Seria Pięciu: Kanadyjskie podróże po literaturze

26 stycznia 2018 ,


Dzisiaj będzie mała zmiana planów. To co miało być, będzie musiało poczekać, a zjawi się coś innego.

Dzisiejsza Seria Pięciu jest spontanicznie stworzona pod wpływem wczorajszego pytania zadanego mi przez Koralinę i Bartka z bloga TropiMy Przygody. To dwoje młodych i wspaniałych ludzi, małżeństwo, które stale nosi po Świecie i zjeżdżają go wzdłuż i wszerz, o czym regularnie donoszą. Wszystko to możecie śledzić na ich blogu (tędy proszę), facebooku (tutaj) czy też instagramie (o tutaj i tutaj). Pomijając fakt, że lubię ich zupełnie prywatnie, bo to bardzo pozytywni ludzie, uwielbiam to, że w tych swoich niekończących się podróżach ciągle czytają książki. Teraz planują podróż do Kanady. I chcą czytać o Kanadzie. Powieści, reportaże, wszystko, co się da! Wczoraj odpowiadałam im naprędce, dziś już zupełnie na spokojnie przyszło mi do głowy, że Wy też moglibyście im pomóc.



Czwarta Seria Pięciu to
Kanadyjskie Podróże po Literaturze

Ja podrzucę im poniższą piątkę, 
a Wam będę bardzo wdzięczna, jeżeli dodacie im do plecaków jakieś kanadyjskie historie od siebie. 
To co, pomożecie? (:

🍁🍁🍁

Gdy myślę o książce i Kanadzie...

...z miejsca w mojej głowie pojawia się okładka powieści "Dostatek" Michaela Crummeya (wyd. Wiatr od Morza), który swoją twórczością przedstawił mi miejsce tak dla mnie odległe, jakim jest Nowa Fundlandia. A że zrobił to w sposób niebanalny, nieco odrealniony (czyli taki, jaki lubię najbardziej), stałam się jego wierną czytelniczką. Choć wszystkie powieści autora są godne polecania, opowiadam o nich na Wełniastym z przyjemnością, moją ulubioną jest "Dostatek". Magiczna opowieść o sześciu pokoleniach nowofundlandczyków i dwóch wsiach, która rozpoczyna się wyjątkowym wydarzeniem: mieszkańcy wiosek wyciągają z brzucha wieloryba białowłosego mężczyznę. Wspaniała książka!




🍁🍁🍁

Gdy myślę o podróży przez Kanadę...

...to przychodzi mi do głowy powieść "Kanada" Richarda Forda (wyd. PWN). Historia chłopca, który przez cudze decyzje zmuszony jest przekraczać wiele granic. Tą dosłowną, by przemierzyć obcą mu Kanadę i stać się obcym, jak ona, a także te metaforyczne, do przekraczania których zmusza go często rzeczywistość kształtowana przez innych ludzi. Piękna powieść, piękna podróż, wielka powieść, której fabułę oraz swoje wrażenia po lekturze nadal doskonale pamiętam, choć od przeczytania minęło już trzy lata.




🍁🍁🍁

Gdy myślę o kanadyjskiej pisarce...

...myślę o zbiorze "Przyjaciółka z młodości" i Alice Munro (wyd. Literackie), którą poznałam jeszcze przed Margaret Atwood i której opowiadania bardzo lubię. O kobietach, o małych miastach, o ludzkich słabościach. O świecie, o Kanadzie, o Stanach choć nie zawsze, bo często też wszędzie i nigdzie. Uniwersalność jej opowiadań bywa niezwykła. Samo życie. Ilekroć czytam teksty Noblistki, wyobrażam sobie, jak siedzi w swoim antykwariacie pośród setek innych historii i spisuje swoje, te dla mnie. Alice Munro warto znać. Nie tylko dlatego, że to Noblistka z Kanady.




🍁🍁🍁

Gdy myślę o Kanadzie bez fikcji...

...to przychodzi mi do głowy Katarzyna Wężyk i jej "Kanada. Ulubiony kraj świata" (wyd. Agora), czyli historia wielkiej podróży przez wielkie państwo, by odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie Kanada jest tym miejscem, w którym każdy chciałby żyć. Ulubiony i ja, po niezwykle krótkiej wymianie argumentów i prostej analizie geopolitycznej, jesteśmy gotowi spakować się i przenieś tam choćby i jutro. Mimo że żadne z nas nie przepada za syropem klonowym, a ja nie lubię zimna i śniegu. O czymś to świadczy (: A wy?



🍁🍁🍁

Gdy myślę o tym, co pierwsze kojarzy mi się ze słowem Kanada...

...to myśli moje biegną do tego, co dla mnie najbardziej kanadyjskie w Kanadzie. Najsłynniejszej obywatelki Kanady! Do rudowłosej, piegowatej i niezwykle charyzmatycznej dziewczynki z mojego dzieciństwa, dumnej mieszkanki kanadyjskiej prowincji Wyspa Księcia Edwarda, czyli "Ani z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery (wyd. Nasza Księgarnia) i wszystkich innych książek o niej. No bo jeśli Kanada to przecież Ania, prawda? (:




To co, pomożecie?

Jeżeli macie ochotę, śmiało dodawajcie od siebie: książki o Kanadzie, reportaże o Kanadzie, wspaniałe powieści kanadyjskich pisarzy. Co chcielibyście im polecić. Niech TropiMy Przygody mają plecaki (choć czytniki) ciężkie od literatury w kolejnej podróży (:

Poprzednio:
Seria Pięciu #1: Książki pod koc
Seria Pięciu #2: Z opowiadaniem dookoła Świata
Seria Pięciu #3: Śnieżne opowieści

                                                                                                      Uściski!




Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: