Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: listopad 2016

31 października 2016

____________________________

"Co w księgarni zabeczy" to subiektywny wybór kilku książek,
które mają pojawić się na rynku w nadchodzącym miesiącu, a które zwróciły czymś (okładko-tytuło-autoro-opisem) moją uwagę.
To takie książki, o których pomyślałam sobie: to może być fajne - przeczytałabym. JA.
Dlatego właśnie jest to lista obrośnięta 100% wełną subiektywizmu.
I kropka!
_____________________________________


Mario Vargas Llosa: Dzielnica występku (9-11-2016, wyd. Znak) - twórczość Llosy dzielę na dwa stosy. W pierwszym leżą dzieła wybitne, w drugim zaś te frywolne i popowe. Najnowsza powieść mojego ulubionego Peruwiańczyka ponownie (po ostatnim "Dyskretnym bohaterze") utrzymana będzie w konwencji kryminalnej farsy o zabarwieniu erotycznym. Mam jednak jedno ogromne zastrzeżenie.

Wszystkie powieści Llosy mam zebrane w przepięknym jednolitym wydaniu tworzącym kolekcję, na którą codziennie spoglądam z nieukrywaną przyjemnością. Teraz patrzę na okładkę najnowszej powieści i pytam: dlaczego, dlaczego, dlaczego...

Takashi Hiraide: Kot, który spadł z nieba (7-11-2016, wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego) - opowieść o małżeństwie trzydziestolatków, których wspólne życie zdominowała monotonia oraz o kocie przybłędzie, który - jak to często w literaturze japońskiej bywa - milcząco zmusza bohaterów do refleksji nad sobą i ich wspólnym życiem. Wczoraj, gdy nie zważając na zmianę czasu i sens istnienia niedzieli mój kot obudził mnie o 4 rano, wieszcząc miaukami "bo jeść teraz, już", to przyznaję, że naszła mnie pewna refleksja...

Charles Dickens: Opowieść o dwóch miastach (21-11-2016, wyd. Zysk i s-ka) - wznowienie. Nareszcie. Nareszcie będę mogła mieć swój własny egzemplarz "Opowieści..." i wracać do niej, kiedy mi się zachce. I przeczytać ponownie w całości. I znów wszystko rozpocznie się tym wielkim i pięknym zdaniem. Mała radość.

Eka Kurniawan: Piękno to bolesna rana (9-11-2016, wyd. Literackie) -  trzy proste słowa: indonezyjski realizm magiczny.
__________________________________
A w moim nierealnym świecie wewnętrznym:

Ursula K. Le Guin: Ryban znad Morza Wewnętrznego oraz J.R.R. Tolkien: Opowieść o Kullervo (obie 8-11-2016, wyd. Prószyński i s-ka) - Cóż, wydawnictwo Prószyński zaserwowało mi na listopad dwa must have. Niebieska LeGuin dołączy do tej zielonej i czerwonej i tam zaczeka, a niepublikowaną dotąd wczesną i (podobno) mroczną twórczość Tolkiena przeczytam od razu. O, taki plan.

Ech, i żeby jeszcze tylko do książek dodawano czasowstrzymywacz, prawda?
Do przeczytania, uściski (:
__________________________________
okładki pochodzą ze stron wydawców




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: