Wełniaste Podejście do Literatury

David Vann: Legenda o samobójstwie

10 stycznia 2018 , ,




...a potem zasnę sobie spokojnie pod powierzchnią, falującą jak łan maków.
/Sylvia Plath/
  
Czasami nie wszystko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Czasami toniemy we wzburzonym morzu negatywnych emocji: wstydu, straty, żalu, bólu, tęsknoty. Rzuceni w nie nagle, w tę zbyt głęboką dla nas wodę, rozpaczliwie próbujemy utrzymać się na powierzchni, by nie pójść na dno ponurego odmętu. Jedynym sposobem, by w takiej sytuacji przetrwać, staje się odnalezienie w sobie siły i spokoju, które pozwolą z czasem wypracować właściwy dla nas sposób na dopłynięcie do majaczącego w oddali stabilnego piaszczystego brzegu. Nie jest to łatwe, wiem, zgadzam się, mgła paniki zbyt często utrudnia nam widzenie, ale jest jak najbardziej możliwe.

Pod tymi okładkowymi rybkami skrywa się dedykacja dla nieżyjącego ojca. Kilka opowiadań i jedna nowela to balansowanie pomiędzy tworami wyobraźni autora, a tym, czego faktycznie doświadczył. Zawsze jest w nich zatem jakiś Jim i zawsze jest jakiś Roy. Zawsze jest jakaś zdrada, rozpad jakiejś rodziny, jest samobójstwo, jest też nieco ukryte w tle zabójstwo. Miałam wrażenie, że autor przedstawia mi tę samą rodzinę, choć z różnych czasów i z różnych perspektyw. Opowiadania te tworzą kontekst, są niczym rozpoznanie terenu, przed wielką podróżą w postaci noweli. Tematem noweli jest wyprawa ojca i jego trzynastoletniego syna na odciętą od świata alaskańską wysepkę, by tu z dala od cywilizacji mogli spędzić rok wspólnego życia. Ojciec w depresji oraz syn, który zgodził się na przyjazd, bo nie potrafił ojcu odmówić. Dwoje ludzi, którzy tak naprawdę - choć są dla siebie najbliższą rodziną - zupełnie się nie znają, zupełnie się nie rozumieją. Zamknięci w leśnej chacie, nagle zależą od siebie, muszą na sobie polegać, jeden za drugiego staje się odpowiedzialny, choć chłopiec w końcu zdaje sobie sprawę, że z ojca strony wsparcie będzie żadne. Tragedia czekała, witała ich u progu chatki. Od początku była nieunikniona. 

Opowieści o wszystkich Jimach i Roy'ach tego świata. Niezwykłe opowieści, które David Vann zaczął spisywać, gdy miał dziewiętnaście lat i pisał je w sumie lat dziesięć. To historie o relacjach rodzinnych zachwianych przez czyjeś zaburzenie.  O szoku i wychodzeniu z niego. O bólu jednych, tęsknocie drugich. David Vann rozliczył się z osobistą tragedią z przeszłości za pomocą fikcji i przelanych na papier słów. To przepracowanie traumy, a nawet pewien rodzaj zemsty - podanie nieżyjącemu własnych butów. To poszukiwanie prawdy i zrozumienia  dla powodów. Wreszcie - poczucie ulgi poprzez wypuszczenie ryb ze stawu. Wszystko to pośród lasów, pośród fal. Niemal wszystko zamknięte w chłodnych objęciach nieujarzmionej Alaski. Czy to jest porywające? Pełne akcji? Nie. W żadnym wypadku. W przypadku Vanna mamy do czynienia z literaturą, która nie potrzebuje fajerwerków, by mocno przykuć uwagę czytelnika. Tu najważniejsze są emocje oddane skrupulatnie litera po literze w każdym z tekstów składających się na Legendę o samobójstwie.

Kiedyś, przy okazji innej lektury, rozmyślałam sobie nad rozkładem emocji towarzyszących aktowi samobójczemu. I rozmyślania te przywiodły mnie do pewnego słowa: transfer. Odbierający sobie życie czyni to, aby uciszyć zalewające go emocje raz na zawsze. Przestaje więc bić się z falami i świadomie opada na dno. We własnym przeświadczeniu robi to, co dla niego najlepsze. Uzyskuje upragnioną wolność, płacąc tym, na czym mu już kompletnie nie zależy - życiem.  Ale emocje nie znikają. Muszą się kimś żywić. Dostosowują się, zmieniają formę i przenoszą na najbardziej wyeksponowany cel - osoby najbliższe samobójcy. I nie ma dla nich znaczenia, czy teraz będzie to dorosła kobieta, czy trzynastoletni chłopiec. Teraz to oni muszą sobie z tymi emocjami jakoś poradzić. Mogą na przykład napisać naprawdę dobry zbiór opowiadań, nagradzany później w wielu krajach,  po okładce którego będą sobie pływać rybki. Tak, to jest jeden z sposobów.
                                                                        
                                                                                                   Uściski!

David Vann: Legenda o samobójstwie
(Legend of a suicide) 
przełożyła Dobromiła Jankowska
wydawnictwo Pauza, Warszawa 2018




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: