Wełniaste Podejście do Literatury

Grzegorz Uzdański: Wakacje

7 czerwca 2016 , , ,


Myślimy nieustannie. O czymś, o kimś, o tym co było, o tym co jest i co będzie. Co widzimy, co słyszymy, co czujemy. Co zrobić, co kupić, co za chwilę na głos powiedzieć. Ciągle i nieprzerwanie myślimy, tylko często nie zwracamy na to uwagi. Próbowaliście kiedyś posłuchać własnych myśli? Tak w pełni świadomie skoncentrować się na tym, co tam w głowie Wam płynie? To trudne, bo przeważnie, gdy człowiek koncentruje się na własnych myślach, to te nagle milkną, jakby w głowie było pusto. Może nasze myśli nie chcą być słyszane?

Nie o myśli jednak tu chodzi, a o brak porozumienia pomiędzy dwiema kobietami. Matką i córką, Martą i Justyną, które postanawiają wyjechać wspólnie na wakacje. Świadome niemal pewnej porażki całego przedsięwzięcia, robią jednak krok ku próbie pojednania. Zapewne by "ktoś" nie podniósł zarzutu, że się nie starały. Okazja jest niezła - jadą do wsi, w której urodziła się matka Marty. Kobieta całe życie jak zaklęta milczała na temat swej przeszłości, nawet przed swoją śmiercią nic nie powiedziała. Jej niemiecko brzmiące nazwisko ukryło się sprytnie na długie lata pod polsko brzmiącym nazwiskiem ojca, by nie prowokować ciekawości i pytań. Uzbrojone w ledwie szczątki informacji matka i córka ruszają zatem na Kujawy, by odnaleźć ślady tej skrywanej przeszłości.

Skąd zatem rozważania o myśleniu? Powieść Grzegorza Uzdańskiego to dwa rwące nurty myślotoków, którymi naprzemiennie płynnie czytelnik. Raz niesie go prąd myśli Marty, a po chwili topi się w wirze myśli Justyny. Matka jest przewrażliwiona. Córka jest nielepsza. Niczym się ze sobą nie dzielą. Ich rozmowy są sztuczne, wymuszone. Żadne. Marta jest wręcz sztywna, papla co jej się nawinie. Nie ma między nimi żadnej nici porozumienia, ba, sympatii również. Na zewnątrz kwadratowa grzeczność, a wewnątrz każdej z nich burza goryczy i pretensji. Można rzec, przebogate życie wewnętrzne. Rzuca się w oczy również bariera pokoleniowa. Marta rozmyśla o szansach na wnuki i zięcia. Justyna sama ze sobą bawi się w zakłady i wróżby, odnośnie wyniku starcia: Superman vs Wonder Woman. Dwa światy, które nie powinny się ze sobą ścierać, a ścierają się. Nawet gdy u jednej z nich pojawi się jakieś uczucie, ginie jak bezbronne pisklę. Wstyd przecież okazać coś szczerze. Irytujące obie są w tych swoich postawach.

Justyna jest współczesną nowoczesną wyzwoloną dorosłą, która ma wyraziste myśli, która manifestuje swoje poglądy, jestestwo i podkreśla indywidualizm. (Schizę trzyma jednak wewnątrz i dla siebie). Matkę to mierzi, bo ona taka nie jest, a wszelkie wszystko, co nie jest przez nią akceptowane - jest po prostu złe. Tę historię powinien przeczytać sobie każdy, kto uważa, że jego kontakty z rodzicem/dzieckiem pozostawiają wiele do życzenia. Oczywiście sytuacji to nie naprawi, ale pozwoli spojrzeć na tego rodzaju złamaną relację z boku. Wnioski wyciągnięte po lekturze mogą być niezwykle ciekawe. Polecam.

Ku przestrodze też będzie. Czekałam, aż coś więcej się wydarzy. Coraz więcej stron przerzuconych, a poszukiwania babcinej przeszłości nie posuwają się do przodu za szczególnie. Tyle że to opowieść o próbie znalezienia międzypokoleniowego porozumienia między matką a córką, zatem czytelnik, który sięgnie po debiut Gregorza Uzdańskiego ze względu na kryjącą się w nim tajemnicę, może poczuć się srodze zawiedziony. Jednakże czytelnik ceniący sobie prostotę historii sprzedaną w nietypowy sposób oraz piękno i kruchość ludzkich relacji, bo to one są tutaj na piedestale, będzie gwizdał na zagadki przeszłości. Znajdzie tu bardzo dobrze nakreślony obraz niełatwej relacji i będzie zadowolony. Ja jestem zadowolona. W ciszy i spokoju lektura na jeden wieczór, ale - co podkreślam - nie dla każdego.

Ciekawy debiut powieściowy. Sprawdźcie sobie.

A książkę pana Grzegorza mogłam przeczytać dzięki
Księgarni Internetowej Platon24.pl !
I Wy też możecie (:



____________________________________________
tytuł: Wakacje
autor: Grzegorz Uzdański
wydawnictwo: W.A.B.
seria: Archipelagi
data wydania: luty 2016 r.
ilość stron: 192
Wakacje [Grzegorz Uzdański]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: