Wełniaste Podejście do Literatury

O WEŁNIASTYM

Piszę bowiem, nie aby prawdę przez siebie poznaną utrwalić, tylko by ku prawdzie, której nie znam dotrzeć. Gromadzę tysiące i tysiące słów. Nie! Źle się wyraziłem: gromadzę; lepiej: kopię. Te tysiące i tysiące słów z głębin siebie wydobywam, rzucam je na pergamin […] krocie słów to coś, z czego muszę się wyzwolić, by dokopać się - do czego? nie wiem. […] I właśnie teraz zastanawiam się, czy nie jest celem tej mojej roboty dokopanie się do radości życia. Że oto gdzieś jeszcze dalekie są słowa, zestawienia słów, zestawień zespoły, do których dotarcie pozwoli mi odczuć dreszcz, co na mowę przełożony znaczyłby: „Jak to dobrze, że żyję”.

Słowo i ciało - Teodor Parnicki

Całe Wełniaste Podejście do Literatury to tylko ta strona i jedna ja. Wielbicielka literatury iberyjskiej i iberoamerykańskiej, reagująca szczególnie entuzjastycznie na hasło realizm magiczny. Fanka mleka z kawą i cynamonem, zielonej herbaty i kwaśnych jabłek, która w towarzystwie obcych ludzi przeważnie milczy jak zaklęta, uważnie się im przy tym przyglądając.

Lubię pisać zdecydowanie bardziej niż rozmawiać, a to co piszę, jest często dalekie od recenzji. Wszystko zależy od czytanej książki. Opisuję  literaturę na swój wełniasty sposób, bo czytanie to sprawa bardzo indywidualna. A przymiotnik wełniaste jest ładniejsze niż wełniste.

Spotkasz się zatem na Wełniastym z książkami, które potrafią skłonić czytelnika do myślenia, do zastanowienia się nad tym, co chcą nam przekazać, nad poruszanym przez nie tematem. Z tym co wymagające, z tym co piękne, z tym co poruszające, z tym co filozoficzne nieco, z tym co magiczne i z tym co fantastyczne. Bo czytam książki, nie zamykając się przy tym w literackich gatunkach. I Ty i ja mamy więc szeroki wachlarz możliwości. 

Są książki wyjątkowe, poruszające, ważne i zmieniające ludzkie spojrzenie na świat. Czasem na nie trafiam. Zyskują wówczas miano wełniastych i wędrują na listę wełniastych ulubieńców. Takich powieści nieustannie szukam. 

A zgodnie z zasłyszanym kiedyś "Myślę, więc czytam. Czytam, więc jestem" o tym mam nadzieję pisać. Uściski.
 

Zaczęło się w Trójmieście, dnia 11 lipca 2013 roku. I trwa po dziś dzień.
fot. Ana Matusevic