Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: czerwiec 2016

29 maja 2016

Dzień dobry (: Spacerek po zapowiedziach zrobiony. Tam gdzie udało mi się dotrzeć, tam wynalazłam coś, co śpiewało spójrz na mnie! spójrz na mnie! I czasem nawet skusiło. Oto zatem oficjalna wełniasta czerwcowa lista na pokuszenie!
Kusz, kusz, kusz.
____________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym.
Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka!
_____________________________________


Lars Mytting: Płyń z tonącymi (8 czerwca 2016, wyd. Smak Słowa) - bardzo łatwo skusić mnie tajemnicami rodzinnymi i opowieścią o poszukiwaniu własnej tożsamości. Tematyka poszukiwania swojego ja (na różne sposoby) przewija się przez Wełniaste chyba najczęściej. Dlatego Mytting też tu jest. Oraz w pewnym momencie będzie. Swoją drogą ostatnio to mocno eksploatowany temat pośród pisarzy...

Karl Ove Knausgard: Moja walka. Księga 4 (16 czerwca 2016, wyd. Literackie) - w końcu! W końcu mogę się Wam pochwalić, że przeczytałam Knausgarda! Księgę pierwszą co prawda, ale nie mam zamiaru na niej poprzestać. Jest w tym jego pisaniu coś intrygującego. I choć może nie powaliło mnie na łopatki, chcę tę historię poznać do końca. Szykuję się do Księgi Drugiej, a Wam donoszę o nadchodzącej Czwartej.

Magda Omilianowicz: Bestia. Studium zła (1 czerwca 2016, wyd. Od deski do deski) - lektura poprzednich powieści z Serii Na F/Aktach już za mną. Nawet spotkanie z autorem "Preparatora" już mam odhaczone. I jestem w tę serię tak mocno wciągnięta, że oczywiście opowieść o Leszku Pękalskim aka Wampir z Bytowa również mam zamiar przeczytać. Czy będzie seria na Wełniastym? W końcu będzie (;


Magdalena Parys: Biała Rika (2 czerwca 2016, wyd. Znak Literanova) - do tej pory autorka znana mi była z kryminałów (które przy różnych spotkaniach zachwala mi Olga z Wielkiego Buka). Ale! Najnowsze wydawnictwo kryminałem jednak nie jest, co mnie wyjątkowo ucieszyło. To opowieść o kobietach i skrywanych po kątach tajemnicach. Niewiele więcej wiem, ale coś mi mówi, że trzeba. A Wełniasty nos dość rzadko się myli.  Poza tym po pierwszym spojrzeniu okładka kojarzy mi się trochę ze "Wszystkim, co lśni". Wam też, czy to tylko ja tak jakoś to widzę? Aż pójdę sobie porównać (i poszła).

Stefan Hertmans: Krajobraz według Carpaccia (2 czerwca 2016, wyd. Marginesy) - przeczytałam sobie jakiś czas temu "Wojnę i terpentynę". Kiedyś - może gdy już przeczytam po raz drugi - na Wełniastym o niej opowiem. Tymczasem do księgarń trafi zbiór poezji Hertmansa. Założę się, że wszyscy Ci, których autor ujął swym sposobem opisywania świata w powieści, malowaniem obrazów słowem pisanym, wrażliwością na sztukę, mogą być "Krajobrazem..." zainteresowani.

William King: Illidan (2 czerwca 2016, wyd. Insignis) - a to oczywiście taki must read dla mnie, bo  szykuję się na powrót Legionu i wyglądam z utęsknieniem za czymś nowym. Draenor mnie niestety znudził bardzo szybko. A może już za stara na to po prostu jestem? No ale. Wy się skupcie na pozostałych pięciu książkach, ta jest tylko fanaberią Owcy ze świrem na punkcie lore.

Mam nadzieję, że coś tu dla siebie znajdziesz. Uściski!
____________________________
Okładki pochodzą ze stron wydawnictw.

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: