Wełniaste Podejście do Literatury

Marlon James: Krótka historia siedmiu zabójstw

29 października 2016 , , , ,

Marlon James - Krótka historia siedmiu zabójstw

Wiesz co, może jednak powinieneś napisać tę książke. (...) Może ktoś powinien to całe szaleństwo złożyć w jeden obraz, a żaden Jamajczyk tego nie zrobi. Żaden Jamajczyk by nie umiał, brada, albo jesteśmy za blisko tego, albo ktoś nas powstrzyma.
/Marlon James - Krótka historia siedmiu zabójstw/

Dla statystycznego Kowalskiego Jamajka to wieczne wakacje, ciemnoskóre piękności, długie dredy, drinki z palemką, zielono-żółto-czerwony świat bujający się w rytmie muzyki reggae. Przeciętny Kowalski pewnie się jeszcze pomyli i dorzuci na koniec peace and love. Ale takie błędy będą normalne, skoro przywołujemy za przykład ulubieńca GUSu - posiadacza ćwierci kota i połowy psa, który nie wie, jak się kroi bezę. Btw tego to ja też nie wiem. Ale jeśli dać statystycznemu Kowalskiemu "Krótką historię siedmiu zabójstw", jego pogląd na karaibską wyspę zmieni się tak drastycznie, że być może sam ze swojej wcześniejszej wizji gorzko się zaśmieje. Tylko należy osobiście przypilnować, by przeczytał. W końcu to statystyczny Kowalski...

W większości są to monologi tak wielu osób, że w początkowej fazie lektury koniecznym jest posiłkowanie się spisem postaci. Każda postać to element układanki, obrazka ukazującego prawdziwe oblicze Jamajki z lat 70tych i 80tych. Jest podzielone na dzielnice i pokrojone przez gangi Kingston, ale jest również opanowany przez narkotykowych bossów Nowy Jork. Silnie zróżnicowane  klasowo społeczeństwo, polityczne układy, CIA, dziennikarskie śledztwa, rasta i rudeboys. Wszystko jest w tym bardzo męskim świecie. Tylko szczęścia brakuje, czego niezwykle silnym symbolem staje się zresztą kobieta.

Wydaje się, że postacią spinającą wszystkie wątki jest wokalista i muzyk, Bob Marley, który w 1976 roku przeżył zamach na swoje życie. Sam wyrwał się ze slumsów Kingston i pozwalał swoim rodakom wierzyć, że im także może się udać i że jest dla nich nadzieja. Choć sam Śpiewak, bo tak jest w powieści nazywany, właściwie milczy, to od niego rozchodzą się wszystkie gadatliwe nitki opowiadające historię zła. To książka o niezliczonej ilości konfliktów, w której więcej niż bohaterów jest tylko przypadkowych ofiar przemocy i gwałtów pośród Bogu ducha winnych ludzi. Politycy walczący o władzę bez wahania uciekają się do zbrodni. Jej nośnikiem są nie tylko nietykalni hersztowie lokalnych gangów, ale również policja. Od zarania dziejów wiadomo, że gdy gra toczy się o królestwo, nikt nie ogląda się na pozostawiane za sobą przypadkowe trupy, co w powieści Jamesa jest silnie eksponowane.

Jest wiele rzeczy, których o tej powieści nie można powiedzieć.
Na przykład - wbrew temu, co twierdzi tytuł - wcale nie jest ona krótka. Jest wielka, ciężka, wypełniona po brzegi historią, polityką, ludźmi, opowieściami, dźwiękami, muzyką, gangami i śmiercią. Nie można również powiedzieć, że jest to powieść prosta. Gąszcz postaci, mnogość głosów, a każdy z nich snuje swój fragment opowieści na swój własny nie do końca gramatycznie i stylistycznie poprawny sposób. W oryginale zapewne był to po prostu patois w dodatku używany przez ćwierćinteligentów, którego specyfikę i klimat starał się oddać tłumacz polskiego wydania. Przede wszystkim jednak o "Krótkiej historii siedmiu zabójstw" nie można powiedzieć, że nie robi na czytelniku wrażenia. Robi. We mnie wzbudziła przerażenie. Ya mon.


Wełniaste o książkach nagrodzonych The Man Booker Prize:
2015 - Marlon James: Krótka historia siedmiu zabójstw
2014 - Richard Flanagan: Ścieżki północy
2013 - Eleanor Catton: Wszystko, co lśni
1998 - Ian McEwan: Amsterdam
1974 - Stanley Middleton: Wakacje
1970 - Bernice Rubens: Wybrany
____________________________________________________________
tytuł: Krótka historia siedmiu zabójstw (A Brief History of Seven Killings)
autor: Marlon James
tłumaczenie: Robert Sódół
wydawnictwo: Literackie - egzemplarz recenzencki
data wydania: październik 2016 r.
ilość stron: 752
Krótka historia siedmiu zabójstw [Marlon James]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE  

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: