Wełniaste Podejście do Literatury

Michael Cunningham: Dziki łabędź i inne baśnie

4 grudnia 2016 , ,

Michael Cunningham - Dziki łabędź i inne baśnie, A Wild Swan and Other Tales

Baśnie dają do zrozumienia, że pomyślne, pełne satysfakcji życie dostępne jest każdemu, mimo życiowych przeciwności – lecz jedynie wówczas, gdy nie ucieka się przed pełnymi niebezpieczeństw życiowymi zmaganiami.
/Bruno Bettelheim/

Titelitury. Znam go pod takim imieniem od zawsze, czyli dokładnie odkąd wiem, że świadomie go pamiętam, bo w tym wypadku limesem jest właśnie pamięć. Chociaż jeśli wziąć pod uwagę ludzi, którzy lubią opowiadać bajki na swój temat, granicą będzie jedynie kres ich wyobraźni albo cierpliwość słuchacza. Ten nadmiar cudzego bajkopisarstwa, tudzież prawdy z dużą ilością bajkowej posypki, bywa dla mnie męczący, ale wiem, że to nic innego, jak dotykająca mnie cudza potrzeba dowartościowania się, znalezienia poklasku lub rozpaczliwa forma zwrócenia na siebie uwagi. Strasznie to... smutne. Słucham zatem i milczę. A potem idę dalej, bo o czym tu mówić więcej?  /there, there, bye/

Titelitury też milczał. Kilka lat temu odkryłam, że dzięki tłumaczom ma on także inne imiona, na przykład Rumpelsztyk. Jednak to spostrzeżenie w zasadzie niczego nie zmieniło w moim życiu, bo bez względu na imię to zawsze będzie mój ulubiony złowrogi karzeł - Titelitury. Piszę to sobie ze swobodą, tak niezobowiązująco i po prostu, podczas gdy pewna umoczona w niecne sprawki córka młynarza najchętniej dałaby mi za takie stwierdzenie w twarz. Cóż, /kpiąco/ takie życie.

W dorosłość weszło już pokolenie, któremu słowo baśń kojarzy się raczej z płytami dvd i disneyowskimi księżniczkami i książętami niż z papierem. A dawniej /dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami/  baśniami były dwie książki w ciemnoniebieskich okładkach - na jednej był kruk, a na drugiej żaba. W zestawie do nich był wieczór i głos bliskiej osoby, czytającej do podusi małemu kłębkowi wełny. Tak. To było naprawdę dawno. Rzecz jasna większość z tych baśni kończyła się szczęśliwie. Bo nikt nie czuł potrzeby postawienia pytania: no dobrze, a co z...

I żyli dłuuuuugo i szczęśliwie... Michael Cunningham zdaje się mieć co do tego spore wątpliwości. Oddając w moje ręce zbiór opowieści Dziki łabędź i inne baśnie, rzuca jednocześnie w przestrzeń pytanie: czy aby na pewno? Czytając ten zbiór odkryłam nieco odmienny świat znanych mi dotąd baśni. Bardziej współczesny, bardziej rzeczywisty, bliższy. I okazało się, że gdy obedrze się znane opowieści z dziecięcych wizji, gdy spojrzy się na nie przez pryzmat codziennych problemów z jakimi boryka się zwykły mały człowiek, doprawdy trudno jest uwierzyć w życie długie i szczęśliwe.

Motywacje baśniowych bohaterów także zostają dostosowane do współczesnych potrzeb zwykłych ludzi. Przecież Baba Jaga była kiedyś młodą kobietą, prawda? Życie mężczyzny ze skrzydłem zamiast ręki nie należałoby do łatwych, a bajkowe małżeństwo wcale nie musiało być takie bajkowe, jakby się wydawało postronnym. Jedynie idioci wypadają tak samo, bez względu na wtedy czy teraz. Uniwersalna postawa (;

Niby znane, a okazuje się, że nieznane. Niby baśniowe, a tak bardzo realistyczne i nam bliskie. Jedenaście zupełnie innych spojrzeń na pozornie znany temat. Michael Cunningham jest tu realistą, może miejscami nawet cynikiem, który potrafi obedrzeć wszystko z długiego i szczęśliwego życia. W pierwszym odruchu pomyślałam o nich, że są dobre. Ale mimo zakończonej lektury ciągle do mnie wracały, ciągle w jakiś sposób siedziały w głowie. Ba, złapałam się nawet na wymyślaniu dalszego ciągu dla baśni nie znajdujących się w tym zbiorze. Taki efekt zasługuje na piątą owcę.
Cunningham zrobił mi to znowu. I bardzo, bardzo dobrze. Akurat on może mi opowiadać same bajki i tylko bajki.




Wełniaste myśli o innych powieściach autora:
 Michael Cunningham: Godziny
_________________________________________________________________________
tytuł: Dziki łabędź i inne baśnie (A Wild Swan and Other Tales)
autor: Michael Cunningham
tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
wydawnictwo: Rebis
data wydania: październik 2016
ilość stron: 160
Dziki łabędź i inne baśnie [Michael Cunningham]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



________________________________________________________


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: