Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: lipiec 2017

30 czerwca 2017

O lipcowych nowościach wydawniczych, które przyciągają uwagę.

Dzień Dobry!

Lipiec, wakacje, relaks. Może nie do końca dla tych, którzy - podobnie jak ja - większość słonecznego dnia przesiadują w pracy, ale za to dni są ciągle długie i można po pracy ze spokojem i książką pójść na mało uczęszczany kawałek plaży. A jeśli sił brak, to zawsze jest w odwodzie ukwiecony balkon. Choć, żeby było zabawnie, akurat w chwili gdy to piszę, leje tu u mnie jak z cebra (:

Diego Vargas Gaete - Chrząszcze na wyginięciu (wyd. Czytelnik):

Pod koniec lipca w ręce czytelników trafi powieść nagrodzona przez Chilijskie Stowarzyszenie Krytyków Sztuki tytułem najlepszej książki 2016 roku. Gęsta, emocjonalna proza; opowieść o ludziach i historii oraz ponurej rzeczywistości chilijskiego społeczeństwa. Zdecydowanie tak! Nie ma jeszcze polskiej okładki, więc wstawiam oryginał, siadam i oczekuję.

Z opisu wydawcy:  "Jest jak wielka matrioszka: jeśli ją otworzyć, wyłaniają się z niej różne historie, odrębne, a jednak tworzące jeden wszechświat. To również obraz miasta zbudowanego na gruzach i przemocy, miasta dwóch kultur". 
Richard Flanagan - Śmierć przewodnika rzecznego (wyd. Literackie):

Debiutancka powieść Richarda Flanagana (w kategorii fikcja). W wydanej w 1994 roku Śmierci przewodnika rzecznego Flanagan wykorzystuje motyw życia przelatującego przed oczami w chwili bezpośredniego zagrożenia czy też przedsekundziu śmierci. Klasnę jedną dłonią z zachwytu, czy nie klasnę?

Z opisu wydawcy: "W podwodnym świecie, który odbiera Aljazowi ostatni oddech, rodzinna wizja złożona z okruchów aborygeńskich, celtyckich, włoskich, angielskich, chińskich i wschodnioeuropejskich opowieści przeistacza się w bezdenną historię Tasmanii".


María Fasce - Kobieta z Isla Negra (wyd. Sonia Draga):

I jeszcze jedna książka z Chile. 
Oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o życiu wewnątrz niezwykłego świata wybitnego chilijskiego poety, laureata nagrody Nobla - Pabla Nerudy, który zbyt przystojny to nie był, za to o miłości pisał tak, że nawet ja te wiersze znam, choć z poezją mi kompletnie nie po drodze. O jego kobietach, o jego poezji, o jego żonie. O podwodnej krainie poetyckiego domostwa. O.

 "Kocham Cię, jak się kocha jakieś rzeczy mroczne,
w tajemnicy, pomiędzy cieniem a duszą"
                                          Pablo Neruda - sonet XVII ze Stu sonetów o miłości


Trzydziesty dziewiąty przegląd CKZ uważam za odhaczony.
Mam szczerą nadzieję, że u Ciebie pogoda jest lepsza, niż u mnie.
Do przeczytania w Lipcu. Uściski!

Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: