Wełniaste Podejście do Literatury

Faruk Šehić: Książka o Unie

19 października 2017 , ,

Faruk Sehic: Książka o Unie | Knjiga o Uni

Podmuch wiatru zabrał ze sobą resztki wspomnień, a szum traw odśpiewał im pożegnalną pieśń. Siedzimy po dwóch stronach rzeki. Płynny turkus obmywa nam stopy. Moje myśli na chwilę wędrują ku własnym wspomnieniom z Bośni i Hercegowiny. Ku podróży przez kraj turkusowych rzek. I uderza mnie, że moje obrazy w pamięci, to już tylko powidoki tego, co w pamięci nosi on - inny świat, nieistniejący już kraj. Przyglądam się temu mężczyźnie po drugiej stronie Uny w milczeniu. Czasami lepiej nie mówić nic. Być. Więc jesteśmy i milczymy tak. Po dwóch stronach płynnego turkusu.

Być może Una jest zwyczajną rzeką. Jedną pośród trzynastu. Płynie spokojnie od zachodu łagodnie skręcając ku północy. W dwóch miejscach stanowi granicę pomiędzy Chorwacją a Bośnią i Hercegowiną. Zamieszkują ją ryby, a ludzie korzystając z jej uroków, urządzają spływy pontonowe. Być może. A może to jedynie złudzenie normalności, którym rzeka obdarza każdego, kto się do niej zbliża? Zaś nieliczni, ci przez nią wybrani, widzą Unę taką, jaka jest naprawdę. Pełną magii. Królową duchów. Władczynię miasteczka Bihać, które z czułością otula swym łukiem. Panią mitycznej krainy spokojnego życia i szczęśliwego dzieciństwa.


"Rzeka płynie, jakby nic się nie działo.  Trzy metry pod powierzchnią , w sercu zieleńca, panuje nienaruszalna cisza. Ryby zajmują się swoimi cudami, nie docierają do nich żadne ślady dźwiękowe artyleryjskiego ataku dokonanego w samo południe. Siły przyrody są niewrażliwe na wojenne dzieła."

Tak właśnie widzi ją on, który sam o sobie mówi, że jest ich dwóch w nim. Ten sprzed wojny i ten przez wojnę. Ocalały. Ten który przetrwał, choć walczył i dowodził podległą mu grupą żołnierzy, gdy szli razem zabijać. Ten, który nie chciał, ale musiał patrzeć, jak jego kraj znika z mapy. I teraz nie chce pamiętać. O ile jednak można coś wyrzucić z pamięci umysłu, nie sposób wyzbyć się tego, co zachowało się w pamięci ciała. Dlatego ucieka. To wszystko, co chciałby pamiętać, już nie istnieje. Domy, ludzi, przeszłość pożarła wojna. Ja biegnę za nim. Ukrywamy się pod powierzchnią magicznej rzeki Uny, wsiąkamy w baśniową przeszłość lat osiemdziesiątych, kiedy nikt nie brał pod uwagę tego, że turkus rzek może zmienić się w szkarłat krwi płynącej ich nurtem. Pływając we wspomnieniach, odbudowujemy ten jego idealny, a nieistniejący już świat na nowo. Co ważniejsze jednak, odbudowujemy także jego samego.

"A jeśli pamięć to tylko urojenie, harmonia doskonałych oszustw zaaranżowanych przez splot ludzkich nerwów? Jednak wszystko to jest prawdziwe, cały ten rząd słów opisujących rzekę, i rzeka, która pragnie potwierdzić świat, nasz świat podatny na cykliczne zanikanie".

Siedzę na brzegu rzeki Uny, na przeciwległym brzegu siedzi on, Faruk Šehić, który za sprawą tej małej książeczki podzielił się ze światem tym, co dręczy go najmocniej. Nie rozmawiamy. Odbudowujemy zniszczone budynki, rozmawiamy ze zmarłymi, przywołujemy duchy i stwory. Mentalnie uciekliśmy oboje w ten melancholijny i poetycki świat wyobrażeń o wspomnieniach. W kolory, zapachy, miejsca i ludzi sprzed wojny. Do bałkańskiej kultury, do prostego i radosnego życia. Do świata, którego on już nigdy nie odzyska. Obok mnie leży książka. Wiatr przewraca jej strony. Podejdź i weź ją sobie, jeśli chcesz. Tylko zrób to w ciszy. Nie zakłócaj szumu traw.

Rzekę oblężył deszczowy strumień
zadziwiony żeglarz pod kamieniem tonie
duch chrząszcza mi szepcze na ucho:
melancholia jest tym, co nas definiuje.

Z całego serca życzę tej książce Angelusa 2017.
Uściski!

Cytaty pochodzą ze stron 37, 121 i 67 powieści.

 Faruk Šehić: Książka o Unie (Knjiga o Uni)
przełożyła Agnieszka Schreier
Biuro Literackie, Kraków 2016


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: