;) Sama nie sporządzałam żadnych list ani podsumowań, ale myślę, że właśnie ta powieść zajęłaby pierwsze miejsce w moim ewentualnym rankingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest niezwykła powieść. Łaziłam po niej jak w lekkim amoku przez jakiś czas (:

      Usuń
  13. Gratuluję wieży książkowej, że przerosła najwyższą Owcę, jaką znam. ;-)

    "Musimy porozmawiać..." mną wytelepało i musiałam robić przerywniki w postaci "Jutro skończę 20 lat" oraz "Ciszy w Pradze" (to drugie trochę mnie rozczarowało, szczególnie pierwsze 100 stron jakieś niemrawe się zdawało). Teraz wciąż nurzam się (z przerwami ale i z wielką przyjemnością) w "Zimowej opowieści", a "Półbrat" wczoraj przybył ze mną z biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że Kevinek potelepie. Niesamowita moc słów. Ja to nieustająco podziwiam.
      "Cisza..." jest dobra, ale dobry to ciągle nie doskonały. Jak napisałam - taka wprawka autora przed napisaniem "Końca punku...". Nurzaj się zatem, Fibulo, w nowojorskim śniegu. Ja się już otrzepałam i turlam w głowie słowa, by zbić z nich kulkę tekstu na jego temat. A "Półbrat", cegiełka moja kochana, wart jest swej wagi. Choć to wszystko, co napisałam to czysty subiektywizm porośnięty wełną (:

      Usuń
    2. Tak się jakoś składa, że wełniasta ocena zwykle mi odpowiada. ;-P Może i tym razem będzie nie inaczej.

      O, napiszesz o "Zimowej opowieści"? Czekam niecierpliwie. :-) Ja dopiero niedawno się dowiedziałam, że powstał film (takam zacofana), ale jakoś nie mogę go sobie wyobrazić, wydaje mi się, że ogołoci z treści, bo zbyt ścisły to splot wątków, by z któregoś zrezygnować. Chyba...

      Usuń
  14. Świetne wyniki! Widzę, że dla Ciebie wyzwania to żaden problem :) Życzę Ci wspaniałego, zaczytanego nowego roku!
    www.rozdzial5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) Życzę, aby ten 2015 był rokiem świetnych książek i sukcesów w blogowaniu (i nie tylko ;))
    A teraz muszę rozejrzeć się, że tą Twoją wielką 5 najlepszych książek poprzedniego roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wełniasta Justynka wykonała w tym roku bardzo dużo dobrej pracy. Wszystko tu takie ładne, recenzje zachęcające, zdjęcia piękne. Do tego adminka ma niebanalną osobowość :> Niech Ci się wiedzie jak najlepiej Owieczko ;)

    P.S. Myślałaś może, żeby zrobić jakieś wyzwanie w klimatach s-f?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładne, zachęcające, piękne - i jeszcze uroczy paw na koniec :>
      Dominiku, człowieku śniący na jawie, Tobie również najlepszego.

      p.s. myślę właśnie - pokaż mi coś intrygującego, a z chęcią się przyjrzę bliżej (:

      Usuń
    2. Jak się wyrobię, to jeszcze dzisiaj będzie recenzja nielichego s-f :) W ogóle u mnie w tym roku będzie sporo tego więc właśnie dlatego pytam :) Sam bym takowe zrobił ale trzy mi wystarczą.

      Weź zrób :>

      Usuń
    3. Ach, "zrób" w sensie "stwórz"?
      Nie.
      Lenistwo ;p

      Usuń
  17. Z Twoich "największych zaskoczeń" czytałam tylko "Mapę czasu". Nie czytam zbyt wielu takich książek, ta wpadła mi w ręce przez przypadek, a teraz cały czas wszystkim ją polecam i nie mogę się doczekać kiedy w moje łapki trafi "Mapa nieba". Niektóre czytelnicze przypadki są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Cudo, cudeńko warte polecania. Też poluję na "Mapę..." (:

      Usuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: