Wełniaste Podejście do Literatury

Pavel Vilikovský: Opowieść o rzeczywistym człowieku

15 września 2015 , , , ,

Krótkie spojrzenie w przeszłość. Gdy rok temu we wrześniu pisałam o zbiorze opowiadań "Okrutny maszynista" Vilikovskiego, zadałam sobie pytanie, ilu słowackich pisarzy znam i potrafię wymienić. Być może niektórzy to pamiętają. Wówczas nie znałam zupełnie żadnego. Dziś, po upływie dwunastu miesięcy, mogę przyznać, że poczyniłam w tej kwestii postępy, na liście znajomości mam już trzy nazwiska, a w planach dodanie kilku kolejnych. I po roku znów wracam do Pavela Vilikovskiego. Tym razem w powieści.

Zacznijmy więc.
Czterdziestolatek otrzymuje od szefa awans. Nagle wizja kupna własnego samochodu staje się nieco realniejsza, bo szef ma kontakty. Od syna zaś otrzymuje pamiętnik, w którym miałyby przechowywać wspomnienia. Z początku nieśmiało do tego podchodzi. Właściwie to krępuje się pisać. W końcu jednak dochodzi do przekonania, że to dla syna będzie, takie wspomnienie po ojcu. Z czasem odnajduje w pisaniu przyjemność, w końcu to taki mały, własny zbiorek tajemnic. Nikt nie patrzy, nikt nie słyszy. Można pisać co się chce i o czym się chce. Na przykład o pięknej V., która go tak kokietuje w pracy i jest tak bardzo lepsza od tej jego spracowanej, zmęczonej żony, znanej jak własna, dziurawa kieszeń. Albo o tym, co się dzieje w zakładzie pracy i co można by sobie spróbować tą posiadaną wiedzą ugrać. No i syn już pamiętnika raczej nie dostanie. Lepiej nie. Zbyt dużo mógłby się dowiedzieć. Zbyt wiele mogło by się wydać.

Naiwny mężczyzna, kryzys wieku średniego, otrzymany w prezencie pamiętnik i dziwne czasy komunistycznej Słowacji. Tak to wygląda w uproszczeniu. Nie ma w powieści zaskoczenia. Powiedziałabym nawet, że raczej nie trudno domyślić się, co będzie dalej. Bo przecież z każdym wpisem poznajemy bohatera coraz lepiej i możemy zacząć przewidywać jego kolejne posunięcia. Ale tak miało być. Czytelnik patrzy na nieuchronny lot w dół. Warto podkreślić, że główny bohater orłem literackim (oraz językowym) w żadnym wypadku nie jest, zatem jego relacje z kolejnych dni pisane są zwyczajnie, szczerze, tak od niego, na ile potrafi. Tak prosto. Fantastyczny zabieg stylistyczny.

Kim jest Rzeczywisty Człowiek w wyobrażeniu Pavela Vilikovskiego? Prawdę mówiąc, nie wiem. Zlepkiem niedociągnięć. Dającym się wykorzystywać władzy i kobiecie naiwniakiem. Konformistą. Prostym chłopkiem-roztropkiem, który przez moment poczuł się kimś ważnym i wyjątkowym. Być może każdym i nikim. I może o to właśnie chodzi? To jest ta człowiecza rzeczywistość? Bo chyba każdy z nas przynajmniej jedną taką osobę zna. Wydany wcześniej zbiór opowiadań był przyjemny, jednak ja czekałam na okazję, by móc poznać możliwości autora w powieści. I choć nie mogę oprzeć się wrażeniu, że "Opowieści o rzeczywistym człowieku" brakuje nieco ikry, wiem, że wolę Pavela Vilikovskiego w dłuższej formie literackiej.

I tym razem nie było Janosików.
_______________________________________

Powieść ukazała się w ramach projektu K4: Wydawnicza Grupa Wyszehradzka. Począwszy od ubiegłego roku, co roku grupa wydawców ze Słowacji, Czech, Polski i Węgier wybiera jedną książkę z krajów Grupy Wyszehradzkiej, by następnie wydać ją  jednocześnie w oryginale i przekładach na trzy pozostałe języki. Do tej pory udział wzięli:
2015 - Pavel Vilikovsky - Opowieść o rzeczywistym człowieku (Słowacja)
2016 - Hubert Klimko-Dobrzaniecki - Samotność (Polska)




Wełniaste myśli o innych książkach autora: 
Pavel Vilikovský - Okrutny maszynista
______________________________________________________________________________
tytuł: Opowieść o rzeczywistym człowieku (Příběh opravdického člověka)
autor: Pavel Vilikovský
tłumaczenie: Tomasz Grabiński
wydawnictwo: Książkowe Klimaty - egzemplarz recenzencki
data wydania: lipiec 2015 r.
IBSN: 978-8-3648-8704-8
ilość stron: 274


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: