Wełniaste Podejście do Literatury

Matthew Kneale: Drobne występki w czasach obfitości

14 stycznia 2016 ,


Przyznam szczerze - uśmiałam się po skończeniu lektury. Dawno nie spotkałam treści, które w tak cudnie niepozorny sposób przekazują czytelnikowi pozdrowienia od cioci moralności w postaci wbitej w brzuch pięści. Matthew Kneale już w swej poprzedniej powieści udowodnił, że potrafi w przyjemnie ironiczny sposób podsumować ludzkość (Anglicy na pokładzie). Wtedy to była ludzkość w czasie przeszłym. Tym razem na warsztat wziął współczesnych obywateli świata. Wykpił takich zwykłych nas, poświęcając temu zbiór dwunastu opowiadań. Lubię tego szydercę (:

Wełniaste pogdybanie.
Czym jest drobny występek? Abstrahując od znaczenia wynikającego z przepisów prawa, w potocznym rozumieniu będzie to postępowanie, które w naszym odczuciu przejdzie niezauważone, a nawet jeżeli ktoś je zauważy, to wszystko skończy się najwyżej małym zażenowaniem. Drobny występek to działanie, które w każdej chwili możemy usprawiedliwić, bo mamy ku temu jakiś dobry powód. Coś może wydawać się złe, jasne, ale robimy to przecież w dobrej intencji, bo z nas prawi ludzie przecież są. Moja babcia mówiła, że dobrymi intencjami to jest piekło wybrukowane. Dlatego do dziś, gdy myślę piekło, widzę najpierw kocie łby, a dopiero potem ogień.

Bohaterowie Kneale'a żyją w różnych miejscach świata, zajmują się też przeróżnymi rzeczami. To zwyczajni, dobrzy i poukładani ludzie, którzy są wzorcami normalności, prawości i powinności. No, w każdym razie za takich się uważają. Zatem mamy w kolekcji średniej klasy prawnika, jest szanowany ojciec i jego niesamowicie poprawna rodzina, są turyści w egzotycznym kraju, sprzedawca sprzętu wojskowego i utrzymanek, który próbuje napisać powieść życia, a nawet mamy - wyobraźcie sobie - zamachowca obwieszonego materiałami wybuchowymi. Można by rzec: ludzie wszelkiej proweniencji i profesji. Co mają ze sobą wspólnego? Niby nic. A jeszcze lepsze pytanie: co Ty masz z nimi wspólnego? Odpowiedź brzmi: Wszystko.

Nie sposób czytać tych opowiadań bez dostrzeżenia pewnego wzorca. Mamy w zasadzie prawego obywatela, który zostaje zaskoczony pewnymi okolicznościami i dostaje wybór: zachować się właściwie mimo wiążących się tym komplikacji lub dopuścić się pozornie małego przewinienia (raz czy dwa), odnosząc jakąś korzyść dla siebie. Decyzje, decyzje, decyzje. Kluczowym wydaje się tu czynnik przypadkowości. Sytuacje bywają zabawne, a powody dla których bohaterowie pozwalają sobie na "małą" słabość są doskonale wszystkim znane. Pycha, chciwość, strach, zazdrość, lenistwo... zresztą sami wiecie najlepiej. Uzasadnienia moralne dla decyzji bohaterów są prozaiczne, a jednocześnie przerażające, gdy dotrze już do nas, jak bardzo są one ludzkie. Któż z nas nie chciałby odepchnąć od siebie kłopotów albo polepszyć jakości swego życia? A jeżeli do osiągnięcia tego wystarczy tylko jedno małe odbicie w bok z tej twardej ścieżki moralności, którego w dodatku być może nikt nawet nie zauważy lub które być może nigdy się nie wyda? No cóż. My tylko chcemy, by było nam lepiej, a przecież nikt nie jest doskonały.

Przyznać trzeba, że wszystkie opowiadania trzymają wysoki poziom. Czy mam ulubione? Owszem, mam -  to historia o biznesmenie w Etiopii, który pod wpływem przeżyć związanych z ulicznymi zamieszkami doznaje swoistego objawienia. Chce stanąć po tej właściwej stronie, chce coś zrobić, chce działać. A gdy emocje opadną i w stygnącej głowie pojawi się odwieczne pytanie: "mieć czy być?", prędziutko wróci do swojej pracy i całkiem wygodnego życia. Mówię wam, puenta idealna.

Matthew Kneale drwi ze swoich bohaterów. Wy również możecie odbierać ich z pewnym lekceważeniem. Jak bym tak nie zrobił. Ja bym tak nie postąpił. A ja pytam - jaką możesz mieć pewność? Pogadamy, gdy staniesz przed takim drobnym występkiem w czasach obfitości (: 
Wełniaste myśli o innych powieściach autora:
Matthew Kneale - Anglicy na pokładzie
Matthew Kneale - Rzymianami bendąc

_____________________________________________________________________
tytuł: Drobne występki w czasach obfitości (Small Crimes in an Age of Abundance)
autor: Matthew Kneale
tłumaczenie: Michał Alenowicz
wydawnictwo: Wiatr od Morza - egzemplarz recenzencki
data wydania: listopad 2015 r.
ilość stron: 288

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: