Wełniaste Podejście do Literatury

Etgar Keret: Nagle pukanie do drzwi

18 lipca 2016 , ,

Etgar Keret - Nagle pukanie do drzwi
"Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią." - Andrzej Sapkowski 

Uzbrojona w dużą filiżankę zielonej herbaty ściągnęłam osobistego kota z fotela, usiadłam naprzeciw osobistej ściany półek z książkami i rzuciłam sobie temat do wewnętrznej dyskusji. Dlaczego czytam. Wymieniane przeze mnie powody były tak różne, jak różne były książki na półkach przede mną. I gdy rozmyślania (i zielona herbata) dobiegły końca, mogłam odetchnąć z ulgą. Ogromnie się cieszę, że pośród tych wyliczeń nie pojawiło się żadne bo muszę.

"Pewien człowiek siedzi sam w pokoju. Jest samotny. Jest pisarzem. Chce napisać opowiadanie. Dużo czasu upłynęło, odkąd napisał swe ostatnie opowiadanie, i tęskni. Tęskni do takiego poczucia stwarzania czegoś z tego, co jest. Tak, czegoś z tego, co jest."

Wspominam o tym, ponieważ "Nagle pukanie do drzwi" otwiera opowiadanie o tym, jak do przytulnego i bezpiecznego domu Etgara Kereta kolejno zaczęli wpadać źli ludzie z różnoraką bronią w ręku - i białą, i palną - i domagać się od niego opowieści. Miał pisać i już. W końcu jest znany ze swych opowiadań, które tak pięknie pisze. Ludzie źli także pragnęli opowieści, pragnęli pożyć innym życiem, dlatego autor, z lufą przy skroni i nożem przy żebrach, pisze. Musi pisać dla nich. Wolałby oczywiście chcieć niż musieć, ale nie ma wyjścia. I przy okazji dla nas także pisze. Bo może komuś z czytających również akurat dzisiaj jakieś opowiadanie się przyda. Może by zapomnieć, może by się oderwać, może by się uśmiechnąć.

Etgar Keret to złośliwiec, to zwolennik absurdu, miejscami nawet taka surrealistyczna izraelska wersja Borisa Viana, co ogromnie mi się u niego podoba. Wszystkie jego opowiadania są zwyczajne tylko do pewnego momentu. Wszyscy jego bohaterowie są zwyczajni, ale ponownie - do pewnego momentu. Nagle coś wyrywa bohatera z tej zwyczajności, stawia go w dziwnej sytuacji albo też bohater robi coś, czego zwykły - w naszym rozumieniu zwyczajności - człowiek raczej nie robi. Co nie uchodzi za powszechne, normalne. Nie chcę tutaj streszczać stworzonych przez niego historii, bo odbieranie przyjemności poznawania nie leży w mojej naturze. Chcę natomiast podkreślić, że wspólnym elementem wszystkich tych opowieści, są zwyczajne ludzkie obawy, czy jak to się ładnie mówi - troski, od których nie może się uwolnić nikt z nas, bo poczucie obawy wpisane jest w naszą egzystencję. Okazuje się, że nawet w egzystencję zwykłego owocu gujawy (:

To takie lekkie opowiadanka, niewymagające humorystyczne czytadełka, które doskonale sprawdzą się przed zaśnięciem, czy też w niedzielne popołudnie. Jedne z nich zapomnisz zupełnie już po chwili, naprawdę, a inne z Tobą zostaną na dłużej, jak to o aniele i jednym życzeniu, czy Oszrim i złej karmie. Bo Keret stworzył zbiorek uniwersalny. Każda z tych absurdalnych opowiastek może być o niczym i jednocześnie uwierać - w zależności od tego, na kogo trafi. Być może za dużo gadasz. Może zbyt łatwo przychodzą ci drobne kłamstwa. Może grasz przed światem kogoś, kim nie jesteś. Może próbujesz nieustannie złapać kukuryku za ogon. Może czujesz, że brak Ci sił do stawania z życiem w szranki. A może nie wiesz już, co masz z nim dalej począć? Oczywiście na głos nigdy tego nie powiesz. Co by to nie było, Etgar Keret Ci to wytknie, spokojna głowa. Ma jeszcze sporo ołówków w kolorze ironii.

"Bo coś z niczego, to jest wtedy, kiedy całkowicie coś wymyślamy. To niewiele warte i też nie taka znów sztuka. Ale coś z tego, co jest, to wtedy, kiedy odkrywasz coś, co przez cały czas w tobie istniało, odkrywasz to w trakcie stawania się, które nigdy dotąd nie stało."

__________________________
Opowieść o książce mogła powstać dzięki Księgarni Internetowej Platon24.pl (:


*podzielony cytat pochodzi ze strony 11
___________________________________________________________
tytuł: Nagle pukanie do drzwi (Pitom dfika badelet)
autor: Etgar Keret
tłumaczenie: Agnieszka Maciejowska
wydawnictwo: WAB
wydanie: marzec 2016
ilość stron: 264
Nagle pukanie do drzwi [Etgar Keret]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: