Wełniaste Podejście do Literatury

Umberto Eco: Jak podróżować z łososiem

23 lutego 2017 , ,

Umberto Eco - Jak podróżować z łososiem

Umberto Eco. Choć rok temu porzucił swe ciało, dla mnie na zawsze pozostanie jednym z filarów współczesnej literatury i właścicielem niekończącej się biblioteki. Tych rzędów ciągnących się przez kolejne pokoje półek, których zazdroszczę mu za każdym razem, gdy tylko je widzę (sam zobacz). Znany jest przede wszystkim z takich bestsellerów jak Imię Róży, czy Wahadło Foucaulta. Powieści oczywiście ważnych, choć nieelitarnych, bo mających szansę przypaść do gustu każdemu czytelnikowi. Jednak jako twórca wybitny nie ograniczał się tylko do powieści. Mamy przecież eseje, analizy, liczne prace naukowe. Równie udanie wychodziły mu znacznie krótsze formy - felietony, które podobnie jak powieści, adresowane były do wszystkich i podobne jak one stanowiły szerokie pole do interpretacji dla odbiorców. Oczywiście pole minowe, jak na Umberto Eco przystało.

Zbiór Jak podróżować z łososiem składa się z felietonów publikowanych  w mediolańskim tygodniku "L'Espresso". Felietony wybrano w taki sposób, aby czytelnik, korzystając z życiowej mądrości mistrza Eco, mógł się przygotować na każdą czyhającą  na niego ewentualność. Każdą. Co zyskałam ja:

  1. Wiem już, co zrobić, gdybym została Włoszką (nie planuję co prawda, ale gdybym), a ukradną mi prawo jazdy (którego zresztą nie mam).
  2. Wiem, jak rozmawiać z ludźmi, którzy dziwią się posiadanym przeze mnie ilościom książek. W zasadzie to wiedziałam już wcześniej, ale to miło, że mistrz Eco zaleca czynić podobnie. 
  3. Nie wiedziałam natomiast, że bibliotekę publiczną należy urządzić w konkretny sposób, i że od czytania kilku książek na raz mogę dostać zeza. Muszę z tym uważać. 
  4. Nadal nie rozumiem, jak krytykować poprawnie (tu: śmiech publiczności) i w duchu konkretnej epoki, ale zarejestrowałam, że styl krytyki zmienia się wraz z idącym z duchem czasów. Przyjęłam do wiadomości i nie zamierzam stosować. 
  5. Wiem, co do czytania zabierać na plażę. Nie chodzę co prawda w wakacje na plażę, wolę wakacyjny las. Według autora nie nadaje się on jednak zupełnie, ponieważ nie ma w nim ludzi, którzy mogliby podziwiać moje szpanerskie lektury. Cóż. Nie poszpanuję. 
  6. I nigdy nie będę podróżować z łososiem. Nigdy. Strasznie problematyczny jest.

Te i wiele, wiele innych - ważnych i tych mniej poważnych - przemyśleń. Część z nich już znana. Mieliśmy przecież Zapiski na pudełku od zapałek. Ale niektóre będą dla Ciebie nowe. Jedne wybitne, inne trochę jakby od niechcenia, a może dla kasy. Jednak wszystkie są bardzo osobiste, utrzymane w humorystycznym, a miejscami kpiarsko-sarkastycznym tonie. Dominuje tematyka obyczajowa i kulturalna, ale nie brakuje też polityki i spraw społecznych. Wszystkie razem stanowią przyjemną rozrywkę i dobry pretekst do przemyśleń własnych.

Pewien znajomy z czasów dawnych lubił opowiadać dowcipy i bawił nas nimi nawet wtedy, gdy się powtarzał. Jednym z jego evergreenów było to: szły dzieci przez pole minowe, machając wesoło rączkami i nóżkami na 15 metrów. Nie, nie próbuję sprzedać Ci strasburgera, spokojnie. To tylko taka moja próba przekazania w absurdalny sposób tego, jak odbieram twórczość mistrza Eco. Wchodzisz pewnym krokiem w zasadzie w dobrze znany Ci temat i nagle zaczynasz wątpić, bo wpadasz w zastawione przez niego pułapki, porywa Cię nurt nieoczekiwanych zwrotów akcji. Choć zbity z pantałyku, bawisz się świetnie. I to jest właśnie piękne, tym bardziej, że podane z najwyższym kunsztem literackim. Przy tym wszystkim Eco nie jest nachalny. To czytelnik decyduje o tym, jak bardzo chce się zaangażować w powieść, ile chce w niej dostrzec i ile wynieść z niej dla siebie. Ta sama zasada dotyczy również felietonów. Możesz się z nich tylko pośmiać, lub spojrzeć na świat przez ich pryzmat. Być może zobaczysz coś, obok czego dotychczas przechodziłeś obojętnie. Wniosek - w przypadku Umberto Eco długość naprawdę nie ma znaczenia (długość formy literackiej - ma się rozumieć).

/ukłon/


Jak podróżować z łososiem [Umberto Eco]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: