Zapowiedzi wydawnicze: kwiecień 2018

3 kwietnia 2018 ,


Jeszcze jest wietrznie i szarawo, w pobliskim lesie dopiero nieśmiało zaczyna zielenić się mech, ale w ogródkach przydomowych już zakwitły krokusy, wczoraj widziałam. Wreszcie pojawił się w świecie kolor! Wiosna w końcu przyjdzie, bo zawsze przychodzi, ale najważniejsze to mieć ją w sercu. Bo kto ma wiosnę w sercu, ten spogląda na świat przez filtr o ciepłym odcieniu. Może i jest jeszcze szaro, może i muszę ubrać szalik i rękawiczki, nie przeszkadza mi to jednak w rozkładaniu kolorów kwiatów w balkonowych donicach i nuceniu przy tym wiosennego hymnu trzydziestolatków. A sama sobie zrobię wiosnę. Tobie też radzę (:

Wydawniczy kwiecień też jest kolorowy - bardzo różnorodny i bardzo obfity. Współczuję więc tym, którzy w swoich zapowiedziach wrzucają właściwie wszystko. Narobią się tym razem. Mnie wszystko nie interesuje. Mnie interesuje tylko to, co faktycznie z czasem przeczytam, o czym być może i opowiem na Wełniastym, jeżeli będzie tego warte. Dlatego wraz z moim wiernym zastępcą (kubkiem kawy) dokonaliśmy selekcji. I wiesz co? I tak wyszła mi z tego dziesiątka. Ale to dlatego, że zawiera trzy książki, które nie pojawiają się na naszym rynku po raz pierwszy, a których nie potrafię pominąć.

Dziesiątka warta uwagi = 7 nowości + 3 wznowienia.
Ułożona w kolejności pojawiania się. Częstuj się.
                                                                                                       Uściski!






- Nowości -

Martín Caparrós - Księżyc. Od nowiu do nowiu
data premiery: 04.04.2018 r.

Jeżeli miałeś do czynienia z "Głodem", doskonale wiesz, dlaczego pojawia się tutaj "Księżyc". O poprzedniej książce pisali chyba wszyscy, więc ja sobie darowałam. Jednak prawdą jest, że wrażenie na mnie zrobiła ogromne, niezatarte do dziś. Caparrós pisze w sposób niezwykły. Poruszająco o smutnej prawdzie. Z nową książką będzie tak samo, po prostu wiem.


Z opisu wydawcy:

Martín Caparrós na zlecenie Organizacji Narodów Zjednoczonych ma w krótkim czasie odwiedzić kilkanaście miejsc na świecie. W każdym z nich spotyka się z ludźmi naznaczonymi migracją. To ofiary wykluczenia i wojen. Zadaniem argentyńskiego dziennikarza jest spisanie przeprowadzonych rozmów i nadanie im formy obiektywnych reportaży. Coś jednak każe reporterowi postępować niezgodnie z narzuconymi odgórnie instrukcjami… Martín Caparrós w Księżycu… okazuje się reporterem w najwyższej formie. Podobnie jak w głośnym Głodzie także w tej książce poszerza granice gatunku. Argentyńczyk opowiada historie spotkanych ludzi i miejsc, a jednocześnie zastanawia się nad sobą. Czy on – człowiek Zachodu – kiedykolwiek zrozumie, co to znaczy być wykluczonym? Jak zachować się w obliczu takiego cierpienia? I dlaczego pod jednym księżycem dzieją się tak nieprawdopodobne rzeczy? Wstrząsająca – i jak zawsze w przypadku Caparrósa – bardzo potrzebna książka.


Hiro Arikawa - Kroniki Kota podróżnika
data premiery: 05.04.2018 r.

Po raz pierwszy kot przemówił do mnie za sprawą powieści Sōseki Natsume. Tak mi się wydaje, że ta była pierwsza. Mówiące koty nie są w Japonii niczym niezwykłym, te komentujące rzeczywistość na kartach powieści również. Japończycy lubią koci rodzaj narracji, dlatego Nana nie dziwi. A to jest historia nie tylko dla posiadaczy kotów.

Z opisu wydawcy:

Młody mężczyzna z powodu „zaistniałej sytuacji” szuka nowego domu dla swojego kota. Odwiedza w tym celu przyjaciół w różnych częściach kraju. Realna podróż zamienia się w podróż do świata wspomnień. Opowieść, pełna psychologicznych obserwacji dotyczących zarówno ludzi, jak i zwierząt, jest również historią miłości człowieka i kota. Życie jest podróżą – zauważa kot – a każdej podróży towarzyszą pożegnania. Książka wzrusza i przywraca wiarę w miłość.


Benedict Wells - Ucieczka z martwego życia
data premiery: 11.04.2018 r.

U progu dorosłości mamy pragnienia, marzenia, wizję swojej przyszłości. A potem dorosłość te wizje weryfikuje. I tylko od naszego uporu i wytrwałości zależy, czy choć jedna z nich się ziści. Inaczej utkniemy w martwym punkcie, drepcząc w miejscu, w naszym nie-naszym życiu, powoli wewnętrznie umierając. Istnieje jednak szansa, że - podobnie jak w przypadku bohatera powieści Benedicta Wellsa - los da nam szansę na zmianę. I właśnie dlatego mnie powieść Wellsa ciekawi.


Z opisu wydawcy:

Brennerowi nie ma czego zazdrościć. Z jego kariery muzycznej nic nie wyszło, praca na pełny etat, jako nauczyciela budzi w nim wstręt, a jego życie miłosne jest jedną katastrofą. Nagle odkrywa w swojej klasie nieprawdopodobny talent muzyczny: Rauliego Kantasa z Litwy. Jako manager tajemniczego chłopca chce jeszcze raz spróbować kariery muzycznej, jednak nie przypuszcza nawet, co go w związku z tym czeka… Tragikomiczna powieść o zaprzepaszczonych szansach i starych marzeniach, o miłości, Bobie Dylanie i przedziwnej podróży do Stambułu. Magiczne lato, podczas którego wszystko wydaje się znowu możliwe.


Hillary Jordan - Błoto
data premiery: 16.04.2018 r.

To będzie taka amerykańska powieść pełną gębą. O rodzinie, przyjaźni i na temat wiecznie w Stanach żywy, bo dotyczący podziałów społecznych, klasowych i rasowych. I choć z j jednej strony brzmi to jak fabuła wielu książek, które czytałam i istnieje ryzyko, że nic nowego w "Błocie" nie odnajdę, z drugiej jednak jest przeczucie. Owczy nos. A ja mu jednak ufam. Coś w tym błotku może błyszczeć.


Z opisu wydawcy:

Rok 1946. Henry McAllen przenosi się z żoną Laurą z Memphis na farmę w delcie Missisipi. Gdy on prowadzi plantację, ona walczy z przytłaczającą codziennością wychowywania córek w domu bez prądu i wody, pod okiem kłótliwego i bezdusznego teścia, pośród wszechobecnego brudu i błota. Kiedy McAllanowie borykają się z nawarstwiającymi się problemami, z europejskich frontów powracają Jamie, zawadiacki, ale emocjonalnie poobijany młodszy brat Henry’ego, i Ronsel, najstarszy syn Jacksonów, czarnoskórych dzierżawców farmy. Doświadczenie innego świata – bez podziału na czarnych i białych – pozwala im się zaprzyjaźnić. Ale rzeczywistość Południa brutalnie sprowadza ich na ziemię. Jamie i Ronsel zostają wystawieni na nieludzko ciężką próbę. To, co się wydarzy, odciśnie piętno na obu rodzinach. Kto będzie bardziej winny: ci, którzy uczynili zło, czy ci, którzy do niego dopuścili? "Błoto" to dramatyczna powieść o niemożliwej przyjaźni, sile uprzedzeń i ślepym gniewie.

Jo Nesbo - Macbeth
data premiery: 18.04.2018 r.

To już szósta powieść w serii Projekt Szekspir. Mam za sobą lekturę czterech z nich i bardzo różne po nich wrażenia. Szczerze? Od zachwytu po rozczarowanie. Za "Makbeta" wziął się Jo Nesbo. A przecież Nesbo, jeden z niewielu twórców kryminałów, których powieści lubię, chyba nie mógł tego spitolić, prawda?


Z opisu wydawcy:

Lata 70', skorumpowane miasto pełne przestępców. Macbeth, jeden z niewielu nieprzekupnych policjantów, jest dowódcą jednostki specjalnej. Po niebezpiecznej akcji przeciwko handlarzom narkotyków zaczyna piąć się po szczeblach kariery. Wspiera go Lady, piękna i wpływowa właścicielka kasyna. Mężczyzna w młodości zmagał się z problemem narkotykowym, ale uzależnienie od władzy okazuje się znacznie bardziej niebezpieczne…


Olga Tokarczuk - Opowiadania bizarne
data premiery: 18.04.2018 r.

Uwielbiam angielskie słowo bizarre. Dziwny, cudaczny. Oczywiście pochodzi z francuszczyzny, w oryginalnej wersji brzmi tak samo: bizarre i oznacza generalnie to samo. Podobnie w duńskim, niderlandzkim i być może jeszcze w jakimś innym. Bizarny jest natomiast w czeskim i słowackim. Gdzie i jak by nie występowało, dziwaczne jest piękne, bo zwiastuje coś ekstraordynaryjnego (zapomniana staropolszczyzna z dedykacją). Zwłaszcza gdy wychodzi spod pióra Olgi Tokarczuk.


Z opisu wydawcy:

Dziesięć opowiadań. Każde z nich toczy się w innej przestrzeni. Wołyń w epoce potopu szwedzkiego, współczesna Szwajcaria, odległa Azja i miejsca wyimaginowane. Czym jest poczucie dziwności i skąd ono pochodzi? Czy dziwność jest cechą świata, czy może jest w nas? Zmienny rytm opowiadań sprawia, że czytelnik ani przez chwilę nie może być pewny tego, co wydarzy się na kolejnej stronie. Olga Tokarczuk wytrąca nas ze strefy komfortu, wskazując, że świat staje się coraz bardziej niepojęty. Obecne w opowiadaniach elementy groteski, czarnego humoru, fantastyki i grozy unaoczniają, że w naszej rzeczywistości nic nie jest takim, jakim się wydaje.


Helen Oyeyemi - Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewic i inne opowiadania
data premiery: 24.04.2018 r.

O tym, że bardzo lubię ujotowską Serię z żurawiem to wiesz; staram się donosić o kolejnych pojawiających się w jej ramach tytułach... no, poza tym razem, gdy sama to przegapiłam. W kwietniu do serii dołączy Helen Oyeyemi, angielska pisarka nigeryjskiego pochodzenia i jej zbiór opowiadań dotkniętych magią. A tam gdzie realizm magiczny, choćby i afrykański, tam i ja.


Z opisu wydawcy:

Zbiór subtelnie połączonych ze sobą opowiadań brytyjskiej pisarki nigeryjskiego pochodzenia zabiera nas w wyprawę do świata przesiąkniętego realizmem magicznym. Wyraźnie odciska się w nim afrykańska wiara w cuda, a duchy są z nami na co dzień. Oyeyemi mistrzowsko prowadzi narrację, zręcznie żongluje stylami i aluzjami, a nieco ekscentryczne poczucie humoru autorki sprawia, że każda historia jest jedyna w swoim rodzaju. "Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch i inne opowiadania" zbiera na Zachodzie entuzjastyczne recenzje. W 2017 roku otrzymała m.in. nagrodę główną PEN Open Book, pojawiła się też w zestawieniu najlepszych książek roku witryn Slate i NPR Books.


- Wznowienia -

Tahar Ben Jelloun - To oślepiające, nieobecne światło
data wydania: 06.04.2018 r.

Ta oparta o prawdziwe wydarzenia opowieść doczekuje się właśnie swojego drugiego wydania, a ja mam ją na swojej liście do przeczytania jeszcze od czasu premiery. Drugie wydanie to znak. Tym razem po prostu muszę.


Z opisu wydawcy:

Maroko, tajne więzienie Tazmamart. Bohater powieści, skazany za udział w zamachu na króla, zostaje – podobnie jak jego towarzysze – osadzony w celi wielkości grobu. Pod ziemią, bez światła, bez kontaktu ze światem zewnętrznym, ma umierać długo i w męczarniach. Jest jednak coś, co sprawi, że po osiemnastu latach nadal będzie żył i kiedy wyjdzie na wolność, opowie innym tę wstrząsającą historię. Tahar Ben Jelloun nada zaś jego relacji doskonałą artystyczną formę. To jedna z najpiękniejszych i najbardziej przejmujących powieści ostatnich lat. Wpisuje się w tradycję literatury łagrowej i obozowej, ale wprowadza do niej nowe tony: odmienną wrażliwość i islamski mistycyzm. Dla jednych książka Ben Jellouna będzie zapisem dramatycznych przeżyć, dla innych – poetycką opowieścią o wyzwoleniu. Jest jednocześnie jednym i drugim: ukazuje pełnię człowieczeństwa.


Jolanta Brach-Czaina - Szczeliny istnienia
data wydania:  09.04.2018 r.

Piękna książka o życiu. O istnieniu i wadze codzienności.
O błahostkach, które okazują się błahymi nie być.
To dobrze, że jest wznawiana.


Z opisu wydawcy:

Ścierka, piasek, szczur, talerz, pąk, kiełbasa, wiśnia, kurz – egzystencjalny konkret to podstawa rozważań Jolanty Brach-Czainy w książce Szczeliny istnienia. Wydany po raz pierwszy w 1992 roku esej był wielkim wydarzeniem literackim. Zyskał miano książki kultowej, „biblii feminizmu”. Przede wszystkim jednak czytelnicy odbierali te niewielkie objętościowo teksty bardzo osobiście, ponieważ pada w nich pytanie nawet nie o to, jak powinniśmy istnieć, ale o to, jak rzeczywiście istniejemy. "Szczeliny istnienia" pokazują nam, że „codzienność jest nie tylko bezpieczną, płytką laguną nieruchomej nudy, lecz także samym środkiem bytowania, miejscem podstępnej, głębinowej, nieprzejednanej walki sił istnienia i unicestwiania”.  


Alejo Carpentier - Królestwo z tego świata
data wydania: 20.04.2018 r. przesunięta na 07.05.2018 r.

Pamiętam tę powieść jeszcze z serii latynoamerykańskiej wydawnictwa literackiego. Bo taką ją dzięki bibliotece przeczytałam lata temu po raz pierwszy. To nowe, bardzo, bardzo ładne wydanie sprawia, że będą ją miała we własnej kolekcji i już na własność. No i przeczytam ją sobie znowu. Po dwakroć wełniaste łiii! (:


Z opisu wydawcy:

Powieść ta to faktyczny debiut jednego z najwybitniejszych pisarzy kubańskich. Zrodziły ją obserwacje poczynione przez Carpentiera w czasie pobytu na Haiti i dojrzewające w jego artystycznej świadomości pojmowanie osobliwości kulturowej Ameryki Łacińskiej jako społeczności multietnicznej, wielobarwnej, wielopłaszczyznowej - takiej, w której magia, gusła i wszechpotężne wudu są równie realne jak rzeczywistość materialna. Powieść przedstawia przybycie na Haiti Marii Pauliny Bonaparte, ukochanej siostry Napoleona, i objęcie władzy królewskiej przez czarnoskórego Henri Christophe'a; ten historyczny epizod służy za pretekst do wykreowania postaci Mackandaka, obdarzonego nadprzyrodzonymi właściwościami, przede wszystkim nieśmiertelnością. Jest to wielka metafora doli człowieczej Latynosów. W „Królestwie z tego świata” Carpentier wyciąga pisarskie konsekwencje z wypowiedzianego przez siebie słynnego zdania: "Historia całej Ameryki nie jest niczym innym, jak kroniką rzeczywistości cudownej".  


Okładki i opisy pochodzą ze stron wydawców.
Zaś moje osobiste zdanie od siebie z mojej osobistej głowy.
To którą książkę będziemy czytać razem?

J.W.



Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: