Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: marzec 2016

27 lutego 2016

Marzec będzie dziwnym miesiącem. W marcu wydarzą się czary. I choć fizycznie może mnie być z tego powodu z Wami nieco mniej (czyt. dłużej potrwa oczekiwanie na reakcję z mojej strony na cokolwiek), duchowo będę cały czas. Teksty również będą regularnie, spokojna głowa, Wełniaste nie umiera. Owca będzie się po prostu godzić z faktem, że czas niestety płynie tylko w jednym kierunku, choćby nie wiem jak sobie wmawiała, że go (czasu tego)  nie ma.
A teraz jedziemy z zapowiedziami!
____________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym.
Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka!
_____________________________________


Jaroslav Rudiš: Aleja Narodowa (15 marca 2016, wyd. Książkowe Klimaty) - o kulisach powstawania tej opowieści opowiadał mi sam autor podczas spotkania w Sopocie. Innym zgromadzonym też, ale kto by się tam przejmował innymi. Czekam zatem na tę opowieść już od lipca. I w końcu będzie, po polsku będzie i będę ją mogła sobie wziąć do rąk i szeptać jej maj preszys. No dobrze, przesadzam, ale stali bywalcy wiedzą, że ja bardzo lubię/uwielbiam twórczość Rudiša. Nie tylko literacką (;
Wełniasta opowieść o książce - Klik!

Linn Ullmann: We mgle (2 marca 2016, wyd. WAB) - wiecie, co? Kupiłam sobie tę powieść w e-booku już w lutym kompletnie przypadkiem, bo nie wiedziałam, że książka papierowa wyjdzie dopiero w marcu. Ale z pierwszych wrażeń zdradzę tyle - ciekawe to to. Więcej oczywiście niebawem w wełniastej opowieści. Widzę teraz, że okładka kusi czytelników informacją, że to powieść córki Ingmara Bergmana. No proszę, nie miałam pojęcia, wybrałam ją sobie kompletnie w ciemno.
Wełniasta opowieść o książce - Klik!

Sue Monk Kidd, Ann Kidd Taylor: Podróże z owocem granatu (16 marca 2016, wyd. Literackie) - Sue Monk Kidd, autorka książek "Sekretne życie pszczół" (Klik!) i "Czarne skrzydła", oddaje do dyspozycji czytelnika pamiętnik na dwa głosy: matki i córki, które wyruszają wspólnie w podróż, by tak naprawdę odbyć inną, bo mentalną, taką ku odkrywaniu siły więzi pomiędzy matką a córką i pogodzeniu się z tym, co niesie człowiekowi los.


Martín Caparrós: Głód (30 marca 2016, wyd. Literackie) - ta intrygująca okładka skrywa w sobie potężny reportaż na temat głodu we współczesnym świecie. Autor podróżuje przez kraje każdej części świata, m.in, przez Niger, Sudan Południowy, Madagaskar, Bangladesz, Indie, Stany Zjednoczone, Argentynę, a także Chiny. Autor kończy pracę nad książką w Barcelonie, w której (jak sam pisze) ciągle przybywa ludzi szukających resztek jedzenia w śmietnikach. Dlaczego co dziewiąty obywatel świata nie ma co jeść? Ta pozycja to nie tylko referat na temat braku żywności. To tak naprawdę wielka opowieść o współczesnych nam czasach.

Kazuo Ishiguro: Okruchy dnia (11 marca 2016, wyd. Albatros) - wznowienie przepięknej opowieści o krótkiej podróży pewnego kamerdynera do Kornwalii, o ślepym oddaniu, ale również o pozbywaniu się złudzeń i odkrywaniu, że tak naprawdę nigdy naprawdę się nie żyło. Nagrodzona Bookerem i przecudownie zekranizowana. Aż sobie sprawdzę, czy gdzieś jej niedługo obejrzeć nie można. Bo że będzie można przeczytać, to już wiemy (:

Birgül Oğuz: Ha! (7 marca 2016, wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego) - ta piękna okładka, dzięki której zwróciłam uwagę na samą książkę (tak, okładki mają duże znaczenie), skrywa w sobie melancholijne opowiadania o żałobie córek po śmierci ojca. Nie są jedynie relacją ze smutku wiercącego dziury w duszy. Ojciec autorki należał do pokolenia, które bardzo ucierpiało w czasie przewrotu wojskowego w Turcji. Autorka stara się zbiorem tekstów rozliczyć z trudną historią swojego kraju, co wydaje się raczej niemożliwe. Zaciekawionam.
__________________________________________
Na koniec odpowiem na pytanie zadane mi niedawno drogą mailową. 
Pytająca osoba chciała wiedzieć, czym się kieruję, ustawiając kolejność opisywanych w Co zabeczy książek. 
Moja droga ciekawska istotko, otóż zaznaczam sobie wszystkie okładki wybrane na konkretny miesiąc, używając skrótu ctrl+A, następnie wciskam guzik dodaj wybrane i o pisuję je dokładnie w takiej kolejności, w jakiej system ustawił je sobie na stronie. Uprzedzę jednak kolejne złośliwe pytania. Niestety, system zapytany przeze mnie, czym on konkretnie się kieruje, zmilczał mnie totalnie.
Uściski (;






Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: