Wełniaste Podejście do Literatury

Santiago Pajares: Książka, której nie ma

6 lipca 2015 , ,

najpiękniejszy jest przedmiot
którego nie ma
(Z.Herbert - Studium przedmiotu)

Takie było moje pierwsze skojarzenie, gdy spojrzałam na tytuł. "Studium przedmiotu". Nie przepadam za poezją, jednak gdzieś tam na dnie misy pamięci ciągle jeszcze istnieją może nie całe wiersze (poza "Mironczarnią" - ta jest tam cała), ale jakieś pojedyncze wersy, czy strofy, które wbrew mym sympatiom postanowiły uparcie utkwić mi w głowie. Ale nie będziemy dziś rozmawiać o poezji. Porozmawiamy za to o  książce, której nie ma.



Powieść Santiago Pajaresa podzielić można na dwie części. Jedna z nich opisuje problemy wydawnictwa Khoan, które niesione falą popularności kolejnych tomów powieści "Spirala", sprzedało prawa do tłumaczeń oraz do ekranizacji jej kolejnej części, a następnie zorientowało się, że powieści wcale nie ma. Autora o powód zwłoki zapytać nie można, gdyż nikt nie wie, kim on jest. Wydawnictwo na poszukiwanie wysyła swojego człowieka, Davida, którego uzbraja w następujące informacje: potencjalna miejscowość zamieszkania autora, model maszyny do pisania oraz informacja o sześciu palcach u dłoni. David zabiera zatem swoją niczego nieświadomą żonę do malowniczej miejscowości, w której każdy wie o każdym wszystko i nie da się zrobić nic, o czym nie dowiedzieliby się inni. Druga część opowiada o ludziach, których życie zmieniło się po przeczytaniu "Spirali", na których powieść wywarła taki wpływ, że postanowili dokonać rewolucji w swym dotychczasowym postępowaniu.

Mogłoby się wydawać, że temat tej powieści jest już nieco oklepany: poszukiwanie autora słów, poznawanie jego historii, zagłębianie się w treść poszukiwanej książki przy jednoczesnym poznawaniu samego siebie. Kolejna książka o książce, bo pisał już o tym Ruiz Zafón, opowiadał o tym Mercier i znajdzie się jeszcze kilku innych autorów zapewne. Jednak mimo tej świadomości ciągnie mnie nieustannie do takich historii. Lubię je. Kryją w sobie tajemnicę, a ja przecież kocham "tajemnicze" książki. W opracowaniu tego tematu Pajares wypada moim zdaniem nieco słabiej niż dwaj wyżej wspomniani autorzy. Nie wciągnął mnie zupełnie w świat poszukiwanej powieści, ale to tylko dlatego, że kompletnie ten świat zignorował. Niewiele dowiedziałam się na temat samej "Spirali", ponad to, że jest genialna. Zajęłam się więc jedynie poszukiwaniem jej autora. Co prawda tajemnicza książka wpłynęła na losy bohaterów pobocznych: sekretarki, jej siostrzenicy, ćpuna i jego przyjaciela, jednak nie sposób dowiedzieć się, jaki to był wpływ. Autor szepnął: "Uwierz mi na słowo". I to mi nie dawało w czasie lektury spokoju. W tym wypadku wypada się zgodzić: tej książki faktycznie nie ma, choć wrażenie, jakie wywiera na ludzi, jest i to ogromne.

Mimo tych moich wszystkich ale myślę, że "Książka, której nie ma" spodoba się każdemu, kto ma ochotę w upalny letni dzień (choć u mnie dziś upalnie leje) wyruszyć w podróż do małej hiszpańskiej wioski pełnej sześciopalczastych ludzi, gdzie każdy zna każdego i wszystko o wszystkim wie, i wspólnie z głównym bohaterem odnaleźć autora tytułowej tajemniczej książki.

Lekko, przyjemnie, ciekawie. Fajnie, bo to taka niezobowiązująca przygoda.






______________________________________________________________
tytuł: Książka, której nie ma (El paso de la hélice)
autor: Santiago Pajares
wydawnictwo:  Pascal - egzemplarz recenzencki
data wydania: 14 maja 2015 r.
ISBN: 9788376425344
ilość stron: 320

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: