Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: listopad 2017

31 października 2017


Piątka na piątkę, czyli przed Tobą pięć zapowiedzi wydawniczych z listopada, którym mówię zdecydowane (w przypadku trzech) oraz pełne zaciekawienia (w przypadku pozostałych dwóch) TAK! I jestem zachwycona faktem, że chyba po raz pierwszy w historii Co zabeczy, przegląd zdominowali polscy autorzy! Listopad należy do nich.

Niech się zatem zadzieje po raz 43 (:




Maciej Płaza - Robinson w Bolechowie
wyd. WAB, data premiery: 16-11-2017

Skoruń mnie urzekł. Wszystkim. Dlatego nowa powieść pana Płazy to mój numer jeden na liście listopadowych zakupów.
 ✯
Robert, ceniony malarz, wraca do Bolechowa po kilku latach nieobecności. Na miejscu wspomina bolechowskie perypetie, które zagadkowo go pociągają, i próbuje odkryć największą tajemnicę swojego życia. Na tle posępnego świata wojennej i powojennej grozy i tułaczki stopniowo odsłania się historia dwu rodzin: Roberta oraz miejscowego kamieniarza o niejasnej przeszłości. Proza Macieja Płazy opowiedziana jest zmysłowym, bogatym i sugestywnym językiem, pełna niezwykłych postaci, prowincjonalnych zdarzeń i obrazów. Na scenie, której centrum stanowi bolechowski pałac, rozgrywają się nieproste historie, z motywem miłości, zdrady, śmierci i lęku.


Salman Rushdie - Złoty dom Goldenów
wyd. Rebis, data premiery: 21-11-2017

Odłożył na półkę realizm magiczny, by napisać powieść czysto realistyczną. Wolę go w tym pierwszym, choć nie gardzę drugim. Salman to Salman.
 ✯
Akcja powieści rozpoczyna się w dniu inauguracji prezydentury Baracka Obamy – w Nowym Jorku osiedla się tajemniczy cudzoziemiec, miliarder Nero Golden. Ma trzech dorosłych synów. Przewodnikiem po imperium Goldenów, wikłającym się w sieć rodzinnych intryg, sekretów i zbrodni, jest młody filmowiec i sąsiad miliardera. Tymczasem kampanię prezydencką rozpoczyna pewien narcystyczny arogant z makijażem i farbowanymi włosami, postać jakby wyjęta z komiksu. Dom Goldenów to triumfalny powrót Rushdiego do powieści realistycznej, współczesna amerykańska epopeja rozgrywająca się na tle niedawnych i aktualnych wydarzeń.


Camilla Läckberg - Czarownica
wyd. Czarna Owca, data premiery: 08-11-2017

Nigdy nie zapomnę tego, jak ze mną pograła w Syrence. Żaden z przeczytanych później kryminałów nie wywołał u mnie takiego zaskoczenia, również te kolejne samej Läckberg. Liczę, że kiedyś znów jej się to uda.
Zaginięcie czteroletniej Linnei z gospodarstwa koło Fjällbacki przypomina tragiczne wydarzenie sprzed trzydziestu lat. Z tego samego miejsca zginęła wtedy mała dziewczynka, której ciało zostało wkrótce znalezione w pobliskim leśnym jeziorku. Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede zaczynają szukać jakiegoś związku między obiema sprawami, chociaż początkowo sami w niego nie wierzą. Pomaga im Erika Falck, która pracuje nad książką o zbrodni sprzed lat.

Jarosław Grzędowicz - Azyl
wyd. Fabryka Słów, data premiery: 08-11-2017

Ta niesamowita okładka od genialnego Dark Crayon skrywa zbiór opowiadań, o których ich autor, tatuś Vuka Drakkainena, mówi tak:

To było jak otwarcie kapsuły czasu. Wejście do zamkniętego od trzydziestu pięciu lat pokoju. Postanowiłem ich za bardzo nie zmieniać. Nie przerabiać, nie dodawać im powagi, ani nie ulepszać. Są moje. Kiedyś je napisałem, a potem trafiły na listę zaginionych. Ale skoro już się znalazły, chcę dać im okładki. Ich własne. Opowiadania nie powinny ginąć. Nawet te stare. Napisałem je. Niech więc żyją dalej.

Łukasz Orbitowski - Exodus
wyd. Sine Qua Non, data premiery: 22-11-2017

Inną duszą rozbił bank. Mnie też sobie zjednał. A potem wziął plecak i pojechał. I jak sam napisał, Exodus okazał się dużo bardziej skomplikowaną powieścią niż przypuszczał  nie tylko ze względu na temat, ale i scenerię.
 ✯
Wyobraź sobie, że w jednej chwili porzucasz wszystko: rodzinę, pracę, przyjaciół, dom i kredyt. Nic nie potrafisz. Nic nie wiesz, poza jednym - musisz uciekać przed siebie. Przed Tobą wielokulturowy Berlin, obozy przesiedleńcze w Słowenii, gangi w Lublanie i wyspa grecka ze swoim spokojem i straszną tajemnicą. Orbitowski w Exodusie pokazuje niesamowity kunszt literacki oraz zmysł reporterski.

🍁🍂Zaczytanego listopada. Uściski! 🍁🍂


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: