Wełniaste Podejście do Literatury

Ludvík Vaculík: Siekiera

7 kwietnia 2017 , ,

Ludvík Vaculík - Siekiera (Sekyra)

Wraz ze zmianą czasów wiele z napisanych x lat temu powieści traci na aktualności. Stają się ciekawostką, swego rodzaju powidokiem przeszłości na dniu dzisiejszym. Czytelnik sięga po nie, bo osiągnęły status klasyka, który warto znać, a czasem zupełnie z przypadku. Wydawać by się mogło, że napisaną w latach 60-tych, a wydaną w naszym kraju dopiero teraz Siekierę powinien spotkać podobny los. Opowieść o życiu w komunistycznej rzeczywistości - chciałoby się powiedzieć, że to już nieco wyeksploatowany temat. Przepuszczony przez pryzmaty losów setek literackich bohaterów, dla których stworzenia inspiracją byli prawdziwi ludzie, obywatele różnych dotkniętych komunizmem krajów. Czy można dodać coś jeszcze? Cóż, może dodać się nie da, ale można napisać o tym w taki sposób, że nawet kilka dekad później czytelnik odkryje te (na szczęście) minione czasy ponownie. Tak właśnie zrobił Vaculík.

"Czy jesteście świadomi, drodzy przyjaciele, że całe wasze życie jest wciąż zawężającą się definicją tego,
kim już nigdy nie zostaniecie?"*

Wszyscy myśleli, że będzie dobrze. Wszyscy mieli oczekiwania. Wszyscy budowali sobie nowe lepsze państwo jutra. Narratorem Siekiery jest dziennikarz praskiej gazety, którego ideały oraz wiara w obiektywną prawdę nie idą jednak w parze z myślą panującej władzy. Pod wpływem spotkania z bratem, z którym niewiele go łączy, myśli o swoim dzieciństwie, wspomina rodziców, rodzeństwo i ich życie w małej wiosce, na które składały się obcość, trudne relacje oraz wzajemne niezrozumienie.

Myśli o ojcu, którego podejście do państwa, polityki i życia zestawia ze swoim własnym. Rozmyśla o jego ślepym oddaniu ideologii, wierze w utopię. Porównuje ze swoim życiem i dostrzega podobieństwa, choć wcześniej wydawało mu się, że to niemożliwe. Opowieść syna, z której niejako wyrasta opowieść ojca. Razem odtwarzają przeszłość. Wspominają życie rodzinne na morawskiej wsi, do której sielsko spokojnych nocy i dni wdziera się młody i zapalczywy ustrój komunistyczny. Razem, choć każdy ze swojej perspektywy, opowiadają historię o trudnej walce o własne ideały.

Powieść-portret niełatwych relacji rodzinnych. Tak. Ale to również, o ile nie przede wszystkim powieść-portret kraju, który poczuł się oszukany. Spoglądając na historię oczyma ojca i syna, widać jak na dłoni, jak bardzo ułomny był system komunistyczny i jak wiele głupot w duchu jego ideałów uczyniono w Czechosłowacji (a w zasadzie wszędzie, gdzie panował). Siekiera wyraźnie pokazuje głębokie rozczarowanie Czechów tym, co sami budowali i co budowało ich starsze pokolenie. Gorycz i złość, że z ich wiary w lepsze jutro uczyniono karykaturę sprawiedliwości i szczęścia. To, co było kiedyś wzniosłą ideą, w co wierzył ojciec narratora, w co wierzy on sam, na ich oczach jest deptane w legalnej paradzie absurdu, której częścią, chcąc nie chcąc, są również i oni. Po dawnym zapale pozostał już tylko kac.

"To jest właśnie cały ten czeski wynalazek: sterroryzować się tak demokratycznie,
że nawet nie ma na kogo dokonać zamachu".

Nie jest to powieść łatwa. Jest wręcz męcząca tym, w jaki sposób została napisana. Ale to nie jest wada. To jest jej atut. Specyficzna nielinearna narracja przerzuca czytelnika bez ostrzeżenia nie tylko między czasami dzieciństwa w morawskich górach, a czasami dorosłości dziennikarza w reżimowej Pradze. Rzuca nim również między dwoma życiorysami, między strumieniami wspomnień i myśli tak naprawdę dwóch narratorów - ojca i syna. Tę samą rodzinę - bo to nie tylko ojciec i syn, to także matka, bracia, siostra - poznajemy z dwóch perspektyw. A zza tych obu perspektyw podglądamy komunizm. Trzeba przywyknąć do nagłych zmian. Trzeba się skupić. Trzeba nauczyć się odróżniać głosy w powieści. Nie można czytać Siekiery w pośpiechu i hałasie. Nie można również nie docenić geniuszu Vaculíka. Wpisując w pokraczny ustrój tak ważny i zawsze aktualny temat wiary człowieka w idee, uczynił swoją powieść niejako nieśmiertelną. Chapeau bas.

*cytaty: Ludvík Vaculík: "Siekiera", przekład: Mirosław Śmigielski, 
wydawnictwo: Stara Szkoła 

Za książkę do recenzji dziękuję:
Siekiera [Ludvik Vaculik]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: