Zapowiedzi wydawnicze: październik 2018

29 września 2018 ,


Dzień dobry! Donoszę, że z dniem dzisiejszym powracam do stałego rytmu działalności Wełniastej strony. Już nigdzie nie jadę, już nic spontanicznie nie wyczyniam, już nadmierny ruch zamieniam na bezruch, sweter z wełny, książki, kawy/herbaty i kremy z pomarańczowych warzyw. Tryb spokój i rutyna na kilka miesięcy uważam za prawidłowo aktywowany.

A normalność rozpoczniemy od... nienormalnych zapowiedzi wydawniczych.

Przyznaję, że ilość DOBRA w jakie obfitować będzie październik, przerosła moje najśmielsze oczekiwania. I to nie tylko pod względem nowości. Jest to także miesiąc pełen doskonałych wznowień - dość wspomnieć takie tytuły jak "Hańba" Coetzee, "Kraina chichów" Carolla czy "Ptasiek" Whartona. Ha! Choć normalnie nie mam problemu z wyborem tych pięciu czy sześciu najów na potrzeby przeglądu, a nadmiar wyrzucam z koszyka bez mrugnięcia okiem, w tym miesiącu jestem zmuszona wręcz zasypać Cię ilością okładek, bo prawdę pisząc, nie potrafiłabym zdecydować, którą odłożyć.

Zatem zapinaj szlafrok, wskakuj w puchate bambosze, weź kubek w dłoń i ruszajmy na spacer między półkami. 
Ze względu na ilość zrobimy to w starym stylu. Chodź.



1. Moje.
  
Popatrz na to. Widok tych nazwisk wywołuje w moim serduszku radość, potrzebę poskakania po łóżku i kupienia nowego regału na książki. Radość że oto są, że Ci panowie znów coś dla mnie napisali, że ponownie w zaciszu własnych idealnie przytulnych czterech kątów doświadczę obcowania z ich prozą. Javier Marías, Lars Saabye Christensen, Haruki Murakami. Moi trzej kandydaci do Literackiej Nagrody Nobla w jednym miesiącu. To jest kombo na zarwanie nie jednej, a pełnego tygodnia nocy ❤


Javier Marias: Berta Isla
wyd. Sonia Draga, premiera: 03-10-2018 r.
Berta Isla to frapująca i zniewalająca historia pewnego oczekiwania i przemiany, którą przechodzą jej bohaterowie, a także kruchości i uporu towarzyszącym miłosnemu związkowi skazanemu na tajemnicę i ukrywanie prawdy, na udawanie i spekulacje, wreszcie na żal pomieszany z poczuciem lojalności.

Lars Saabye Christensen: Magnes
wyd. Literackie, premiera: 31-10-2018 r.
Tłem dla tej opowieści są dwa duże miasta – Oslo i San Francisco. Wraz z Synne i Jokumem czytelnik obserwuje kolejne dekady XX wieku, towarzyszące im zmiany w sztuce, społeczeństwie i sposobach postrzegania świata. Po raz kolejny jednym z pierwszoplanowych bohaterów w twórczości Christensena okazuje się... czas.

Haruki Murakami: Śmierć Komandora. Tom 1. Pojawia się idea
wyd. Muza, premiera: 17-10-2018 r.
W Hong Kongu została uznana za nieprzyzwoitą, ocenzurowana i zakazana dla czytelników poniżej 18 roku życia. W Japonii w środowisku skrajnej prawicy wywołała oskarżenia wobec Harukiego Murakamiego o zdradę narodową, choć jednocześnie została okrzyknięta jednym z największych dokonań tego pisarza. „Śmierć Komandora” to obszerna dwutomowa powieść, na którą fani Murakamiego czekali aż pięć lat.



2. Rodzime.
 
Nasze także zapowiada się cudownie. Po pierwsze Wiesław Myśliwski. Autor do którego ciężko mi było się zbliżyć przez pewną historię z dzieciństwa z pewną okładką jednej jego książki. Jednak dzięki czytaniu tego, co mi polecili czytelnicy Wełniastego, przeczytałam "Traktat o łuskaniu fasoli". I jestem za-chwy-co-na, Jeszcze słówzeńniepotraf, ale to minie, tymczasem zamówiłam sobie "Widnokrąg". Poza tym skoro jesień to idzie nowa powieść Jakuba Małeckiego; choć jeszcze nie wiem, jak treścią, to okładką już u mnie wygrała oraz kolejna nowa powieść Marty, do której poczucia humoru mam zwyczajnie słabość. Na jesień jak znalazł.


Wiesław Myśliwski: Ucho igielne
wyd. Znak, premiera 08-10-2018 r.
Poruszająca medytacja nad ludzkim losem, pamięcią i historią, zagadkowością intymnych relacji, a przede wszystkim nad tajemnicą spotkania młodości i starości. W powieści Myśliwskiego jak w lustrze odbija się kawał polskiej historii ze wszystkim, co w niej dramatyczne, bolesne, przemilczane i niewypowiedziane. Przede wszystkim jednak jest to rzecz o tym, jak upływający czas odciska piętno na ludzkim doświadczaniu siebie i świata.

Jakub Małecki: Nikt nie idzie
wyd. SQN, premiera: 31-10-2018 r.
Małecki prowokuje czytelnika, by na podstawie rozsypanych wspomnień stopniowo odkrywał prawdziwy bieg zdarzeń. Gdzieś są słowa niewypowiedziane, niespełnione relacje oraz gesty zawieszone między dwojgiem bliskich i obcych sobie ludzi. Wielkie miasto wypełniają miłość i samotność.

Marta Kisiel: Pierwsze Słowo
wyd. Uroboros, premiera 17-10-2018 r.
Czasem dowcipnie, innym razem mrocznie. Zawsze klimatycznie i z wielką klasą. Czy to zamtuz, czy biuro komisji przyznającej Certyfikat Międzynarodowej Jakości Fantastycznej, czy carski zamek, a może tonące we mgle zaułki miasta – Marta Kisiel udowadnia, że jej wyobraźnia (podobnie jak poczucie humoru) nie ma żadnych granic. 


3. Obce.


A teraz wyliczanka. Kolejność przypadkowa - jak je 'dodaj' zaciągnęło.  Ibáñez, Allende, czyli mój hispanojęzyczny świat ciągle w natarciu. "Kobietę w bieli" Collinsa chcę przeczytać od czasów pierwszej lektury "Drooda" Simmonsa, zaś Jacobsen intryguje mnie od czasu Bookera. Do tego kolejna książka z tak lubianej przeze mnie serii z Żurawiem i na sam koniec Celeste Ng w polskiej odsłonie. <nieme hah!>




Andrés Ibáñez: Księżna jeleń
wyd, Rebis, premiera: 16-10-2018 r.
To wyprawa w poszukiwaniu naszych wewnętrznych demonów, a także refleksja nad władzą, zniewoleniem i wolnością. Oto ukazuje się naszym oczom osobny świat, żywy w każdym szczególe: ludne miasto Irundast, nad którym góruje Wieża Magów, gdzie mieszkają piękna Olcha, król Urbán i arcymag Saamsar de Olden, a dalej całe uniwersum nieogarnionych imperiów, fanatycznych religii i prastarych legend. Znajdziemy tu kolejne etapy magicznych wtajemniczeń, wielką miłość, długą podróż, niekończącą się wojnę. A przecież ten świat z obłoków i wyobraźni boleśnie przypomina nasz własny.

Isabel Allende: W samym środku zimy
wyd. Muza, premiera: 17-10-2018 r.
W samym środku brooklyńskiej śnieżycy sześćdziesięcioletni Richard Bowmaster, profesor uniwersytecki, wjeżdża w bagażnik samochodu Evelyn Ortegi, młodej nielegalnej imigrantki z Gwatemali. To, co z początku wydawało się zaledwie drobnym wypadkiem, staje się czymś o wiele poważniejszym i niespodziewanym, z chwilą gdy Evelyn staje w progu domu profesora w poszukiwaniu pomocy. Te zupełnie różne osoby wyruszają ku dramatycznej i niezwykłej przygodzie, która ma miejsce na współczesnym Brooklynie, lecz jej korzenie sięgają niedawnej przeszłości w Gwatemali, lat siedemdziesiątych w Chile i oraz osiemdziesiątych w Brazylii. To właśnie w przeszłości bohaterowie znajdują swoją wewnętrzną siłę. 

Wilkie Collins: Kobieta w bieli
wyd. MG, premiera: 31-10-2018 r.
Jedna z pierwszych powieści kryminalnych i powszechnie traktowana jako jedna z najpiękniejszych z gatunku powieści sensacyjnej! Mistrzowski przykład fikcji detektywistycznej z bohaterem, Walterem Hartrightem, stosującym wiele technik śledczych późniejszych prywatnych detektywów.  Użycie wielowątkowych relacji wynika z prawniczego wykształcenia Collinsa, i jak sam wskazuje w swoim wstępie: „historia tu przedstawiona będzie opowiedziana przez więcej niż jedno pióro, jak historia przestępstwa przeciw prawu jest opowiedziana w sądzie przez więcej niż jednego świadka”. 

Roy Jacobsen: Niewidzialni
wyd. Poznańskie, premiera: 03-10-2018 r.
To powieść odznaczająca się uniwersalnością, prostotą i zrównoważeniem z jednej strony, z drugiej szokuje majestatem rodem z Szekspira w oślepiających opisach burz i sztormów. Umieszczając akcję na wysepce tak małej, że miejsca wystarcza tylko dla jednej rodziny, Jacobsen obnaża świat i pozbawia nas wszelkich złudzeń w marzeniach o utopii. 

Christoph Ransmayr: Cesarski zegarmistrz
wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, premiera 03-10-2018 r.

Cesarski zegarmistrz jest pełną maestrii powieścią o ojcowskiej miłości, wielkiej pasji i ambicji. To jednocześnie historia o zderzeniu odmiennych rzeczywistości – Wschodu i Zachodu – oraz o zetknięciu się zwykłego człowieka z władcą-bogiem, który pragnie stać ponad upływem czasu. Ransmayr tworzy zapierające dech w piersiach obrazy, snując jednocześnie filozoficzną refleksję nad upływającym czasem. Ta wyjątkowa powieść sprawia, że czas zdaje się płynąć inaczej. 

Celeste Ng: Małe ogniska
wyd. Papierowy Księżyc, premiera 03-10-2018 r.

W Shaker Heights, spokojnym, postępowym miasteczku na obrzeżach Cleveland, wszystko zostało zaplanowane – począwszy od rozkładu krętych dróg, przez kolory domów, na pełnych sukcesów życiach jego mieszkańców kończąc. A nikt nie uosabia lepiej ducha tego miejsca niż Elena Richardson, która kieruje się zasadą, że najważniejsze jest trzymanie się zasad. To powieść, która zgłębia wagę tajemnic, naturę sztuki i tożsamości oraz niemal zwierzęcą siłę matczynej miłości, jak również niebezpieczeństwa czyhające za przekonaniem, że trzymanie się zasad może nas obronić przed katastrofą.

A moją recenzję znajdziesz tutaj: Celeste Ng - Małe Ogniska



Dwanaście tytułów.
A każdy wart oddania swojej soboty. Patrząc po moich wrześniowych zakupach, prawda maluje się tak, że pewnie dla większości przypadków nie zawaham się i oddam: kasę, sobotę, swój czas. I nic z tego raczej nie będzie zmarnowane. Odkąd tu jestem, tak jeszcze nie było. Tegoroczne wrzesień i październik mnie naprawdę zachwycają.

/odstawia kubek/
No, to co będziemy czytać razem? Dziel się.


Uściski!


/zamieszczone okładki i opisy fabuły pochodzą ze stron wydawców, pozwoliłam je sobie skrócić/



Powiązane tytuły

0 komentarzy

Cieszę się, że tu jesteś, bo to dla mnie mobilizacja do dalszego pisania.
Dziękuję również za Twój komentarz. Może to być początek ciekawej rozmowy (: