Wełniaste Podejście do Literatury

Gene Wolfe: Pokój

20 stycznia 2015 , , , , ,

"Nie ma zachwytu ani zdziwienia dorównującemu temu, które czuje się, kiedy coś, co dla zabawy uznajemy za magiczne i tajemnicze, rzeczywiście objawia cechy, jakie przypisaliśmy mu w żartach - kiedy zabawkowy pistolet strzela prawdziwymi kulami, studnia życzeń rzeczywiście spełnia życzenia, a kochankowie z sąsiedniej ulicy rzucają się w objęcia Śmierci z Urwiska Kochanków" - Gene Wolfe

Wiecie, krótka charakterystyka fabuły powieści "Pokój" mogłaby się zamknąć w kilku średnio zachęcających zdaniach. Siedzący w fotelu starszy człowiek snuje swe wspomnienia. Jest schorowany, pewnie przeczuwa, że niedługo umrze. Dlatego przywołuje przeszłość, postacie z dzieciństwa, opowiada o swoim życiu, o ich życiu, o życiu ludzi z miasteczka Cassionsville nad rzeką Kanakessee. Powieść ma budowę szkatułkową, zatem opowieści snują także bohaterowie, o których wspomina starszy pan Alden Weer. Jest zatem niczym wciśnięta w fotel stara i samotna Szeherezada z prostatą. Dlatego na koniec mdłej charakterystyki napiszę tylko tyle: ta powieść jest genialna!

Z początku jest dziwnie, trzeba spróbować zrozumieć starszego pana i dostosować się do sposobu, w jaki opowiada. Gdy już to nastąpi, nie dostrzega się, jak bardzo zostało się wciągniętym w te historyjki niby o niczym ważnym, może nawet tylko zwykłe majaczenia starca. Choć bohater wspomina swoje życie, przechodząc przez kolejne pokoje, wydaje się być we własnym domu nieco zagubiony. Wie, że gdzieś znajdowało się jakieś pomieszczenie, ale dotrzeć do niego już nie potrafi. Przechodzi z pokoju do pokoju i wyłuskuje kolejne fragmenty swojej opowieści. Przemieszcza się w czasie. Cały jego dom wydaje się być magazynem wspomnień, które zjawiają się w głowie bohatera, a które ten nie zawsze potrafi w pełni i prawdziwie opisać. Nie przyzna się jednak do tego. I tu dochodzimy do drugiej ważnej rzeczy. Alden Weer kłamie. Ale nie dostrzeżecie tego od razu.


Piękny język, talent do snucia opowieści i nieustająco powracające pytanie: no dobrze, ale do czego to wszystko zmierza? Powieść Gene'a Wolfe'a jest krótka, a jednocześnie bardzo treściwa i niezwykle głęboka. Co zdarzyło się naprawdę? Czy powinniśmy dać wiarę staruszkowi? Dlaczego tak ważne są domy, w których mieszkają ludzie, a baśnie zaczynają się wydawać się dużo ważniejsze, niż opowiadające je osoby? Dlaczego oryginalny tytuł to "Peace", a nie "Room", skoro ciągle przekraczamy kolejne progi pomieszczeń? Nie macie pojęcia, ile pytań zadawałam samej sobie w czasie lektury. I jak doskonale się bawiłam, gdy udało mi się wysnuć jakąś teorię w odpowiedzi. Ale nie tej pierwszej lektury.


Nie jestem pewna, ile razy każde z Was będzie musiało przeczytać tę opowieść, by wyłapać wszystkie elementy świadczące o geniuszu Wolfe'a. Ja przeczytałam już dwa razy. Po pierwszym nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca, bo choć przeczytałam powieść, miałam wrażenie, że coś mi umyka, a ja nie bardzo wiem, co to takiego. Dla uspokojenia sięgnęłam po "Pokój" po raz drugi. I wtedy zobaczyłam mrok. Gdy się z nim oswoiłam, zaczęłam dostrzegać to, czego bohater nie mówi, łączyć, splatać ze sobą wypowiedzi z różnych czasów, wracać do fragmentów z początku, przechodzić do dialogów z końca i dopiero wtedy naprawdę zaczęłam pojmować sens. Starszy pan oszukuje, starszy pan przemilcza. Mówi tylko to, co chce. Odpowiedzi udziela zupełnie gdzie indziej. Czy wreszcie zrozumiałam powieść do końca? Oczywiście, że nie. Wiem, że jeszcze nie. Dlatego mam zamiar niedługo przeczytać "Pokój" po raz trzeci. Czy istnieje ktoś - poza samym autorem - kto posiada do tej powieści klucz? Nawet Neil Gaiman potrzebował powtórki z lektury. 
"Pokój" to zabawka doskonała autorstwa niebywale cwanego geniusza i prawdziwa uczta wyobraźni.

Współczuję osobom, które przeczytały "Pokój" tylko raz. Bo to tak, jakby wcale go nie czytały, tylko przekartkowały pobieżnie i żyją sobie zwyczajnie, z dnia na dzień, nawet nie mając o tym pojęcia, a może nawet uważając powieść za przeciętną. Warto o tej historii nie widzieć prawie nic, dlatego ja w zasadzie nic Wam nie powiedziałam. Ot, majaczenie wełniastej owcy. Uczył mnie tego pan Weer (;


 



_________________________________________
tytuł: Pokój (Peace)
autor: Gene Wolfe
tłumaczenie: Anna Studniarek
wydawnictwo:  MAG
data wydania: 15 stycznia 2014 r.
ISBN: 978-83-7480-415-8
ilość stron: 240

Powiązane tytuły

36 komentarzy

  1. Świetna powieść! I zgadzam się, warto przeczytać ją po raz drugi, trzeci a może i dziesiąty :) Też mam w planach kolejne czytanie. Twoja recenzja ma w sobie wiele klasy, subtelności i szacunku do książki - tak przynajmniej ją odczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, darzę tę historię ogromnym szacunkiem, a właściwie umysł, który ją stworzył. To nie jest byle jaka opowiastka fantastyczna, którą ktoś machnął w dwa wieczory. To jest coś (:

      Usuń
  2. Majaczenie majaczeniem, ale ekscytację we mnie wzbudziło niemałą. Niezłe są takie książki, które zawierają w sobie naprawdę wiele, ale gdy przyjdzie odpowiedzieć na pytanie "o czym to jest", to opis brzmi jakoś okropnie szaro i płasko. Wiesz, że wielką fanką fantastyki nie jestem, ale chętnie poznam tego dziadka. I jeszcze ta Szeherezada z prostatą... Matko, Owco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owca nie matka, ale komplement w postaci zainteresowania Twojego fantastyką jakąkolwiek wielce docenia(;

      Usuń
  3. Jeszcze gorąca:)))
    Spróbuję ją kiedyś rozgryźć, opowieści "baba w babie" są pociągające jak poszukiwanie skarbu. Nigdy nie wiesz, czy to już ten główny korytarz, czy moze opuściłeś najważniejszy trop:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Czy zadałaś wszystkie pytania, czy może to kluczowe ciągle Ci umyka. A najlepsze, że możesz nigdy się nie dowiedzieć, czy byłaś blisko, czy pozbierałaś wszystko, czy przeszłaś tą właściwą drogą, bo niby kto ma Ci odpowiedzieć? No chyba że masz umówioną randkę z autorem - może wtedy ;p

      Usuń
  4. Dzień dobry, nazywam się Bombel i przyszłam skomentować mój brak "Pokoju". :D Jestem oszołomiona, bo nie sądziłam, że ta powieść będzie TAKA dobra, a jak Owieczka daje 6, to ja mam palpitacje z ekscytacji i muszę od razu ćwiczyć oddechy z moim mistrzem Tai Chi :D No właśnie, brak "Pokoju"... MUSZĘ MIEĆ.
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddychaj, Bombel, ja Cię proszę, bo jak padniesz i zamilkniesz, to następny vlog będzie nieco dziwny - nieruchomy i milczący, a potem oni wszyscy, gdy te 10 minut milczenia przeminie, przyjdą mnie zlinczować. Tak więc... ODDYCHAJ (:

      Usuń
  5. Sheherezada z prostata - tak, to zdecydowanie trzeba przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm, poluję na nią od dłuższego czasu, tak jak na inne książki Wolfe'a (mam nadzieję na jakieś wznowienie). Ucztę Wyobraźni sobie nieco kolekcjonuję, także spodziewam się kolejnej cudownej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cenię Ucztę Wyobraźni i z radością wręcz wydaję pieniążki, by kolekcja się rozrastała (:

      Usuń
  7. To coś dla mnie! Ale perełkę nam podałaś!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy większe wrażenie robi na mnie ta książka, czy Twoja recenzja! Jeśli będziesz to robić za każdym razem, kiedy tu zaglądam, moja rodzina przejdzie na Twoje utrzymanie, bo wszystek pieniądz przepuszczę na książki, które polecasz! To znaczy, że chcę to przeczytać! Najchętniej natychmiast.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, w takim układzie obie nasze rodziny szybko by padły z głodu. Być może nam udało by się przetrwać, gdybyśmy nauczyły się trawić celulozę. Ale nie wiem, czy chcę ryzykować (;

      Usuń
    2. Już wkrótce w naszych domach:
      - Kochanie, co na obiad?
      - Warstwa spilśnionych włókien.

      Papier nie jest jeszcze taki zły, ja muszę rzucić e-czytanie, nie widzę szans na przeżycie na takiej diecie :D

      Usuń
    3. Dzisiaj będą naleśniki z Buddenbrooków nadziewane posiekaną Szklaną Górą :D
      (oczywiście moja wyobraźnia już lawinowo wytworzyła menu na cały miesiąc)

      Usuń
    4. Siekana Szklana Góra brzmi tak... chrupiąco;)
      I nagle słynne "książka na jeden chaps" nabiera innego znaczenia :D

      Usuń
  9. Nie mogę się doczekać. :D Muszę to przeczytać. ;p

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja lubię w ludziach taki entuzjazm do czytania (:

      Usuń
  10. Pani Owca śmiało dyktuje czytelnicze trendy :D Chyba powinnam sobie założyć taką specjalną półeczkę: "Podkradzione z Wełniastego" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powieść niemal idealna - można czytać bez końca, by szukać i układać kolejne elementy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam sobie, że przy trzecim razie spiszę sobie rzeczy już powiązane, dopiszę te nowo odkryte i spróbuję określić, czy udało się odnaleźć wszystko. Zakładam jednak, że się nie uda (:

      Usuń
  12. Miałem na nią chrapkę chwilę temu, kiedy robiłem większe książkowe zakupy. Ale "Pokój" gdzieś zawieruszył mi się w natłoku innych książek. Przyznaję jednak - cała seria Uczty Wyobraźni ciągnie mnie do siebie.

    "Pokój" wydaje się być powieścią, która ma w sobie to coś, co może mi się spodobać, tzn. tę aurę tajemniczości, zagadkowość i niejasność, wodzenie czytelnika za nos - generalnie to, co Śniący lubi najbardziej (;

    P.S. Szeherezada z prostatą? No błagam! Chcesz, żebym się w robocie herbatą udławił? :v A kamery "paczą" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie marudź, gdy ja Ci tu rozrywki w godzinach pracy dostarczam.
      Bo przestanę.
      (nie, wcale nie)

      Usuń
  13. Brzmi naprawdę ciekawie i... tajemniczo. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię czytać Twoją wymianę komentarzy z Bukiem i Erkudą, sa takie urocze:) A ci do książki... brzmi jak coś, co trzeba dopisać do mojej listy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny tekst! Tak mnie nakręciłaś, że chciałam zarezerwować sobie ten tom natychmiast w bibliotece. Wiesz jaki mi komunikat wyskoczył? "Przekroczono limit rezerwacji"! Skandal! No nic, tytuł na pewno zapamiętam, więc capnę "Pokój" następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie przypadek, ale faktycznie zabawny (:

      Usuń
  16. Intrygujące! I kuszące! I ta okładka!!!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: