Wełniaste Podejście do Literatury

Lutz Seiler: Kruso

20 kwietnia 2017 , , ,


Im lepiej zrozumiesz, na czym polega wolność, tym mniej będziesz z wolności korzystał.
/John Fowles - Mag/

Powyżej cytat z jednej z moich ulubionych powieści. Gdybyśmy siedzieli naprzeciw siebie, mogłabym zadać pytanie, czym dla Ciebie jest wolność. Razem próbowalibyśmy ubrać ją w słowa, ukuć definicję, by na koniec zrozumieć, że żadne z nas nie jest stuprocentowo wolne. Jednak tutaj, w tym naszym układzie, o ile nie zostawisz śladu w komentarzu, mogę jedynie zakładać, że odpowiadasz. Zawierzyć Ci? Zawierzam zatem. I zabieram nad morze. Nad chłodne, szczerzące się krzywymi zębami fal morze. Chodźmy.


Rozejrzyj się, posłuchaj. Mewy pokrzykują, a fale rozbijają się o wysoki klif. Przepięknie skomponowane dźwięki. To Hiddensee. Niemiecka wyspa, która była niegdyś świadkiem ostatnich tchnień śmiałków próbujących się na niej skryć przed władzą, by się ukryć, zniknąć albo ostatecznie wyrwać się z kraju zza żelaznej kurtyny i szukać lepszego życia w oddzielonym Bałykiem innym świecie. Hiddensee bywała ostatnim skrawkiem ziemi, jaki czuły ich stopy. Były to czasy, gdy podzielony murem Berlin stanowił symbol rozdartych Niemiec i gdy pragnienie poczucia wolności było w ludziach silniejsze niż instynkt samozachowawczy. To jedna z wielu prawdziwych historii wyspy, na którą pod koniec lat osiemdziesiątych przybywa seilerowski bohater - Ed.

 Ed ucieka. Jak najdalej. Jak najciszej. Od wszystkiego, co do tej pory nazywał swoim życiem. Choć chce się schować, tak naprawdę poszukuje sensu, szuka siebie. Jak wielu z nas. Tylko czasy trafiły mu się gorsze, bo ze stale obecnymi postaciami w mundurach i z bronią na ramieniu w tle, gotowych by wylegitymować każdego, kto wpadnie im w oko. Tak jest wszędzie.

Hiddensee wydaje się zatem ostatnim przyczółkiem wolności, a jej twierdzą, zdaje się być pewien zakład gastronomiczny, który niczym tratwa dryfuje na falach zdawałoby się bezkresnego oceanu represji. Ta tratwa, U Klausnera, skrywa zarówno pracowników, jak i uciekinierów - ludzi nieakceptowanych, odrzuconych i niewygodnych dla panującej władzy. Rozbitków rzuconych poza margines. I jedni i drudzy są potrzaskani, wierz mi. Tratwą zaś dowodzi tajemniczy kapitan, tytułowy Kruso. Wejdźmy na pokład. Wiesz, że jeżeli zamówisz tu drinka, przyniesie Ci go Rimbaud? (:


Poszukiwanie wolności, poszukiwanie siebie, łapanie oddechu przed dalszą podróżą - nawet jeżeli nie bardzo wiadomo jeszcze, dokąd. Pomiędzy Edem i Krusem zawiązuje się osobliwa relacja, która staje się podwaliną dla starcia się dwóch poszukujących osobowości. Dla Krusa ich działanie jest niczym misja. W trzy dni ku wolności. Bo każdy powinien jej prawdziwie doświadczyć. Czasem jednak za światłą wolnością suną cichutko nierzucające się w oczy kłopoty. Zawsze chętne by zaatakować, gdy nie będzie się ostrożnym. Im dłużej pozostaniemy na wyspie, im dłużej będziemy się przysłuchiwać mężczyźnie, poznawać go, tym wyraźniej zaczniesz dostrzegać skazy na diamentach.

Kruso to debiut prozatorski Lutza Seilera, za który przyznano najważniejszą niemiecką nagrodę literacką Deutscher Buchpreis. Wcześniej Seiler tworzył poezję, co w sposób naturalny przekłada się na styl, język i sposób wyrażenia myśli przewodniej powieści. Ta melancholijna historia płynie powoli, unosząc nas ze swym nurtem. Poetyckie opisy, poetycka narracja czynią ją wręcz melodyjną. Dlatego wymaga skupienia i uwagi, bo bez tego łatwo jest wypaść z nurtu i potrzaskać się o wysoki brzeg. Nie należy zatem do lektur lekkich. Jest wymagająca i każe spojrzeć na rozdzielone Wschód i Zachód z nieco innej perspektywy. Zabawne, że poza wyrażaną przez bohaterów myślą, pomaga w tym również trzeszczące radio. Powieść pełna smaczków i wolność rozpatrywana w tak wielu aspektach. Wyjątkowa powieść.

Statek pijany na trzeźwo. Takie miałam luźne skojarzenie po przeczytaniu powieści Lutza Seilera. Powiedzieć Ci, czym dla mnie jest wolność? Wolność to możliwość wyrażenia siebie. To poczucie braku nacisku ze strony rzeczywistości, braku ograniczenia ze strony powinności. Poczucie, że ja to ja. To jest dla mnie wolność. Czy jestem wolna? Jestem i nie jestem. Moja wolność pasie się na zielonej łące możliwości otoczonej płotem zbudowanym z deseczek zakazów i nakazów, na które się godzę. Ponieważ są to ograniczenia społecznie akceptowalne, potrzebne dla zachowania porządku i równowagi w ludzkim świecie, bo tak już jest ten świat urządzony. Natomiast wszystkie inne taranuję. Czasem przypłacam to bólem głowy, ale warto. Życie mam przecież tylko jedno.
                                                                                                                                                   Uściski,

Za książkę do recenzji dziękuję:




Chcesz odwiedzić Hiddensee osobiście?

Nic trudnego. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowało jeden egzemplarz powieści dla osoby, która również zechce wejść na pokład U Klausnera.

Jeżeli to Ty, to wystarczy, że pod tym tekstem zostawisz mi króciutką odpowiedź na pytanie, które zadałam Ci już na samym początku. Czym dla Ciebie jest wolność?

Na odpowiedź w postaci komentarza zostawionego poniżej czekam do 28 kwietnia 2017 roku. Najciekawsza z nich zostanie nagrodzona egzemplarzem książki.


Mały wełniasty regulamin zabawy:

1. Organizatorem zabawy jest właścicielka strony Wełniaste Podejście do Literatury, a sponsorem książki Wydawnictwo UJ.
2. Uczestnik może być nawet z Mumbaju, ale adres do wysyłki książki musi być na terenie Polski.
3. Każdy uczestnik może pozostawić tylko jedno zgłoszenie, bo oszukiwać nie przystoi.
4. Zgłoszenia w formie komentarza zawierającego odpowiedź na zadanie pytanie należy pozostawić do końca dnia 28 kwietnia 2017 r. poniżej.
5. Wyboru najciekawszej odpowiedzi dokona grono zacne - Owca i Ulubiony wspierani przez kota.
6. Wyniki zostaną ogłoszone w terminie do trzech dni od zakończenia przyjmowania zgłoszeń i pojawią się w podsumowaniu miesiąca kwietnia.
7. W przypadku nieuzyskania odpowiedzi od autora wybranej odpowiedzi w ciągu 3 dni od ogłoszenia wyników, zastrzegam sobie prawo do obdarowania książką innego z uczestników.

Powodzenia! (:

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: