Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: wrzesień 2017

31 sierpnia 2017


Coś starego, coś pięknego, coś na wskroś realistycznego i cosie nieco nierealistyczne, czyli pięć wrześniowych nowości wydawniczych, które zdecydowanie mogłyby zamieszkać na moich półkach. Zapraszam!


Herbert Rosendorfer - Budowniczy ruin (Państwowy Instytut Wydawniczy)

W wrześniu PIW wznawi powieść austriackiego pisarza, z którą mam ochotę się zmierzyć od dnia, gdy mi o niej opowiedziano. Tak - zmierzyć. Powieść szkatułkowa, zawiłość, gęstość i chaos, który okazuje się wcale takim chaosem nie być. Podobno wymagające piękno. I na pewno doskonały tytuł.

Z noty wydawniczej: "Pyszna zabawa dla wszystkich miłośników barokowego stylu pisania, zawiłości muzyki i tropienia rozlicznych, nieoczywistych często odniesień literackich. Wspaniała lektura, wymagająca skupienia i uwagi, ponieważ autor co chwila wyprowadzająca czytelnika na manowce, rozpoczynając niespodziewanie kolejną nieprawdopodobną opowieść, by w pewnym momencie powrócić do któregoś z wcześniejszych wątków."


Anna Bolavá - W ciemność (wyd. Książkowe Klimaty)

To tak. Najpierw zakochałam się w zewnętrzu, od pierwszego spojrzenia - ta grafika mogłaby mi zdobić nie półkę, a ścianę! - by później odkryć, że wnętrze też czaruje. Poza tym zdobywczyni Magnesia Litera dam się powieść w las i w ciemność w ciemno.

Z noty wydawniczej: "W ciemność to opowieść o życiu w dusznej postkomunistycznej wsi i o kontakcie z przyrodą, która staje się ucieczką, ale również studium rozpadu osobowości. Wszystko, o czym opowiada narratorka, jest jednocześnie przefiltrowane przez zakorzenioną w ludowej, magicznej wizji świata wrażliwość – rośliny, zwierzęta, rzeki, a nawet strychy bywają tu reprezentantami tajemniczych, nadprzyrodzonych sił."

 Wełniasta opowieść o powieści W ciemność jest TUTAJ (:


Truman Capote - Ostatni autobus i inne opowiadania (wyd. Rebis)

Odnalezione w archiwum Nowojorskiej Biblioteki Publicznej opowiadania Trumana Capote pochodzą z czasów, gdy młody pisarz dopiero rozpoczynał swoją przygodę z literaturą. Znam Z zimną krwią, znam Harfę traw, znam opowiadania ze zbioru Śniadanie u Tiffany'ego. Wczesne opowiadania też z chęcią przeczytam.

Z noty wydawniczej: "Znajdziemy tu historie o zbrodni i przemocy, o uprzedzeniach rasowych i niesprawiedliwości, o biedzie i rozpaczy, ale też o szlachetności, współczuciu i zrozumieniu, o mądrości i fantazji. Przede wszystkim zaś usłyszymy głos przyszłego wielkiego pisarza, który był literacką osobowością zgoła niepodobną do innych." 



Nathan Hill - Niksy (wyd. Znak)

Młody człowiek, samotność i walka z demonami przeszłości. Temat niby oklepany, jednak powieść Nathana Hilla wzbudza powszechny zachwyt. Pośród niepoważnych i poważnych. Może zatem warto mieć ją na oku.

Z noty wydawniczej: "Niksy to demony, które oszałamiają i uwodzą, wciągają do swojego świata i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Każdy widzi je inaczej. Niksa to ktoś, kogo kochałeś, ale nie potrafiłeś przy sobie zatrzymać, albo coś nieuchwytnego, czego szukasz przez całe życie, o czym marzysz, choć jest nieosiągalne. Każdy ma swoją niksę."


Jakub Małecki - Rdza (wyd. Sine Qua Non)

Jakub Małecki pisze wyjątkowo dobrze. Nie muszę o tym przekonywać chyba nikogo, kto czytał Dygot, czy Ślady. Jeżeli nie znasz, naprawdę warto nadrobić. A teraz przed nami Rdza. Proces niszczenia. I kolor jesieni.

Z noty wydawniczej: "Losy tych dwojga (wnuka i babci) splatają się w sposób, którego żadne z nich się nie spodziewa. Zmuszeni żyć ze sobą, pomimo różnic, Szymon i Tośka próbują zrozumieć się nawzajem i uwierzyć, że wszystko będzie dobrze."

Wełniasta opowieść o powieści Rdza jest TUTAJ (:

A Ty co przeczytasz? 
Uściski (:



Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: