Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: maj 2016

29 kwietnia 2016

Wiecie, co?
Nie pamiętam już, kiedy po raz ostatni miałam tak dużo zgromadzonych na kolejny miesiąc tytułów, które chciałabym przeczytać, że musiałam ich listę okroić do tych naj, naj, by ją tu zamieścić. Naprawdę. Wydawcy zafundowali wysyp dobroci akurat w miesiącu, w którym moje możliwości czytelnicze będą znacznie ograniczone. Pech. Tak, wiem. Co się odwlecze... Po prostu dawno nie czułam już tego takiego ale ja chcę teraz, już! Brakowało mi tego.
Czytelnicza ekscytacja taka. To co, czekamy wspólnie na...? (:
____________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. 
To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym.
Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka!
_____________________________________


Terry Pratchett: Pasterska korona (17 maja 2016, wyd. Prószyński i S-ka) - może i minął już rok odkąd Pan Śmierć i Sir Terry pogrywają sobie w kości, ale coś pozostało. Przebłysk światła w mroku choroby. Pożegnanie z czytelnikiem. Pasterska korona. Choć smutno tak na myśl, że to faktycznie koniec.

Michael Crummey: Rzeka złodziei (19 maja 2016, wyd. Wiatr od Morza) - kto przeczytał choć jedną powieść pana Michaela, ten doskonale zdaje sobie sprawę, że nie można nie sięgnąć po kolejną. Dla tych, którzy mają za sobą lekturę wszystkich dotychczas wydanych - Dostatku, Pobojowska i Sweetlandu - niespodzianka. Nadchodzi nowa nowofundlandzka opowieść. Debiut autora. A  sam pan Crummey niedługo zawita zresztą w Polsce. W stolicy będzie i w Gdańsku będzie, i w Krakowie będzie, i we Wrocławiu będzie.
Wełniasta opowieść o książce - Klik!

Jaume Cabre: Cień eunucha (18 maja 2016, wyd. Marginesy) - wujcio Jaume i jego ósma w dorobku powieść (napisana po Jaśnie panu, a przed Głosami Pamano i Wyznaję) przybywają. Nie muszę chyba pisać, jak się cieszę. Wujcio jest dla mnie jak Llosa - lepsze pisanie, czy gorsze pisanie, ja i tak przeczytam to z radością i uwielbieniem (:
Wełniasta opowieść o książce - Klik!



Sarah Waters: Niebanalna więź (5 maja 2016, wyd. Prószyński i S-ka) - pani Sarah to mój wyrzut sumienia. Ciągle przesuwam w czasie romans z jej twórczością. Tym razem jednak nie pozwolę jej uciec. Bo cenię sobie niebanalne więzi. Takie są trwalsze i szczersze. Ale to nie ma nic wspólnego z fabułą. To tylko taka wełniasta myśl na widok tytułu tej powieści.

Siri Pettersen - Krucze pierścienie. Dziecko Odyna (17 maja 2016, wyd. Rebis) - ten tytuł to taki trochę mój ryzyk-fizyk, wiecie? Debiut literacki autorki, norweska fantastyka i obcięty ogon na okładce. Niby powinnam podejść z dystansem, ale wełna świerzbi już do czegoś nowego, fantastycznego i nietypowego. Szukam zatem. I wybrałam sobie Dziecko Odyna. A co.

Joanna Bator: Japonia, smaki i znaki (18 maja 2016, wyd. WAB) - pani Bator bezsprzecznie należy do grona moich ulubionych rodzimych autorów, których nowe wydawnictwa śledzę z uwagą. Tym razem będzie to opowieść o powrocie do miejsca zachwytu lat młodzieńczych. Liczę po cichu, że będzie to choć ciut, ciut podobne pisanie do "Wyspy łzy".

 _____________________________________

A zatem? Co będziemy razem czytać w maju?

No właśnie! Przy tej okazji
 cudownej zaspacerowanej i zaczytanej majówki życzę Wam już dziś (:
_____________________________________
okładki pochodzą ze strony wydawców


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: