Wełniaste Podejście do Literatury

Przemyślodsiewnik: o pisaniu.

20 listopada 2016 ,


Kawy? Dziś najzwyczajniejsza. Czarna z mlekiem. Tak, takim z laktozą...

Moje magiczne moce nie są zbyt wyszukane. Ograniczają się do zaginania sobie czasoprzestrzeni, gdy jest mi to akurat niezbędne, jednak tylko na krótką chwilę. Potrafię w chwili potrzeby zrobić sobie we czwartek sobotę, czy też z miejsca A miejsce B. To jednak mało. Czasem, gdy tak sobie spoglądam na ludzi Internetu, to nachodzi mnie myśl, że niektórzy mają czas z gumy i ja im tej magicznej mocy bardzo zazdroszczę. Szczerze i naprawdę. A przecież gdy prowadzi się coś takiego, jak blog traktujący o literaturze, należy mieć dla niego czas, prawda? Bez poświęcanego czasu, bez motywacji - strony powoli obumierają, a potem ich już nie ma.

Zniknęło mi kilka blogów, które śledziłam. I szkoda mi tego bardzo. To pewnie dlatego.

Blog to nie samo czytanie książek. To także przemyślenie tego, co zostało przeczytane i przelanie tych myśli na... do edytora tekstu. Wymyślenie formy, którą nada się tekstowi, by był jakiś. By nie był sztampowy. Czasem potrafię napisać tekst w 15 minut, niejako sam się pisze, co jest zresztą zasługą książki i dobrze o niej świadczy. Czasem jednak wlekę go za sobą wszędzie przez cały tydzień. Straszy mnie, wyskakując z kątów, patrzy na mnie spod sałaty w kanapce, brzęczy w świadomości, cokolwiek nie robię, i tylko pisz, i pisz, a gdy w końcu go urzeczywistnię, i tak nie wiem; patrzę na niego i nie potrafię ocenić, czy efekt końcowy zadowala mnie samą, nie wspominając już o tych, którzy mogliby go kiedyś przeczytać. To zresztą także świadczy o książce. Wtedy takich tekstów po prostu nie publikuję.

Clauberg miał wąsy i miał rację: nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę.

Zastanawiasz się do czego zmierzam? Do niczego. Gadam sobie w przestrzeń. Bo chcę, bo mogę.
Bo to ja. Możemy tak sobie gadać częściej jeśli chcesz. Kubek zostaw w kuchni. I miłej niedzieli (:





__________________________________________


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: