Wełniaste Podejście do Literatury

Màrius Serra: Plany na przyszłość

8 września 2015 , ,

"Co rusz łbem uderzając o przydrożne drzewa,
instynktownie zmierzając w stronę wodopoju,
drogą idzie krowa, całkiem sama. Jest ślepa." 
La vaca cega - Joan Maragall i Gorina

Masz może ochotę kogoś poznać? To dobrze, bo przedstawię Ci kogoś niezwykłego. Kogoś kto stanowi doskonały przykład na to, że dla człowieka nie istnieje coś takiego jak bariery i ograniczenia. Osobę, która powinna zawstydzić każdego, kto poddaje się w pół kroku albo w ogóle nie podejmuje wyzwań, tłumacząc samemu sobie, że i tak się nie uda. Chodź tu i poznaj Ferriego.
Katalończyk Ferran Sunyer i Balaguer urodził się w 1912 roku. Cierpiał na tetraplegię, czyli paraliż czterokończynowy. Miał nigdy nie mówić, nie chodzić, nie rozwijać się. Nic właściwie nie miał. Tak twierdził lekarz, który małego Ferriego badał. I choć może wierszyka o Ślepej Krowie Ferri lekarzowi nie opowiedział, Świat usłyszał w jego wykonaniu nieco inny rodzaj poezji - matematykę. Bo ten kaleki chłopiec był pięknym umysłem. Stał się światowej sławy naukowcem.

"Plany na przyszłość" można uznać za książkę o nim, w końcu to postać jak najbardziej prawdziwa. Prawda jest jednak taka, że to opowieść o rodzinie, która pomogła Ferriemu stać się tym, kim się stał. O rodzinie dziwnej, nieco wybrakowanej. Była tylko mama chłopca, bo tatuś umarł. Był też kuzyn (drugi) Ferran oraz kuzynki Angels i Maria, których ojciec tajemniczo zniknął w dniu pogrzebu swej żony, a ich matki. Wszyscy oni pod jednym dachem. Wszyscy oddani małemu kalekiemu chłopcu. Stoją za nim każdego kolejnego dnia i każdego kolejnego roku, który przynosi młodemu geniuszowi coraz większe uznanie na świecie. Wspierają go mimo niechęci otoczenia, na przekór sceptycyzmowi rodzimych naukowców, w tych politycznie burzliwych czasach dyktatury. Wyrzekają się własnych żyć. Oddani Ferriemu krewni włączają się w narrację jego historii osobiście, czy też za sprawą listów. Mówi nawet ten, którego nie ma. Każdy do kogoś się zwraca. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, ta narracyjna "polifonia" wcale nie męczy. Wręcz przeciwnie, to dodatkowo nadaje powieści niepowtarzalnego charakteru.
To jedna z tych opowieści, które sprawiają, że świat wydaje się przez moment dobry, pozbawiony wszystkiego co ciemne i zimne. Choć opowiada o życiu niełatwym i pełnym wyrzeczeń, pozwala odnaleźć we wszystkich wydarzeniach powiew optymizmu i nadziei, że wszystko będzie dobrze, choć może jeszcze teraz tego nie widać. Dodatkowego smaczku dodaje historia obrazu pewnego nietuzinkowego wąsacza.
Choć Ferri jest realny, również członkowie jego rodziny - choć niektórzy z innymi imionami - istnieli naprawdę, należy oczywiście pamiętać, że mamy do czynienia z fikcją literacką, co podkreśla sam autor w posłowiu. Czasem warto po taką książkę sięgnąć. Gdy czytasz, zastanawiasz się, ile Ty byłbyś w stanie poświęcić dla drugiej osoby. Przez chwilę jesteś skłonny nawet uwierzyć, że wszystko jest możliwe. To daje Ci siłę i pewność, że możesz spokojnie snuć nawet te najbardziej nierealne Plany na Przyszłość. Snucie oczywiście nic nie kosztuje, ale siłę na ich realizację musisz odnaleźć w sobie. Wystarczy chcieć (:

* zdjęcia pochodzą ze strony Fundacji imienia Ferrana Sunyer i Balaguer 





______________________________________________________
tytuł: Plany na przyszłość (Plans de futur)
autor: Màrius Serra
tłumaczenie: Rozalya Kośmider-Sasor
wydawnictwo:  Pascal - egzemplarz recenzencki
data wydania: marzec 2015 r.
ISBN: 978-83-7642-530-6
ilość stron: 288

Plany na przyszłość [Màrius Serra]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: