Wełniaste Podejście do Literatury

Podsumowując: czerwiec 2017 - czasem trzeba odpuścić

2 lipca 2017

Czerwiec. Zapomniałam sobie o Tobie i wcale nie było mi z tym najgorzej. Okazuje się, że przez chwilę potrafię bez Ciebie żyć. Robić mnóstwo innych rzeczy. Potem jednak zaczynam tęsknić. I wychodzi na to, że jednak Ciebie lubię najbardziej, mój wirtualny wełniasty zjadaczu czasu. Ale to dobrze.


I. Czasem trzeba sobie odpuścić.

Żeby nie przestać kochać tego, co się robi, zwłaszcza gdy wymaga to nakładu pracy i  poświęcenia kawałka czasu wydzielanego z tej resztki wolności zwanej po pracy, należy to porzucić na trochę. Odpocząć sobie i nabrać dystansu. Robić milion innych rzeczy. Najlepiej zareagować od razu, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy zniechęcenia. Zostawić to. Odejść. Potem wrócić i zadać sobie jedno bardzo ważne pytanie: tęskniłem do tego? I wtedy wszystko już wiesz.

W czerwcu czytałam, ale nie pisałam niemal nic. Prawie tu nie zaglądałam. Opublikowane teksty istniały już wcześniej, wymagały tylko kilku poprawek i ustawienia autopublikacji. Leniłam się? O nie. Robiłam wszystko inne:

• oglądałam zaległe ulubione seriale,
• zrobiłam na drutach poszewkę na poduszkę, 
• mocno podniosłam swój poziom w HotS, 
• skończyłam studia podyplomowe i odzyskałam na własność weekendy,
• spotykałam się z ludźmi, których dawno nie widziałam, dzięki czemu mam dosyć socjalizowania się na kolejne pół roku,
• patrzyłam w ognisko, choć podobno nie wolno,
• słuchałam dźwięków muzyki pod gwiazdami,
• utopiłam trampki w Bałtyku... niejeden raz,
• pojechałam, wróciłam, znów pojechałam i teraz zapewne, gdy to czytasz, jestem w połowie kolejnego wracania,
• skończyłam remont. Właściwie Ulubiony skończył, ja machałam pomponami i od czasu do czasu wałkiem,
• teraz ja tu szaleję i urządzam,
• odkryłam że 31 to już nie 21 i zarywanie nocy na granie czy koncertowanie jednak potrafi człowieka zmęczyć,
• rozłożyłam mapy i opracowywałam strategię bitwy, której celem jest podbicie X,
• nauczyłam się robić nieopadające suflety,
• i takie tam. 

 
W końcu sobie obejrzałam, czyli:

1. House od Cards sezon 5

Najnowszy sezon jest nadal bezczelnie cyniczny i nie czuję się zawiedziona. Underwood, gentlemen i socjopata, powinien stanąć w Sèvres jako przykład wzorcowego czarnego charakteru. Patrząc na ostatni odcinek sezonu, chyba szykuje nam się nowa Wojna państwa Rose (;

2. The Big Bang Theory sezon 10 

Nie ma sensu się rozpisywać. Tak naprawdę, co by się tam nie działo, dla mnie zawsze będzie dobrze i zawsze mnie rozbawi. Jestem wobec Sheldona bezkrytyczna. A cała reszta to tylko dodatki.
 

3. The Mentalist sezon 6 i 7 

Tyle sezonów zachodu, by koniec Red Johna okazał się tak nijaki, że wręcz mocno rozczarowujący. Szkoda. Druga połowa szóstego oraz krótki siódmy sezon miały chyba rozpocząć nowy etap w życiu zawodowym bohaterów. Wyszło z tego jednak odgrzewanie kotleta, więc może i dobrze, że postanowili zakończyć serial, choć nie ukrywam, że będzie mi Patricka brakować. Mało kto tak elegancko i bezczelnie czytał z ludzi. Tim Roth w Lie to Me to już nie to samo. Odpuściłam po trzech odcinkach.

4. Twin Peaks sezon 3 (a przynajmniej tyle, ile z niego do tej pory wypuszczono)

Oni (niemal)wszyscy nadal tam są! Bobby policjant (!) i cudownie odegrany twarzą melodramat - choć minęło 25 lat, ten chłopak nadal to potrafi! Agent Mulder awansowała (nie, to nie błąd), Scott Pilgrim jako Marlon Brando w Dzikim (💙), Rammsteinowy Engel wygwizdany przez przygłuchego Lyncha na tle wybuchu (💙) i w tym wszystkim jeszcze Nine Inch Nails (💙). Chyba tylko Lynch potrafi sprawić, że przez 3 minuty z napięciem przyglądam się, jak facet zamiata miotłą podłogę. A odcinek ósmy to już czysty surrealizm, po którym czaszka pęka (if u know what I mean). Wyszło. Serio mu to wyszło.

A w planach mam jeszcze rozpoczęcie przygody z Black Mirror.  Kiedyś (:


II. Co się działo w czerwcu na Wełniastym?

1. Czerwcowe wełniaste opowieści o książkach.


✔ Czerwone dziewczyny, czyli o przepięknej japońskiej opowieści i literackim z nią schodzeniu z góry.
Odgłosy rosnących bananów, czyli o poszukiwaniu siebie w mieście, gdzie mało kto jest tak naprawdę sobą.
Powieść (anty)feministyczna z mięsem w tle, czyli o kobietach, Czesiu i Mon Dieu.

(okładka to portal, który przenosi do konkretnej wełniastej opowieści)

2.  Raport z wełniastego czytelnictwa w 2017 roku.

W czerwcu poważniej czytałam tylko w drodze do/z pracy i przeczytałam w ten sposób 5 książek, z których dwie jako e-book. Przed snem tylko po kilka stron by się poserialowo ululać:
Javier Marías - Serce tak białe
Jaume Cabré - Agonia dźwięków
Virgilio Piñera - Zimne opowiadania. Ten, który przyszedł mnie zbawić
Simon Beckett - Chemia śmierci
José Saramago - Miasto ślepców


Miasto ślepców to powtórka z lektury, choć nie pamiętam, kiedy czytałam je po raz pierwszy. W sumie to nieistotne. Beckett zaś to letni kryminał z polecenia. Nawet zaczęłam drugą część. Łącznie w tym roku przeczytałam już 40 tytułów. Myślałam, że to sporo. Ale chwilę  później przyszła facebookowa Zielona Cytryna i powiedziała: 94, więc z czym ja tu do wirtualnych ludzi, proszę ja Ciebie...

 
3. A ponadto na stronie:

  Stały element gry. Wybór trzech tytułów spośród zapowiedzi na lipiec.



III. Plan planów, za które nie ręczę.

Czytelniczy lipiec i sierpień na jednym obrazku wyglądają tak:
Cercas i Grandes w ramach przygotowań do Literackiego Sopotu, Enard i Cărtărescu są recenzenckie, a Levy pożyczona od Olgi (znanej Ci jako Wielki Buk). Odwróceni zaś leżą Carrion i MacLeod, za pisanie o których najpewniej zabiorę się niebawem.


Wełniasta latynoamerykańska Przeszczęśliwość.

Muszę się pochwalić! Wreszcie do mojej kolekcji Las américas dołączyły Zimne opowiadania. Już zostały oczywiście przeczytane, bo jak mogłyby nie zostać. I teraz tak ładnie razem wyglądają. O.




I to wszystko. Cały miesiąc w jednym miejscu. Zamykam go w dłoni, dmucham i Puff!, znika.
A jak tam minął Twój?
Uściski.




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: