Wełniaste Podejście do Literatury

Seria Pięciu: Śnieżne opowieści

16 grudnia 2017


Jest coś perwersyjnie przyjemnego w czytaniu książek pod kocem, z herbatą i w ciepłym domu ze świadomością, że za oknem jest zimno, świat zasypuje śnieg, a dziadek mróz maluje kwiaty na szybach, nie uważasz? Tam na zewnątrz armagedon chłodu, a tu dookoła ciepła przytulność. To taka świadomość rozgrzewająca wewnętrznie. No nie lubię zimna i śniegu. I akceptuję je tylko w jednej formie: w wyobraźni. Mam nawet ulubione książki, które z całą pewnością bez śniegu wewnątrz podobałyby mi się o wiele mniej. Bo to właśnie śnieg nadaje im klimat - w jednych całej opowieści, w innych pewnym konkretnym, ważnym scenom, które bez śniegu i chłodu mogłoby już nie być dla mnie takie wyjątkowe. I tymi książkami dziś się z Wami podzielę.



W trzeciej odsłonie Serii Pięciu królują zatem:
Moje ulubione Śnieżne Opowieści

❄️❄️❄️

Jeżeli śnieg kojarzy Ci się z magią...

...to proponuję Ci sięgnąć po powieść "Dotyk" Alexiego Zentnera (wyd. Wiatr od morza). To właśnie w niej, gdzieś pośród kanadyjskiej puszczy, w osadzie, której domy zasypane są śniegiem po same dachy, splatają się ze sobą dwa czasy: wtedy i teraz oraz dwa światy: realny i nierealny. To właśnie tam - w obliczu siły przyrody, grozy lasu i przejmującego chłodu śniegu, by odkryć prawdę, będziesz musiał zaufać nawet temu, co wydaje Ci się niemożliwe.


❄️❄️❄️

Jeżeli śnieg przywodzi Ci na myśl rodzinne spotkania...

...to powinieneś sięgnąć po powieść "Petry Soukupovej" Pod śniegiem (wyd. Afera). Historia wspólnej podróży trzech sióstr - kobiety sukcesu, kury domowej oraz wolnego ptaka - do domu rodzinnego, podczas której niczym spod śniegu wyłaniają się wspomnienia z dzieciństwa, bardzo głębokie emocje oraz brak wzajemnego zrozumienia. Niezwykle przejmująca opowieść wzmocniona perfekcyjnie wręcz dopracowanymi postaciami. Podróż do wnętrza psychiki każdej z sióstr, to obraz zabójczego dla relacji rodzinnych braku zrozumienia. Soukupova opisała rodzinę jak każdą, rodzinę jak żywą. Czytając tę powieść nie sposób nie płynąć myślami ku własnym relacjom z najbliższymi.


❄️❄️❄️

Jeżeli w śnieżny czas lubisz sięgać po baśnie...

...proponuję sięgnąć po "Dziecko śniegu" Eowyn Ivey (wyd. Pascal). To opowieść o trudach życia na zimnej i zaśnieżonej Alasce, gdzie dwoje ludzi musi odnaleźć się w zupełnie nowym dla nich życiu. Mimo przeciwności losu trwają, wspierając się wzajemnie. Do pełni szczęścia brakuje im tylko jednego. I pomaga im w tym śnieg. Obdarowuje ich dziewczynką, która staje się dla nich niczym córka. Jednak - jak to w baśniach bywa - szczęście nie może trwać wiecznie. To piękna i niezwykle mądra opowieść o uczuciach, oparta na rosyjskiej baśni Śnieżynka. Niezwykłość skryta w surowej zwyczajności.


❄️❄️❄️

Jeżeli śnieg to wieczorny spacer po mieście przykrytym białym puchem...

...tu tylko jeden tytuł będzie właściwy. Śnieg i miasto to dla mnie "Zimowa opowieść" Marka Helprina (wyd. Otwarte). Piękna książka, której głównym bohaterem jest miasto, a której moc doceniłam w pełni po drugim przeczytaniu. Nowy Jork jest tu magiczny, bo ponadczasowy; ma wiele twarzy i stanowi dla pozostałych (licznych) bohaterów zarówno schronienie, jak i miejsce najniebezpieczniejsze na świecie. To scena, to arena. To realizm, to nierealność. Rośnie, rozwija się, daje i odbiera. Jest władcą, wokół którego toczą się wszystkie wątki powieści. No i podobno tylko w Nowym Jorku z miłości można czynić cuda...


❄️❄️❄️

Jeżeli śnieg to nic innego jak pustka, chłód i zapomnienie...

...taką pustkę i zapomnienie odnajdziesz w "Stacji Tajdze" Petry Hulovej (wyd. WAB). To niezwykle chłodno napisana opowieść o miejscu dzikim i groźnym. O Syberii pięknej, tajemniczej oraz zimnej i bezwzględnej. Przedzierając się przez śnieżne zaspy dotrzesz do osady, która wcale nie chce być znaleziona, by poznać jej historię oraz odnajdziesz ślady człowieka, którego to dziwne miejsce dawno temu po prostu pochłonęło. Jeśli nigdy o niej nie słyszałeś, pora to nadrobić, bo ta powieść to coś niezwykłego.


❄️❄️❄️

A Ty masz swoją ulubioną opowieść ze śniegiem w środku? (:
Uściski!

Poprzednio:
Seria Pięciu #1: Książki pod koc





PS
Gdy przygotowywałam Serię, sądziłam, że w czasie publikacji #3 będzie już leżał śnieg.
Przyszedł dzień publikacji, a śniegu - przynajmniej u mnie - w tym dniu nie ma (:


Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: