Wełniaste Podejście do Literatury

Elena Ferrante: Genialna przyjaciółka (cykl neapolitański tom 1)

2 sierpnia 2016 , ,

Elena Ferrante - Genialna przyjaciółka

Przeczytałam kiedyś, że decyzję o chęci poznania bliżej jakiejś osoby, człowiek podejmuje nieświadomie w ciągu kilku minut od nawiązania z nią kontaktu. Oznacza to, że mózg - w tym momencie byt niezależny - ocenia wrażenie, jakie stojąca przed Tobą osoba na nim robi. Następnie wysyła Ci informację: "Louis, tak sobie myślę, że to początek pięknej przyjaźni"*, albo też daje uprzejmy sygnał, byś odstawił filiżankę i lepiej już się pożegnał. Brzmi to może nieco absurdalnie, ale tak orzekli amerykańscy naukowcy (EurekaAlert! Science News). To mózg i biologia wybierają Ci przyjaciela, a nie Ty i Twoje emocje. Jednakże od momentu zatwierdzenia kandydata, los tej przyjaźni zależy wyłącznie od Ciebie i emocji. Bo mózg i biologia podążają w swoją stronę, mając całą tę Twoją znajomość w... .

Ale czym właściwie jest przyjaźń? Powiesz mi, że jest to silna więź między dwiema osobami, której fundament stanowią lojalność, szczerość, zaufanie, bez żadnych zaplanowanych z góry benefitów. To możliwe w ogóle? Odpowiesz, że tak. Otóż, Bra-wo! Idź, wsadź to teraz między bajki (;

Elena Ferrante w swoim cyklu neapolitańskim pisze bardzo sugestywnie o jasnej i ciemnej stronie przyjaźni. O dziwnej przyjaźni na przykładzie dwóch umorusanych dziewczynek, które bawią się razem przy oknie piwnicznym, nie mówiąc przy tym do siebie ani słowa. Napędem ich relacji staje się rywalizacja. Początkowo dotyczy ona szkoły, charakter wyścigu zmienia się jednak z chwilą, gdy jednej z dziewcząt odebrana zostaje szansa na dalszą edukację. To jest moment, w którym gra zaczyna toczyć się już o niemal wszystko. O każdy aspekt przeżywanego życia w neapolitańskiej dzielnicy, której mieszkańcy nie widują morza, choć mają je tak blisko. Zabawne, że jest to opowieść o całkowitym zniknięciu z własnego życia, choć pamięta się o tym jedynie na początku lektury.

Narracja prowadzona jest z perspektywy Eleny, tej uważającej się za gorszą. W ten sposób autorka sprawia, że historia, którą poznajemy, przybiera emocjonalny, a czasem nieco nostalgiczny wydźwięk. Czytamy przecież wspomnienia przywoływane już po naprawdę wielu latach. Każde wahnięcie nastroju, każdy kolejny stopień na schodach rywalizacji pozwala zanurzyć się głębiej w odmętach psychiki dwóch bohaterek. Opowiadającej Eleny - cichej, podatnej na wpływy otoczenia, która z podziwem i zazdrością spogląda na genialną przyjaciółkę oraz Lili - dziewczyny buńczucznej, walecznej i ambitnie wykraczającej poza ciasne ramy otoczenia będącego ich światem.

"Trzymałyśmy się za ręce, maszerowałyśmy jedna przy drugiej, ale ja - jak zawsze przy Lili - miałam wrażenie, jakby moja przyjaciółka szła dziesięć kroków przede mną i doskonale wiedziała, dokąd mnie prowadzi i co nas tam spotka". /s.95/

Przyjaźń przyjaźnią, ale istotne jest również wszystko, co ma wpływ na jej kształt. W przypadku prozy Ferrante jest to Dzielnica (slumsy Neapolu), czyli środowisko, w którym kształtują się młode umysły dziewcząt; to rodzice (niewyedukowany plebs), którzy stanowią dla nich życiowy wzorzec; to obyczaje społeczności (16 lat idealnym wiekiem na zamążpójście), źródło nieustannej presji, pod jaką żyją dziewczynki; to świat, w którym tylko silniejsi zasługują na szacunek (agresja i przemoc), więc sytuacja dziewcząt z oczywistych względów zdaje się być przesądzona.

W gruncie rzeczy "Genialna przyjaciółka" to pod względem fabularnym bardzo prosta opowieść, niewiele w niej zaskakuje. Istotą pisarstwa Ferrante jest natomiast koncentracja na emocjach, a to wychodzi jej znakomicie. W tym przypadku to obserwacja osobliwej więzi łączącej dwie dziewczynki. Więzi o tyle intrygującej, że przyglądając się jej bliżej, na przestrzeni lat upływających na kartach powieści, można by pokusić się o stwierdzenie, że to wręcz wzajemne uzależnienie się od siebie, chorobliwa potrzeba pokazania, że jest się lepszą. Wszystko pod maską oddania i szczerości. I żeby było zabawnie, obie są sobie wiernie oddane, gdy stają w obliczu wspólnych wyzwań. Wzajemnie się potrzebują, choć jednocześnie chyba lepiej byłoby dla nich, gdyby były od siebie jak najdalej. Widzę zatem ich przyjaźń w taki sposób, jakby namalował mi ją Picasso (:

"- Nie chcę już nigdy więcej czytać tego, co napiszesz.
- Dlaczego?
Zastanowiła się przez chwilę.
- Bo mi to sprawia ból - odparła i uderzyła się ręką w czoło, wybuchając śmiechem". /s. 429/

O autorce przeczytałam w lutym (wywiad z autorką w The Guardian). Mały, kudłaty sceptycyzm ciągnął mnie za sweter, przyznaję, ale go nie posłuchałam. Skorzystałam z akurat trwającej promocji cenowej i zasiadłam wieczorem do pierwszej części cyklu neapolitańskiego. Bez oczekiwań, bo czegóż tu można by oczekiwać?, za to z herbatą. A tu, proszę bardzo, całkiem dobra opowieść dla lubiących zabawy z portretami psychologicznymi, dla podglądaczy emocji i dociekliwych, którzy lubią poznawać motywacje cudzych zachowań.

Wypada także wspomnieć o tajemnicy. Kim jest Elena Ferrante? Nie wiadomo. Z pewnością pisze o świecie, z którego się wywodzi. Zapewne wiele z wydarzeń i postaci jest prawdziwych. Może być każdym - Tobą, mną... Nie, nie, spokojnie, to nie ja. Nie znam przecież włoskiego. Przez moment myślałam, że Lena  (Elena) może być alter ego samej autorki, ale tak doskonałe odwzorowanie myśli i emocji Lili sprawiło, że zwątpiłam. Postanowiłam, więc zaczekać z teoriami do końca cyklu. Dwa tomy za mną. Dwa jeszcze przede mną. Lubię takie literackie zaskoczenia i szczerze lubię Ferrante. Kimkolwiek jest.

Swoją drogą, zbadano kwestie osobistego poznania, a ile czasu potrzebowałby ludzki mózg na ocenienie człowieka na podstawie tego, co ten napisał? /poszła  sobie podumać/


* jadę klasykiem, czyli Humphrey Bogart jako Rick Blaine w "Casablance" Michaela Curtiza [1942 r.]


_______________________________________________________________
tytuł: Genialna przyjaciółka (cykl neapolitański t. 1)
autor: Elena Ferrante
tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
wydawnictwo: Sonia Draga
rok wydania: 2014 

Genialna przyjaciółka [Elena Ferrante]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: