Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: lipiec 2015

30 czerwca 2015


Spoglądam, przeglądam, wybieram i tak sobie myślę, że ubogi będzie ten lipiec. Tym razem nie ma szóstki. Jest czwórka. Co prawda numer pięć siedzi mi z tyłu głowy, ale już wiem, że w lipcu się nie pojawi. Kolejny rok z rzędu, przygotowując Co zabeczy w okresie wakacyjnym, odnoszę wrażenie, że w wakacje się nie wydaje, albo wydaje się słabo. A może po prostu nie wydaje się nic dla mnie, bo to ja mam nienormalny gust literacki. Nawet jeśli - dobrze mi z tym (: 
____________________________
"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym.
Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka!
____________________________

Sofia Caspari: W krainie kolibrów (Otwarte, 1-07-2015) - przyznam, że ciekawie zapowiada się podróż z autorką do gorącej Argentyny, dla tak wielu ludzi (na przestrzeni lat) ziemi obiecanej. Zwłaszcza, że u nas zaczęły się wakacje. W Argentynie śledzić będziemy losy dwóch kobiet z różnych klas społecznych, które zejdą z pokładu tego samego statku. Przyznaję, że bardziej jestem ciekawa Argentyny, niż losów Anny i Viktorii, ale w czasie lektury wszystko przecież może się zmienić.
Link do wełniastej opowieści o książce - Klik!

David Foster Wallace: Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi (WAB, 1-07-2015) - autor porównywany był do Pynchona. Intelektualista. Cierpiał na depresję. W 2008 roku popełnił samobójstwo. Chyba pierwszy raz wydają go po polsku. Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi to jeden z lepszych tytułów, jaki zobaczyłam na okładce książki. Trup i chwytliwy tytuł. Surrealizm i Ameryka (:

Maryla Szymiczkowa: Tajemnica domu Helclów (Znak, 15-07-2015) - kryminał w stylu vintage, w którym nawet autorka nie istnieje. Tak, tak. Dwóch mężczyzn - Dehnel i Tarczyński - zapragnęło być utalentowaną kobietą i jej ręką napisać pastisz kryminału, którego akcja rozgrywa się w XIX-wiecznym Krakowie. A tam nosek w tajemnicę wścibia wścibska Szczupaczyńska (ależ to zdanie fajnie brzmi, gdy się ja na głos przeczyta). Czyżby nasza własna Jane Marple?

Anne Girard: Madame Picasso (WAB, 29-07-2015) - w tej błękitnej okładce zawarta jest powieść. To nie jest biografia Evy Gouel, ale z pewnością autorka czerpała z prawdziwych wydarzeń. Szczerze uwielbiam Picassa za jego sztukę, jednak nie wiem, czy lubię go jako człowieka. Czasem nie warto poznawać biografii ludzi, których z jakiegoś powodu się podziwia. Tak czy siak, doszły mnie słuchy, że Paryż w tej powieści jest piękny. A jak najstarsi czytelnicy wiedzą, ja w książkach pilnie poszukuję miast (:
_______________________________________
a okładki pochodzą ze stron wydawnictw


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: