Wełniaste Podejście do Literatury

Tie Ning: Kobiety w kąpieli

10 sierpnia 2016 , ,

Tie Ning - Kobiety w kąpieli

To jest trochę jak wędrówka przez inny świat. Świat, w którym to, co dla mnie tak osobliwe i niezrozumiałe, jego mieszkankom wydaje się zupełnie naturalne. I nie, nie mówię o żadnej fantastycznej krainie; mówię o świecie kobiet z powieści Tie Ning. Już na wstępie wniosek nasunął mi się jeden. Obawiam się, że ich wewnętrznego świata, jak również ogólnego przesłania powieści do końca nie pojmę. Dlaczego? Myślę, czuję i motywuję wybory czy zachowania swoje/innych po europejsku. A to przeszkoda.

Koncepcja jest wspólna dla całego świata. To historia o pięciu kobietach, wzięciu kowalskiego młota w dłonie i wykuwaniu miski z kruchej materii, jaką jest szczęście. Zarówno w czasach Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej jak i we współczesności. Każda z kobiet zmierza w inną stronę, choć wszystkie dążą ku temu samemu. Faktycznie udaje się to tylko jednej z nich i zgaduję, że dlatego jest jej w powieści niewiele. Szczęście nie jest medialne.
 
Niełatwe dzieciństwo w niesprzyjających warunkach, dziecięce traumy i skrywane tajemnice, trudne związki, uczucia oraz przyjaźnie. To wszystko składa się na "Kobiety w kąpieli", choć w różnym natężeniu. Realia historyczno-polityczne w jakich osadzono dzieciństwo i młodość wszystkich kobiet pozwoliły mi zerknąć do wnętrza doprawdy dziwnych czasów. Przyjrzeć się rodzicom grupowanym w obozach pracy w imię rozwoju rewolucji i małym dzieciom pozostawionym samotnie w domu. Jednak jest to bardzo powściągliwe poznanie, nie ma miejsca dla komentarzy. Żadnej odautorskiej refleksji na temat głupoty panującego wówczas ustroju czy przeprowadzanych eksperymentów socjologicznych.  Za to jest komparatystyka Chin i USA, w której nawet Chiny zdają się lepsze, co doprowadza do szału jedną z bohaterek, ponieważ oddała swoje życie zagranicy. Tak.

Tiao i Fan, Wu, Fei i Youyou... Chiński wachlarz kobiet, których losy życia tkają wspólną historię obyczajową. Kobiety które dojrzewają i dorastają w dziwnych czasach, które na skutek braku wzorców moralnych ze strony rodziny, starają się wieść swoją młodą dorosłość w jakiś w miarę sensowny sposób. To także historia ogromnej szkody, jaką wyrządza brak porozumienia między pokoleniami. Ale przede wszystkim jest to opowieść o dojmującej samotności i braku szczęścia. Chyba.

Są w powieści miejsca niezwykle emocjonalne, ale są również fragmenty przy których odkładałam książkę, by odpocząć od pisaniny o pustym niczym, no i są dialogi, które mocno cierpią przez autorską powściągliwość. A potem znowu następuje piękny fragment głębokich przemyśleń. Nie potrafię powiedzieć, czy to taki zabieg artystyczny, nierówny styl pisarki. Nie mam pojęcia o co chodzi, ale po zakończeniu lektury odetchnęłam, że kończy się również ten rollercoaster jakości czytanych przeze mnie stron. Dobra opowieść. Męcząca opowieść. I mimo wszystko chce się ją czytać dalej i dalej.

Ja wiem. Ja zdaję sobie doskonale sprawę, że w Chinach słowo 'demokracja' w wyszukiwarkach nie wyskakuje, a ich wolność słowa wygląda zupełnie inaczej niż nasza. Jednak przez cały czas liczyłam, do samego końca sądziłam, że Tie Ning w końcu pozwoli sobie na wypuszczenie z rąk wodzy powściągliwości i pogalopowanie w kierunku opowiem wam, jak było, opowiem wam, jak jest. Ale nie. Nic z tych rzeczy. To jest bardziej opowieść dla czytelnika, który doskonale wie, jak było, bo tego doświadczył, nie trzeba mu o tym opowiadać. Mogą sobie wówczas przemilczeć sporo trudnych spraw razem (autorka i jej chińscy czytelnicy). Trochę szkoda, chyba umyka mi przez to jakaś głębia.

Podobno to jedna z dziesięciu najlepszych książek światowej literatury według Kenzaburō Ōe.
Chyba zatem powinnam mu podesłać parę lektur do poczytania.




_________________________________________________________
tytuł: Kobiety w kąpieli (The bathing women)
autor: Tie Ning
tłumaczenie: Anna Gralak
wydawnictwo: Znak Literanova - egzemplarz recenzencki
rok wydania: 2016
ilość stron: 560
Kobiety w kąpieli [Tie Ning]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: