Wełniaste Podejście do Literatury

Jorge Franco: Dzika bestia

11 kwietnia 2017 , ,


Tak jak odległe od Ziemi gwiazdy są widoczne, gdy już niebo nad głowami nam ściemnieje, tak nawet małe drobinki magii będą dostrzegalne, gdy ich tłem stanie się brutalny realizm. Problem w tym, że jeżeli zamkniesz oczy, nie zobaczysz gwiazd, tak jak nie dostrzeżesz magii. Magia będzie zatem bezsilna, gdy tymczasem realizm wbije Ci pięść w brzuch. Bo nie potrzebuje do tego Twoich szeroko otwartych oczu. O co chodzi? O dwie miłości w jednym miejscu: opowieść wprost z Ameryki Łacińskiej oraz realizm magiczny 💙. I już wełna napuszona cała.

I. Czy to bajka, czy nie bajka?

Daleko od nas w pałacu zbudowanym przez ojca z marzeń, władzy oraz miłości i otoczonym gęstym lasem, żyje sobie śliczna dziewczynka - złotowłosa Izolda. Jest samotna, dlatego towarzystwa dotrzymują jej niezwykłe istoty zamieszkujące las. Z nimi śpiewa, tańczy. Tatuś kocha swoją Izoldę ponad wszystko i nie chce, by kiedykolwiek cokolwiek złego mogło ją spotkać. Dlatego stara się izolować ją od świata zewnętrznego na tyle, na ile jest w stanie. Las, mur, zamek, podróże tylko z kierowcą. Dla jej spokoju i szczęścia. Bo świat zewnętrzny to...

...kolumbijskie Medellín i smutne lata siedemdziesiąte. To ulice pełne przemocy, biedy, wystrzałów i narkotyków. To brud, smród i kradzieże. To wulgarność i rozwiązłość. To świat, w którym żyje pożądający Izoldy mężczyzna. Plan uprowadzenia dziewczynki z zamku kończy się pomyłką, uprowadzeniem niewłaściwej osoby, czego konsekwencją jest zderzenie się ze sobą dwóch sił. Pomyłka jest niczym drabina przystawiona do muru. Dzięki niej ja mogłam usiąść sobie na murze i obserwować świat po obu jego stronach.

II. Słodki miąższ bez kropli soku.

W tej kolumbijskiej opowieści przeplatają się ze sobą niemal przeźroczysta magia i brutalna rzeczywistość. Pierwsza stara się ratować to, co depcze butami druga, jednak z marnym skutkiem. Obie te płaszczyzny - świata zewnętrznego per se oraz izolacji od świata - koegzystują, tworząc jedną opowieść o miłości, pożądaniu i rywalizacji. Mężczyzna pragnie bowiem tego co wewnątrz, co staje się jego obsesją. Dziewczynka tego, co jest na zewnątrz, czego smutnym symbolem staje się czerwona spódniczka. I ojciec, który zdaje się spinać dwa światy ze sobą. W dodatku na wszystko spogląda jeszcze trzecie oko. Ktoś jeszcze mówi w tej opowieści, choć być może w czasie lektury ignorujemy ten głos. Głos z offu. Brzmi jak telenowela? Jak już kiedyś napisałam, gdyby to Jorge Franco pisał scenariusze do telenowel - oglądałabym je namiętnie.

Czego mi zabrakło w tej opowieści? I magii przenikającej realność zbyt mało, i nie miałam się w co wgryźć. Brak bowiem soczystości, dzięki której kiedyś zostałam jorgefrankofilką. To nie Rosario Tijeras. Choć obie powieści traktują o miłości i pożądaniu, choć obie napisał ten sam autor, zestawienie ich ze sobą sprawa, że Dzika bestia traci na dzikości, mruczy na drapaku. Ale pogłaskać zawsze miło, gdy się lubi właściciela. Zatem: jorgefrankofile - ...o ile jest nas więcej... - do lektury.

III. Alguien, cualquiera?

I jeszcze jedno. Zastanawia mnie, skąd w ogóle wzięła się ta dzika bestia? Jorge Franco nadał swej powieści tytuł El mundo de afuera, czyli świat zewnętrzny. Tytuł, który - jak widać powyżej - tak przepięknie i ściśle odnosi się do obu opowiadanych przez niego historii. Tymczasem pośród wszystkich przejrzanych przeze mnie przekładów (nie mogłam tego nie sprawdzić) tylko my mamy Dziką bestię. Muy divertido. Z drugiej strony, czemu się dziwię, skoro jako jedyni mieliśmy między innymi Szklaną pułapkę (Die Hard), Zagadkę nieśmiertelności (The Hunger), czy Wirujący Sex (Dirty Dancing). To już przecież klasyka. Aż się ciśnie na usta: ty też tere-fere (;

 /ukłon/


Wełniaste podejście do innych powieści autora:
Jorge Franco - Rosario Tijeras

Dzika bestia [Jorge Franco]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: