Wełniaste Podejście do Literatury

Co w księgarni zabeczy: grudzień 2017

29 listopada 2017

zapowiedzi grudzień 2017

No i stało się. Dotarliśmy do ostatnich zapowiedzi wydawniczych w 2017 r.

Grudzień, jak każdego roku zresztą, to miesiąc pozbawiony spektakularnych premier w świecie literatury, a często jakichkolwiek premier książkowych. Większość wydawnictw szykuje się już na nadchodzący rok. Dlatego - absurdalnie - poszukiwania wtedy są najtrudniejsze. Bo chodzisz od strony do strony swoich ulubionych wydawnictw, przeglądasz korespondencję mailową z propozycjami, zapowiedziami i odkrywasz, że w zasadzie nie masz nic, co by wpisywało się w Twoje zainteresowania. 

A potem w końcu znajdujesz. Samotne grudniowe perełki (:


Antonín Bajaja - Nad piękną modrą Dřevnicą
wyd. Książkowe Klimaty, data premiery 01-12-2017 r.

(grafika i opis ze strony wydawcy, okładka to portal do zapowiedzi)

To wspomnienia z tużpowojennego dzieciństwa, kiedy mieszkańcy Zlína witali wyzwolicieli chlebem i solą, na futbolowym boisku rozgrywało się „karanie gestapowca”, a przedstawiciele tak zwanej burżuazji wierzyli w powrót masarykowskiej republiki i prosperity spod znaku Bat’y. To dzieciństwo mogło nawet być szczęśliwe, gdyby nie żelazna kurtyna.

W prozie Bajai ożywa wielka i mała historia Czech i Moraw. Kraj to dla autora przestrzeń pamięci: osobistej, rodzinnej, historycznej, wreszcie: mitycznej. W formie listów do siostry prowadzi kronikę miasteczka w czasie gottwaldyzacji, gdy następują próby zaprowadzenia takich zmian, by miasto jak najbardziej przypominało sowieckie wzory. Zlín z czasów pierwszej republiki, ze swoją wolnomyślicielską atmosferą, miał zostać wymazany z pamięci, podobnie jak miała zniknąć jego elita społeczna, w tym także rodzina doktora Bajai.


Richard Morgan - Modyfikowany węgiel
wyd. MAG, data premiery 01-12-2017 r.
(grafika i opis ze strony wydawcy, okładka to portal do zapowiedzi)

W dwudziestym szóstym wieku ludzkość rozprzestrzeniła się po galaktyce, zabierając ze sobą w zimny kosmos podziały rasowe i religijne. Pomimo napięć i wybuchających tu i ówdzie krwawych wojen, Protektorat NZ trzyma nowe światy żelazną ręką, wykorzystując do tego elitarne oddziały uderzeniowe: Korpus Emisariuszy. To, czego nie mogła zagwarantować religia, zapewniła technika. Teraz, gdy świadomość można zapisać w stosie korowym i w prosty sposób przenieść do nowego ciała, śmierć stała się zaledwie drobną niedogodnością. O ile tylko stać cię na nowe ciało...

Były Emisariusz NZ, Takeshi Kovacs, zna smak umierania, to ryzyko zawodowe. Jednakże ostatnia śmierć była szczególnie brutalna. Przetransferowany strunowo na odległość wielu lat świetlnych, upowłokowiony w nowym ciele w San Francisco na Starej Ziemi i rzucony w środek spisku bezwzględnego nawet jak na standardy społeczeństwa, które zapomniało o wartości ludzkiego życia, szybko uświadamia sobie, że pocisk, który wybił dziurę w jego piersi na Świecie Harlana, to dopiero początek problemów.



Osobiście uważam za doskonałe zrządzenie losu fakt, że grudzień rok w rok jest, jaki jest. Możesz spokojnie ułożyć pod ścianą stos czytelniczych zaległości, przyjrzeć mu się i trochę go zmniejszyć. Moja górka książkowych wyrzutów sumienia w tym roku jakoś szczególnie nie przeraża. W zasadzie jest niewielka, bywały już zdecydowanie większe. Ale to efekt konsekwentnej realizacji wełniastego planu. Zatem dumna jestem z siebie (:

Zaczytanego grudnia Ci życzę.
Uściski.





Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: