Wełniaste Podejście do Literatury

Przemyślodsiewnik: o nawykach czytelniczych

22 kwietnia 2017


Dzień Dobry (:

Nie wiem, czy kojarzysz, ale jakiś czas temu Internetowy Świat opowiadał o różnych swoich nawykach, w tym również o tych czytelniczych. Nie pamiętam, czy ludzie pisali o tym sami z siebie, czy to była jakaś łańcuchowa zabawa. Pamiętam jednak, że przeglądając parę takich wpisów, zauważyłam w nich pewną powtarzalność i pomyślałam sobie, że nawyki to jedno, a czytelnicze dziwactwa to już zupełnie coś innego. Według mnie coś o wiele bardziej ciekawego. Naturalnie moje myśli powędrowały w stronę pytania, czy ja jestem obarczona dziwactwami, czy tylko nawykami czytelniczymi. Obiecałam sobie, że kiedyś o tym napiszę. Korzystając ze świątecznej przerwy usiadłam i rozpoczęłam proces samoobserwacji. Ostatecznie spisałam te, które przyszły mi do głowy jako pierwsze. Pytanie, czy to tylko nawyki czy bardziej dziwactwa pozostawiam otwarte... (:


1.
Zawsze mam przy sobie coś do czytania, książkę albo czytnik. Nawet jeśli idę tylko na zakupy albo do kogoś w gości. Minimalna wielkość torebki to taka, w którą da się zmieść chociaż Kindle bury.
2.
Nie potrafię zasnąć bez czytania. Stało się to elementem higieny snu. Mój mózg uwielbia stałość i powtarzalność, dlatego czuje się niespokojny, gdy przed zaśnięciem nie dostanie swojej codziennej porcji fabuły.
3.
Mam mnóstwo zakładek do książek, ale gdy jakiejś szukam, nigdy żadnej nie mogę znaleźć. Dlatego w wielu książkach w moim domu czają się rachunki albo chusteczki higieniczne.
4.
Lubię czytać, słuchając jednocześnie muzyki. Ale to nie może być cokolwiek. Cokolwiek mnie dekoncentruje. Na przestrzeni lat prób i błędów ustaliłam, że najlepszy do książek, które czytam, jest post-rock.
5.
Do książki potrzebuję herbaty. Śmieszne, bo nie uważam się za jej fankę - w ciągu dnia żywię się mlekiem z kawą, ale do momentu, gdy biorę książkę w ręce. Wtedy nagle czuję, że z jakiegoś tajemniczego powodu koniecznie potrzebuję herbaty.
6.
Zawsze muszę doczytać rozdział do końca, zanim odłożę lekturę na później. Cierpię mocno, gdy książka nie ma rozdziałów, bo dziwnie mi jest przerywać czytanie gdzieś w trakcie. Poważnie. To nienaturalne jakieś.
7.
Patrzenie na książki na półkach sprawia mi prawdziwą przyjemność. Lubię biblioteki, księgarnie. To jak przyjemność z podziwiania obrazu. Ogarniam widok jako jedność. Z tego powodu ustawiłam w domu półki tak, by były jedną z pierwszych rzeczy jakie widzę, gdy otwieram rano oczy.
8.
Zauważyłam, że tak jak ludzie po wejściu do autobusu czy pociągu odruchowo wyciągają telefony i zaczynają je macać, tworząc w ten sposób zabawną krainę zgarbionych, tak ja po wejściu do autobusu czy pociągu wyciągam książkę. Odruch bezwarunkowy - szybko się ukryć w literkach.
9.
Uważam, że pisanie po książkach to zbrodnia, a zagięte rogi wywołują u mnie tachykardię.
10.
Czytam zawsze trzy książki na raz. Jedną poza domem, jedną w domu przed snem i jedną w wannie. Nowa lektura wchodzi na miejsce tej, która właśnie się skończyła.
11.
Mężczyzna z książką jest zdecydowanie bardziej atrakcyjny, niż ten bez, dlatego zawsze zwrócę uwagę na faceta z książką, podczas gdy na bezksiążkowego - wcale. Chodzi oczywiście o to, że lubię patrzeć na książki (;


Nawyk który ma każdy albo indywidualne dziwactwo. Zależy jak do nich podejść.
A jak się mają Twoje? Bo na pewno jakieś masz ;)

PS. 
Wełniaste teksty powstają wcześniej, niż pojawiają się na stronie. Ustawienie dnia i czasu publikacji to cudowna sprawa, bo pozwala zachować regularność publikacji przy braku regularności pisania. I wczoraj wieczorem okazało się, że nie tylko ja piszę o nawykach! Napisała o nich również Ola z Parapetu Literackiego. Wpadnijcie zatem i do niej, by przeczytać o "Książce o czytaniu" Justyny Sobolewskiej oraz o sześciu nawykach czytelniczych Dziewczyny czytającej na Parapecie. Warto (:

                                                                                                                                             Uściski,





Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: