Wełniaste Podejście do Literatury

A do tablicy poproszę... Wełniaste,czyli 10 faktów o mnie.

27 grudnia 2016


- Nie lubi pan mówić o sobie, co?
- Ja nawet myśleć o sobie nie lubię.
/Erich Maria Remarque - "Łuk triumfalny"/



Dzień dobry. Na Wełniastym trwa dziś wielkie zakańczanie niedokończonego. Porządki takie. Dużo się dzieje, dużo się pisze, wszystko się dokańcza, by zdążyć do ostatniego dnia. Zatem dziś odpowiedź na wezwanie.

Do 10 Faktów zaprosiła mnie Diana z Bardziej lubię książki niż ludzi. Napisz o sobie coś, co zupełnie nie wiąże się z książkami, ale ściśle wiąże się z Tobą. Napisz. Bo chcę wiedzieć o Tobie coś więcej. Napisz. Bez książek. Napisz. No tak. Pisanie o sobie to koszmar, bo nie mam pojęcia, co mogłoby być interesujące dla kogoś, kto nie jest mną. Poza tym jakoś nie wydaję się sobie szczególnie ciekawą osobą. Cóż, ten cytat otwierający nie został nim przypadkiem.

O czym by tu... Hmm...

Jeden. Na przykład - nie potrafię zejść po schodach bez patrzenia na nie. W sumie nigdy nie zastanawiałam się, czy to powszechne, czy raczej nie bardzo.

Dwa. Mam w domu ponad 200 płyt z muzyką i pewnie miałabym ich o wiele, wiele więcej, gdyby jakieś zło wcielone nie podsunęło mi pewnego dnia spotify. Od tamtej pory nie kupiłam ani jednego albumu.

Trzy. Potrafię słuchać Deftones'ów i Maybeshewill w kółko i w kółko, i w kółko... bez przerwy, bez zmiany, bez znudzenia. Dzień za dniem. Podróż za podróżą. Zapętlać i tak istnieć z nimi. A tak w ogóle to trudno mnie poza domem zobaczyć bez słuchawek w uszach. To dla mnie izolacja od świata zewnętrznego.

Cztery. Nie umiem krzyczeć, dlatego pozwalam muzyce krzyczeć za mnie i przez to, prawdę mówiąc, powoli głuchnę.

Pięć. Moja sympatia do ludzi wzrasta proporcjonalnie do odległości, w jakiej się ode mnie znajdują. Źle się czuję w tłumie i instynktownie się odsuwam, gdy ktoś staje w 'zbyt' pobliżu mnie. Internet to raj dla introwertyka. Bo to wszystko takie proste w nim jest. Bo to tylko literki i znaki, kropki, nawiasy, emotki. Nie ważne czy to FB, Instagram, czy nawet Team Speak. Jest wyraźna bariera pomiędzy mną a rozmówcą. A kiedy ma się dosyć, trzaska się klapką, ściąga słuchawki, odkłada komputer. Jestem przekonana, że zdecydowana większość z Was  nie polubiłaby mnie, gdyby poznała osobiście i bliżej (:

Sześć. Uwielbiam World of Warcraft, Bioshock Infinite, mam pasterski kostur, bo bawi mnie krowi poziom w Diablo3, a w Civ4 zawsze jestem Izabelą. Przyznaję się otwarcie, że oczywiście mam Wiedźminy, ale za nimi nie szaleję i przeważnie grzeją półkę. I boję się Kholata.
(16-01-2017 EDIT: Dobrze, przyznaję. Jednak Wiedźmin 3 mnie wciągnął. Gwint też. Zbyt może i nawet. I blame Diana)

Siedem. Kocham długo spać. Irytuje mnie dźwięk budzika, który psuje cały poranek. W sumie gdybym mogła, nie wychodziłabym z domu, bo tylko w nim czuję się pewnie i bezpiecznie. No ale tak się podobno nie da, wiem, tłumaczono mi to wielokrotnie. Po pracy bywam kompletnie niepoważna, bo trzeba jakoś odreagować.

Osiem. Zbieram w śwince skarbonce na mieszkanie na Vinohradach albo na Gràcii. Jeszcze nie podjęłam decyzji, w którą stronę wyruszę. Najwyżej rzucę monetą.

Dziewięć. Czekolada jest mi obojętna, ale misce nerkowców nie potrafię odpuścić.

Dziesięć. Mam trzydzieści lat, ale tego kompletnie nie czuję, co mnie cieszy.
______________________________

Teraz mogę odetchnąć z ulgą, licząc, że na swój sposób spełniłam oczekiwania Diany. Choć może nie tego się spodziewała. Pora wyciągnąć palec w stronę trzech osób i powiedzieć:

I choose you! Chcę o Tobie wiedzieć więcej niż tylko to, jakie książki czytasz.
Zapraszam zatem
Fibulę z Myśli Rozrzuconych, Ambrose z Klubu AA i Agnieszkę z Si no leo, desespero 
Ale jeżeli też masz ochotę opowiedzieć o sobie, to śmiało - zapraszam Cię.

Uściski! (:




_______________________________________



Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: