Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: wrzesień 2016

30 sierpnia 2016

Czekam wiecznie
czekam na
To Wszystko
K.ropka
____________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek, które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę. To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym.
Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka!
_____________________________________


Mark Z. Danielewski: Dom z liści (MAG) - dziwna, trudna, niepospolicie oryginalna. Na takie określenia natrafiłam, gdy próbowałam się czegoś o tej książce dowiedzieć. Szczególny skład, czyli ważny układ, wszystko ma znaczenie, nawet puste strony. Próbują mnie przestraszyć. Nie wiedzą, że najważniejsza książka w owczym życiu wyszła spod pióra G.Pereca. Nie boję się niczego.
Premiera przesunięta na 26 października 2016.
 
Richard Flanagan: Księga ryb Williama Goulda (wyd. Literackie) - ta powieść została napisana cztery lata po "Klaśnięciu jednej dłoni", ale dwanaście lat przed "Ścieżkami północy". We wrześniu powraca na półki naszych księgarń w tłumaczeniu Roberta Świerkockiego. Lubimy tu Flanagana i czytamy tu Flanagana, nawet jak nas do tego zniechęcają.

Eduardo Mendoza: Tajemnica zaginionej ślicznotki (wyd. Znak) - Jeden z moich ulubionych literackich wariatów! I do tego szwenda się po Barcelonie w trylogii w czterech częściach. Piąty tom tej fryzjerskiej trylogii już wychodzi, a mi Fibula niedawno uzmysłowiła, że ja o Fryzjerze nigdy na Wełniastym nie opowiedziałam! Nadrobię. W końcu. Kiedyś. Słowo.


Paweł Huelle: Ulica świętego ducha i inne historie (wyd. Znak) - na ulicy Świętego Ducha w Gdańsku była sobie mała knajpka Duszek, gdzie lubiliśmy z Ulubionym chadzać na zakończenie pierwszych randek. Grywała muzyka na żywo. Na pewnych drzwiach mieszkał Szwejk. Niestety nie ma już Duszka. Sąsiadom przeszkadzał. Takie wspomnienie, gdy spojrzałam na ten tytuł.

Lee Jung-Myung: Poeta, strażnik i więzień (wyd. Świat Książki) - gdyby ktoś pokusił się o przejrzenie wszystkich tekstów na tej stronie, pewnie w końcu znalazłby do niej klucz. Łatwiej jednak wyłuskać tematy przewodnie. Jak ten. Południowo koreańska literatura i granice człowieczeństwa. We wnętrzu książki mieszka zakochany w literaturze strażnik więzienny, który tuż przed końcem wojny musi ustalić, co to za zło i bestialstwo dzieje się w jego miejscu pracy.
Link do wełniastej opowieści - Klik!

Hubert Klimko-Dobrzaniecki: Zostawić Islandię (wyd. Noir Sur Blanc) - kusiło Was kiedyś miejsce zimne i niedostępne? Ciebie, Ekruda, nie pytam, bo z góry znam odpowiedź. Co prawda nie lubię zimna, śniegu itd., ale od pewnego czasu kusi mnie Islandia. Widokami chat z dachami porośniętymi trawą, widokami przywołującymi na myśl spokój oraz różnymi częściami ciała owiec na talerzu. Zachwyty Ulubionego też swoje zrobiły. Hubert Klimko-Dobrzaniecki opuścił Islandię. Mieszka obecnie w Austrii, ale opuścić nie oznacza zapomnieć. Mam takie przeczucie, że jego książka będzie o wiele bardziej przydatna w tym rodzaju podróżowania, które uprawiam, niż setki najlepszych przewodników.
Link do wełniastej opowieści - Klik!

I to tyle. Do przeczytania we wrześniu.
_________________________________
 Okładki pochodzą ze stron wydawców.




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: