Wełniaste Podejście do Literatury

Nerwica okładkowych natręctw - samo zło.

15 stycznia 2016 ,


To jest dziwny post, niezbyt typowy post, bo ukazuje w sumie nie tyle zalety książek, co raczej ich wady. Oczywiście wady dla mnie, bo ktoś inny może zupełnie nie rozumieć, o co mi właściwie chodzi. Pani, daj pani spokój. I pozazdroszczę temu komuś wielce i cholernie, bo będzie to oznaczać li i jedynie, że nie nabawił się nigdy  Nerwicy Okładkowych Natręctw. Nie wiem, czy ktoś kiedyś użył już tego określenia. Jeżeli nie, to znaczy, że ZAKLEPANE! jestem pierwsza. A co to? Oj, to schorzenie straszne jest. Nie pozwala cieszyć się swoimi półkami tak, jak powinno się nimi cieszyć, bo ciągle coś kłuje w oczy, coś uwiera, coś haczy - piękno książkowej kolekcji przesłaniają chmury.

Kilka przykładów.

1. To jest zgodna trzyczęściowa rodzinka i ciii... dziecko chyba ma innego tatusia.

2. Oto tomy jeden, dwa i trzy. Czwartego tomu, który wygląda jak ten pierwszy, czyli inaczej niż drugi i trzeci, nie kupiłam. Witki mi opadły.

3. Zabawa w znajdź jedną różnicę.
Ja ten brak widzę i widzę.

4. Jeden Gaiman, drugi Gaiman, trzeci Gaiman i więcej Gaimanów nie zbierałam, bo nie wolno się tak katować.

5. Można ułożyć po wydaniu. Wtedy wygląda ładnie. Tyle, że po autorze jest raczej sensowniej, prawda? Nigdy nie wiem, co zrobić.

6. Weeeee i hopla! Umberto Eco w górę, Umberto Eco w dół, mimo że wszyscy w górę.
  
7. I zło moje najgorsze. Nie chcąc burzyć chronologii, muszę patrzeć na pstrokaciznę bez klucza. Tęcza nigdy nie zagląda do moich okien, bo się tego strasznie boi...

Nie zawsze da się nad półkami zapanować. Wiele ich mieszkańców to prezenty, więc wina niczyja. Jeżeli mnie rozumiesz, być może też cierpisz na Nerwicę Okładkowych Natręctw. W towarzystwie raźniej.
Uściski i miłego weekendu (:





Ten głupkowaty tekst powstał pod wpływem mojego własnego komentarza na stronie Lolanty, a natchnął mnie do niego Sir Terry P. 
Modelki: moje książki i moje półki.

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: